Coraz
częściej możemy spotkać na drodze elektryczne auto, ale nie będzie to z
pewnością auto szkoły nauki jazdy.





  • W Niemczech zaledwie 5% szkół nauki jazdy posiada pojazd elektryczny
  • Ostatnie dwa lata to ledwo 3% wzrost aut elektrycznych w tej branży na niemieckim rynku szkoleniowym
  • Z przeprowadzonych badań wynika, że tylko 5% kursantów zainteresowanych jest nauką na e-aucie.




Na
,,problem" braku elektrycznego auta w OSK może mieć wpływ też kwestia
trybu jazdy. Elektryczne samochody nie posiadają nawet skrzyni biegów. Zamiast
tego jest jakby przełącznik, który umożliwia przełączanie możliwości jazdy do
przodu lub tyłu. Auta elektryczne nie posiadają więc sprzęgła dlatego osoby,
które zdałyby egzamin na takim aucie, nie mogłyby jeździć potem autem ze
skrzynią manualną.





Większość aut nauki jazdy to pojazdy z silnikami diesla, a więc silniki najmniej ekologiczne dla środowiska. Co ciekawe takie silniki posiada np. Małopolski Ośrodek Ruchu Drogowego, a Kraków to przecież ,,stolica smogu". Na szczęście z końcem obecnego roku planowana jest zmiana floty na pojazdy ze silnikiem benzynowym.





W Polsce niektóre firmy carsharingowe wypożyczają auta elektryczne na minuty. Młodzi, nowocześni i mobilni kierowcy z pewnością są w targecie klientów.





Czy elektryczne auto nauki jazdy ma sens?





Auta elektryczne mają mniejszy zasięg niż spalinowe, ale 300km to i po mieście chyba wystarczy. Potem podjazd pod szybką ładowarkę, 1h ładowania i znowu ruszamy dalej.





Najważniejsze korzyści elektrycznego auta?





  • Dopłaty od Państwa na zakup nowego samochodu
  • Brak opłat za parkowanie w centrach miast
  • Możliwość jazdy buspasem
  • Nie emitują zanieczyszczeń
  • Cisza jakiej nie wygeneruje auto spalinowe




Minusy elektrycznego auta?





Osoba, która zda egzamin będzie mogła jeździć tylko samochodem z automatyczną skrzynią biegów, a więc już na wstępie tracimy sporo klientów. Jednak jako uzupełnienie oferty jak najbardziej eKo eLka ma sens.





Myślę, że szkoły nauki jazdy zaczną inwestować w e-auta wtedy, kiedy WORDy wprowadzą elektryczne pojazdy do egzaminowania. Jazda elektrycznym autem różni się nieco od jazdy zwykłym spalinowcem, ale nowa technologia to rozwój, a szkoły nauki jazdy też muszą się rozwijać.





Albin
Sieczkowski, bloger motoryzacyjny






Albin Sieczkowski felietonista z działu Felietony
Shopping Cart
Brak produktów w Twoim koszyku.
Razem
0,00 
0