Wczoraj na stronach Rządowego Centrum Legislacji opublikowany został projekt ustawy, która ponownie odsunie w czasie wdrożenie CEPiK-u 2.0 i wszystkich związanych z tym systemem rozwiązań. Co możemy z niego wyczytać?

Od niedawna, po, najdelikatniej rzecz ujmując, kłopotliwym starcie nowej Centralnej Ewidencji Pojazdów, przesunięcie przynajmniej niektórych z zaplanowanych na 4 czerwca 2018 roku zmian wydawało się przesądzone. Opublikowany 26 lutego projekt ustawy pokazuje jednak, że tym razem prawodawca zmienił podejście do zagadnienia. Nie wskazano w nim po prostu nowej daty wejścia w życie przepisów. Zamiast tego podzielono wdrożenie CEPiK-u 2.0 na etapy, a ministrowi cyfryzacji przyznano uprawnienie do ogłaszania wdrożenia poszczególnych etapów za pośrednictwem „komunikatów” publikowanych w Biuletynie Informacji Publicznej. Jednocześnie wskazano, że do czasu takiego wdrożenia - kiedykolwiek ono nastąpi - uzależnionych od niego przepisów „nie stosuje się”. Dotyczy to m.in. całego rozdziału 14 ustawy o kierujących pojazdami, poświęconego okresowi próbnemu.


Mamy zatem do czynienia z sytuacją, w której przepisy m.in. o zielonych listkach i obowiązkowych szkoleniach w ośrodkach doskonalenia techniki jazdy, formalnie wejdą w życie 4 czerwca, ale w praktyce ich stosowanie będzie zawieszone do czasu, kiedy po komunikacie ministra uruchomione zostaną wymagane funkcjonalności systemu CEPiK 2.0. Brakuje jednak informacji o tym, jak długo może to potrwać oraz z jakim wyprzedzeniem miałby zostać wydany taki komunikat ministra, co może oznaczać stan permanentnej niepewności.


Radosław Biernat, specjalista ds. prawnych w firmie e-kierowca, publicysta miesięcznika „Szkoła Jazdy”.

felietonista z działu
Shopping Cart
Brak produktów w Twoim koszyku.
Razem
0,00 
0