Coraz więcej firm stosuje systemy GPS do zarządzania flotami swoich pojazdów. Czy ta rewolucja dotknie również rynek szkół jazdy?

Systemy do zarządzania flotami stają się powoli standardem wśród przedsiębiorstw, które stawiają na takie sprawy, jak obniżenie kosztów użytkowania pojazdów poprzez kontrolę prędkości i zmniejszenie zużycia sprzętu, czy ograniczenie nieuzasadnionych wydatków dzięki rozliczeniu korzystania z pojazdu w dni wolne od pracy lub poza dozwolonym obszarem pracy. Jakie jeszcze korzyści daje nam zaopatrzenie samochodów w GPS? - Systemy te dają nam nieocenione narzędzie kontrolne - mówi Robert Stachniak, fleet manager firmy Komfort. - Kontrolować można stan, paliwa, prędkości, no i to, gdzie samochód się znajduje w danym momencie i jaką trasę pokonuje w ciągu jednego dnia. Pozwala to na dużą optymalizację kosztów użytkowania pojazdów.


Specjaliści wspominają również, że za pomocą GPS-u można zweryfikować zachowania danego kierowcy za kierownicą. - Można tu przykładowo zweryfikować, czy nasz kierowca jeździ z dozwoloną prędkością - tłumaczy Stachniak. - Można sprawdzić, czy dana osoba stosuje się do zasad ekonomicznej jazdy, na czym wielu przedsiębiorcom zaczyna zależeć. Można tutaj też zbadać, czy kierowca nie robi zbyt często tzw. przepałów, czyli wzmożonej eksploatacji. Co ważne, dzięki specjalnym systemom można również kontrolować poziom płynów w aucie, mam tu na myśli głównie paliwo. Dostajemy dzięki temu informację o każdej ingerencji w bak paliwowy i dzięki temu nie narażamy się na straty paliwa firmowego.


Firmy użytkujące systemy GPS w swoich flotach podzielić można na dwie grupy. Pierwsza to firmy użytkujące samochody do 3,5 tony, a druga to te, których floty składają się głównie z samochodów ciężarowych powyżej 3,5 tony, czyli te, które np. zajmują się zawodowo przewozem towarów. Te drugie mają już z reguły system tachografu oraz system lokalizacji, czyli tak zwany GPS. Do pierwszej grupy należą firmy, które bazują na samochodach osobowych, które są używane przez pracowników, np. przez przedstawicieli handlowych. Ta grupa firm już też coraz częściej decyduje się na stosowanie systemów GPS w swoich pojazdach. Czy więc systemy takie mogą zyskać uznanie również wśród właścicieli ośrodków szkolenia kierowców? Zdaniem Stachniaka systemy GPS powinny niebawem spopularyzować się wśród przedsiębiorców prowadzących szkolenia dla kierowców. - Właściciel OSK, który powierza samochód swojemu pracownikowi, czyli instruktorowi pojazdu, którym ten szkoli kursantów, też coraz częściej chciałby wiedzieć, co z tym samochodem się w ciągu godzin jazdy dzieje. Tu dostaje urządzenie, które wskaże mu, gdzie samochód się znajduje, gdzie zbyt długo stał czy jakimi trasami kursant jeździł.


Maciej Piaszczyński


 

redaktor felietonista z działu
Shopping Cart
Brak produktów w Twoim koszyku.
Razem
0,00 
0