Biorąc pod uwagę losy wszystkich, ale to wszystkich wcześniejszych wystąpień parlamentarzystów, dyrektorów WORD-ów, środowiska OSK, w tym moich, odpowiedzi PT panów Sęsołów, Jarmuziewiczów, Piętków powinny kończyć się grzecznościowym zwrotem: „kolejne wystąpienie w tej sprawie kierujcie, obywatele, na Berdyczów”.

Właśnie dostałem kolejne pismo z Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, podpisane przez radcę prezesa Rady Ministrów, pana Adama Sęsołę. Pismo, tak jak poprzednie sprzed roku, adresowane jest do ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej i zawiera „prośbę o stosowne rozpatrzenie” mojego kolejnego publicznego wystąpienia w sprawie naprawy ustawy o kierujących pojazdami. Biorąc pod uwagę losy wszystkich, ale to wszystkich wcześniejszych wystąpień parlamentarzystów, dyrektorów WORD-ów, środowiska OSK, w tym moich, odpowiedzi PT panów Sęsołów, Jarmuziewiczów, Piętków itd., itp. powinny kończyć się grzecznościowym zwrotem: „kolejne wystąpienie w tej sprawie kierujcie, obywatele, na Berdyczów”.


Czym ja się martwię? Przecież są kolejne unijne miliardy. Wystarczy na wiele cennych, bezcennych, wartościowych inicjatyw, szkoleń itd., itp. w zakresie BRD. Ostrzegam! Wielokrotnie wypowiadane BRD, BRD, BRD, itd. szczególnie po 19 stycznia 2013 roku, może być słyszane jako bredzę, bredzę, bredzę.


Bardzo Ważny Policjant, Ważni Dyrektorzy prężnie działających WORD-ów, Zatroskani Redaktorzy, a nawet Prześwietni Instruktorzy wszem wobec, w telewizorze, radiu, gazecie i w lodówce opowiadają, jakie to nowe testy są proste, tylko lud polski najciemniejszy z ciemnych. Słowem, europejska ciemnota i ogon. W Niemczech, kiedy niezdawalność egzaminów na prawo jazdy kategorii B sięgnęła dwudziestu kilku procent, czyli wyniosła tyle, ile u nas zdawalność, ichni fachowcy wszczęli alarm i usiłują dociec przyczyny. Mam nadzieję, że przebiją się uczciwe, logiczne głosy ludzi, którzy usiłują rzetelnie zanalizować przyczyny naszej narodowej porażki 19 stycznia na drodze do poprawy BRD.


Normalnie na co dzień nie donoszę, ale tym razem głośno powiem, że jeden taki z RMF FM nazwał na głos rewolucję 19 stycznia jednego takiego ministra blamażem. Na miejscu tego ministra nie przejmowałbym się tym jednym dziennikarzem. Dziesiątki, setki innych nie zadziera głowy i nie patrzy do góry na Władzę. Patrzą pryncypialnie i surowo na masy tępe, które nie rozumieją światłej rewolucji w zakresie BRD i chcą dalej kuć na blachę testy słusznie minione.


Dyrektorzy WORD-ów zachowali przedrewolucyjną ruchliwość - mam na myśli rewolucję 19 stycznia. Nadal stadkami jeżdżą po kraju i starają się wdrożyć jednolity system teleinformatyczny oraz jednolity egzamin prywatno-państwowy, chociaż wcześniej ogłosili 49 osobnych przetargów, czy jak to nazwać, żeby prawdy nie powiedzieć. Tylko dawną jedność, ucieleśnioną w KSD WORD, diabli wzięli. Wystarczy spojrzeć na datę i treść newsów na stronie internetowej KSD WORD. Ci, co obstawili „jednolity system teleinformatyczny” od PWPW, zacierają ręce mimo obsuwy z podpisem elektronicznym, z egzaminem wewnętrznym dla OSK, ze statystykami dla starostów i marszałków. Ci, co obstawili ITS, bo miało być tanio i wygodnie, jak w starym dobrym małżeństwie, zaciskają pięści i zagryzają wargi, rozglądając się bezsilnie, komu by tu...


Za ITS osobiście odpowiada pan minister Jarmuziewicz, za PWPW chyba pan minister Budzanowski. Jeden wysportowany maratończyk, drugi tryskający młodością. Może by tak spotkanie na ubitej ziemi?


Na sędziego proponuję szefa NIK. Chociaż, ze względu na wagę zawodników, pan premier byłby stosowniejszy. No i werdykt byłby bezdyskusyjny i natychmiast wykonalny. Mógłby brzmieć, zakładając przegraną pana ministra Tadeusza Jarmuziewicza, „z dniem... odwołuję pana ze stanowiska podsekretarza stanu w Ministerstwie Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej”. Krótko i na temat. Nieodwołalnie.


Co w tej sytuacji robią nasi drodzy parlamentarzyści? Otóż zajmują się rewolucją 19 stycznia jak na polityków przystało - politycznie.


Rządząca koalicja usiłuje ulżyć narodowi rozbijając WORD-y przez ich rozdrobnienie. Żeby było sprawiedliwie, proponuję filię WORD-ów w każdym powiecie. Skończą się narzekania radnych w tej materii dotychczas bezradnych na nadmiar elek na ich ulicach. Ale uwaga! Zamiast narzekać na elki, trzeba będzie realnie usprawnić ruch drogowy w swoim mieście. Opozycja usiłuje zaś ulżyć narodowi pisząc kolejne interpelacje, nie bacząc, że i tak zostaną skierowane na Berdyczów.


Krok do przodu, krok w tył, krok w lewo, krok w prawo. To nie jest zapis choreografii Jarmuziewicz Style’u. Jest ruch? Jest. Jest postęp? Nie ma. Tak wyszło. Głupi naród nie umie przyjąć na klatę tego, co stworzyły dla niego światłe elity. Narodzie, jeżeli coś ma wyjść z tego naszego wspólnego bytowania pod orłem białym i biało-czerwonym sztandarem, to musimy przyjąć odpowiedzialność za nasze elity. Przecież to krew z krwi, kość z kości nasi. Nie wystarczy ich wybrać, od dołu do góry, nie wystarczy uwierzyć, że oni sługi nasze oddane. Trzeba mówić głośno i wyraźnie, czego dla siebie chcemy, czego w związku z tym od nich wymagamy i egzekwować, co ustalone. A gałganów, którzy elitarność rozumieją jako podział na panów i ciemny lud, gnać, gdzie pieprz rośnie.


Ta ustawa naciągana, cięta i gięta z rozporządzeniami niewydanymi lub wydanymi za późno i byle jak nie nadaje się w obecnym kształcie do życia. Zgodnie z przewidywaniami, zatruwa życie tysięcy, setek tysięcy, milionów obywateli. Właśnie tak rośnie liczba pokrzywdzonych tym chorym prawem. Przerwijmy to. Za chwilę, zamiast jednolitego systemu teleinformatycznego, będziemy mieli, zgodnie z proroctwem ministra Jarmuziewicza, objawionym 12 czerwca 2012 r. w Senacie RP, 49 systemów teleinformatycznych, z 49 sprywatyzowanymi państwowymi egzaminami na prawo jazdy. Mazowsze już ruszyło z przetargiem. Wiadomo, stolica i siedziba KSD WORD. Prezes musi być najszybszy.


Panie Premierze, elity zawiodły, naród cierpi, tylko Pan może zaprowadzić porządek.


 


Eugeniusz Kubiś


 

redaktor felietonista z działu
Shopping Cart
Brak produktów w Twoim koszyku.
Razem
0,00 
0