Ekojazda na egzamin

Ecodriving

Na początku maja Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju opublikowało projekt zmiany jednego z rozporządzeń, tak żeby umożliwić ocenianie na egzaminie państwowym umiejętności ekojazdy. Nowe przepisy mają wejść w życie 1 stycznia 2015 roku.

Zmianie uległoby rozporządzenie w sprawie egzaminowania osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami, szkolenia, egzaminowania i uzyskiwania uprawnień przez egzaminatorów oraz wzorów dokumentów. Jest to podyktowane potrzebą wdrożenia do prawa polskiego części dyrektywy unijnej w zakresie eco-drivingu. Co się pod tą nazwą kryje? W najprostszych słowach to sposób prowadzenia samochodu, dzięki któremu spala on mniej paliwa, a przez to koszty jego utrzymania są niższe.

? Jest to technika jazdy skutkująca oszczędnościami paliwa rzędu 5 ? 20 proc. oraz obniżająca koszty eksploatacji pojazdów (klocki hamulcowe, układ przeniesienia napędu, zużycie silników) – tłumaczy Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Jazdy Renault. ? W dużych flotach wdrożenie ekojazdy prowadzi do oszczędności liczonych w setkach tysięcy złotych rocznie. Natomiast przeciętny kierowca, dzięki stosowaniu się do zasad eco-drivingu, jest w stanie zaoszczędzić od kilkudziesięciu do kilkuset złotych miesięcznie.

Obroty i biegi

Proponowane przez ministerstwo nowości przełożą się na nowe zadania egzaminacyjne. Jakie? Oceniana zostanie „umiejętność właściwej dla energooszczędnej jazdy zmiany biegów (dotyczy wyłącznie egzaminu państwowego przeprowadzanego w zakresie prawa jazdy kategorii B, B+E, C1, C1+E, C, C+E, D1, D1+E, D i D+E); w zakresie prawa jazdy kategorii B osoba egzaminowana powinna dokonywać zmiany biegu na wyższy w momencie, kiedy silnik osiągnie około 2 tys. obrotów na minutę, a pierwsze cztery biegi powinny być włączone, zanim pojazd osiągnie 50 km/h” oraz „umiejętność właściwego dla energooszczędnej jazdy korzystania z momentu obrotowego silnika podczas hamowania; stosowanie hamowania silnikiem (dotyczy wyłącznie egzaminu państwowego przeprowadzanego w zakresie prawa jazdy kategorii B, B+E, C1, C1+E, C, C+E, D1, D1+E, D i D+E)”. Co możemy przeczytać w uzasadnieniu projektu? „Obydwie umiejętności wpływają na efektywne zużycie paliwa”.

Sztywne przepisy czy rozsądek?

Nowe przepisy mają wejść w życie 1 stycznia 2015 roku. Jak odnoszą się do nich dyrektorzy wojewódzkich ośrodków ruchu drogowego?

? Niepokoi mnie jedna rzecz – mówi Łukasz Kucharski, prezes KSD WORD i dyrektor WORD w Łodzi. – Obawiam się, że wpisanie do rozporządzenia konkretnej liczby obrotów niczego dobrego nie przyniesie. Dlaczego? Zachęca to do uczenia żelaznych, niezmienianych zachowań. A trzeba pamiętać, że każdy samochód jest inny, reaguje odmiennie. Liczę na zdrowy rozsądek ministerstwa, to rozporządzenie da się jeszcze poprawić. Bo w takiej formie egzaminatora czeka niewdzięczne zadanie – spoglądanie na tarczę obrotomierza oraz weryfikowanie wartości liczbowych. Nie na tym rzecz polega.

Z wprowadzenia do egzaminu praktycznego kolejnych zadań nie jest zadowolony Zbigniew Kot, dyrektor WORD-u w Białej Podlaskiej.

? Kursy i egzaminy robią się coraz bardziej skomplikowane, teraz dokładamy kolejną rzecz. Zastanawiam się, dokąd to wszystko zmierza… Nie wiem, po co wpisywać w rozporządzeniu konkretną liczbę obrotów, skoro jazda na zbyt niskim biegu jest łatwo przez egzaminatora wyczuwalna. To się przecież słyszy. To po prostu kolejny przepis. Czy powinien być egzekwowany w sposób literalny? Mam duże wątpliwości.

Dyrektor Kucharski zwraca z kolei uwagę na jeszcze jedną rzecz.

? Zmiana rozporządzenia dotyczy przede wszystkim autoszkół. To one będą musiały zmienić sposób nauczania przyszłych kierowców.

Co ciekawe, z taką opinią nie zgadzają się szkoleniowcy.

? Od zawsze uczę, żeby jeździć bezpiecznie, oszczędnie i ekologicznie ? mówi Jacek Skraburski, prezes szczecińskiego Stowarzyszenia Ośrodków Szkolenia Kierowców. – Nie spoglądam tylko za często na obrotościomierz. Zmian metodyki nauczania nie planuję. Mam tylko nadzieję, że żaden egzaminator nie będzie nowych przepisów bezmyślnie egzekwował.

Zadowolony z planowanego wprowadzenia na egzaminie ekojazdy jest Władysław Drzazga, szef gorzowskiego Stowarzyszenia Wykładowców i Instruktorów Szkolenia Kierowców.

? Uczę jeździć już od 1977 roku i zawsze przekazywałem, że bieg zmienia się, gdy obroty silnika nie przekraczają 2 tys. Moim zdaniem, to bardzo dobra metoda, warto jej uczyć. Dlatego uważam, że wprowadzenie na egzamin państwowy elementów ekojazdy to strzał w dziesiątkę.

Jakub Ziębka

 

Wasze komentarze (2)

  1. Ktoś coś przeoczył !!! Nie projekt zmian, a konkretne rozporządzenie zmieniające rozporządzenie w sprawie egzaminowania... Ukazało się ono dnia 9 maja w Dz.U. pod pozycją 594. Dodane są dwa zadania egzaminacyjne, które będą sprawdzane na egzaminie od 1 stycznia 2015 r.
  2. Jeszcze dwa zdania do wypowiedzi dyrektorów WORD. Świadczą one o absolutnym braku znajomości istoty egzaminowania. Ale właściwie nie powinienem się dziwić, bo to są dyrektorzy z nadania politycznego, nie fachowcy. Panowie dyrektorzy, dobry egzaminator nie będzie miał problemu, on będzie wiedział jak ma oceniać umiejętności osoby egzaminowanej, nie musi patrzeć na obrotomierz (nie będzie się ośmieszał). Natomiast egzaminatorom, którzy punktują na egzaminie a nie egzaminują (czytaj: oceniają umiejętności), da ten przepis jeszcze większe pole do popisu w punktowaniu (nie mylić z egzaminowaniem).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • Brak produktów w koszyku.