Ekojazda i niebowiązkowa teoria weszły w życie!

Od 1 stycznia kandydaci na kierowców, którzy zdają egzamin praktyczny, są przez egzaminatorów oceniani za swoje umiejętności w zakresie ekojazdy. W arkuszu egzaminacyjnym znalazły się dwie nowe pozycje: „właściwa zmiana biegów” oraz „hamowanie silnikiem przy zatrzymaniu i zwalnianiu”. Nowelizacja ustawy o kierujących pojazdami zwolniła także kandydatów na kierowców z obowiązku odbywania zajęć teoretycznych. 

Jeżeli chodzi o ekojazdę, to szczegóły zostały podane w nowelizacji rozporządzenia w sprawie egzaminowania osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami, szkolenia, egzaminowania i uzyskiwania uprawnień przez egzaminatorów oraz wzorów dokumentów stosowanych w tych sprawach. Pierwszy dotyczy zmiany biegów: „w zakresie prawa jazdy kategorii B i B+E osoba egzaminowana powinna dokonywać zmiany biegu na wyższy w momencie, kiedy silnik osiągnie od 1800 do 2600 obrotów na minutę, a pierwsze cztery biegi powinny być włączone, zanim pojazd osiągnie 50 km/h; w zakresie pozostałych kategorii prawa jazdy osoba egzaminowana powinna utrzymywać prędkość obrotową silnika w zakresie zielonego pola pracy oznaczonego na obrotomierzu pojazdu egzaminacyjnego”. Drugie zadanie egzaminacyjne to stosowanie hamowania silnikiem. Tutaj żadnych dodatkowych wskazówek nie ma.

Zmianie uległy także przepisy związane z teorią. Na czym polega różnica pomiędzy tymi starymi i nowymii? Do końca 2014 roku osoba, która zamierzała uzyskać prawo jazdy, musiała obowiązkowo odbyć szkolenie teoretyczne w ośrodku lub od niedawna – uczyć się za pomocą e-learningu w domu. Z tej drugiej opcji można było jednak skorzystać tylko i wyłącznie w tzw. Super OSK. Szkolenie teoretyczne trwało trzydzieści godzin. W tym przedziale czasowym uwzględniono także zajęcia pierwszej pomocy. Po zakończeniu zajęć kursant był jeszcze zobowiązany zdać egzamin wewnętrzny na wzór tego, który odbywa się potem w wojewódzkim ośrodku ruchu drogowego.

Od 1 stycznia system szkolenia wygląda inaczej. Kandydat na kierowcę może uczyć się teorii bez pomocy ośrodka szkolenia kierowców, w swoim zakresie. Jego wiedza będzie weryfikowana dopiero podczas państwowego egzaminu w WORD-zie. Może, lecz nie musi…

Jakub Ziębka

Wasze komentarze (17)

  1. Dla małych i średnich OSK brak obowiązkowej teorii to właściwie prezent. Teraz jak jest niż demograficzny robienie wykładów dla 4-6 osób jest nie opłacalny. Odpada też koszt materiałów dydaktycznych dla kursantów zawsze to 30 zł do przodu. Ja moim kursantom będę proponował, żeby sami sobie kupili książkę lub elearning i skupie się na szkoleniu z doskonalenia jazdy.
    • Widać masz małą szkołę. To raz. Dwa to teoria o teraz była na granicy opłacalności. Faktycznie to szkolenie praktyczne tyle kosztuje. I jeśli ktoś mówi, że nie to tylko ci co zamiast jeździć stoją na parkingach i przesz szybę pokazują" jak masz nie jeździć", bądź " tak masz to zrobić". Przepisy dotyczące prawka są coraz bardziej bez sensu. Instruktorom i egzaminatorom każe się co rok odbywać szkolenie, które faktycznie jest tylko wyłudzeniem pieniędzy, a gnojom co pojęcia o przepisach nie mają zdejmuje się obowiązkową teorię oraz limit 6 m-cy na zdanie praktyki. Chory, pojebany kraj.
  2. ehhh nie dadzą człowiekowi spokojnie popracować tylko zmiany i zmiany... zobaczymy może wykasowanie teorii w OSK zwiększy liczbę kursantów chętnych do praktycznej nauki jazdy - taką mam nadzieję! Jedno jest pewne - żadnych umów na materiały.
  3. Patrze na te zmiany akurat z optymizmem, może faktycznie uda się trochę dzięki nim polepszyć sytuacje finansową. Z jednej strony odpada koszt wykładów i materiałów do nauki teorii, a z drugiej strony można trochę podnieść cenę kursu pod hasłami ekojazdy, choć tak naprawdę to nic nowego i chyba każdy dobry instruktor już uczył takich podstaw.
    • Z wykładami zawsze był tylko problem. Tamci chcą na rano, tamci tylko w samo południe, a jeszcze innym pasowało by po 20 bo pracują do późna. Chyba bym musiał organizować wykłady w grupach 2 osobowych, żeby wszystkim dogodzić. Lepiej niech faktycznie kursanci sami sobie kupią te elearningi i uczą się przepisów w domach, a najwyżej później na mieście jeszcze się ich i tak sprawdzi z podstawowej znajomości przepisów.
  4. nic wam nie jest potrzebne, szkolenia, wykłady Jeszcze chwila i kurs prawa jazdy nie bedzie potrzebny , przeciesz kursant moze nauczyć sam sie jeździć , instruktorzy zamiast zabiegać o wykłady sami kopiecie sobie dołek ....najlepiej to wszystko zlikwidować a wy wszyscy bedziecie bezrobotni
  5. a jak to w końcu jest z pierwszą pomocą? jak ktoś zaliczy egzamin w wordzie to już tego min. 4h szkolenia nie musi przechodzić w osk? bo są wątpliwości co do tego. a tak poza tym to tylko czekam promocje u konkurencji 'bez teorii - 750zł!' jak tylko miałbym inne wyjście to bym pieprznął prowadzenie własnego OSK. przy kosztach 'porządnej' szkoły to się po prostu nie opłaca. dorabianie do emerytury policjanta bez zusów z salą na 'na pół u kolegi w garażu' owszem.
  6. Brak obowiązkowej teorii to monstrualna głupota. Zdawalność egz. teoretycznego będzie na symbolicznym poziomie. Wielu ludzi, nawet tych chodzących rzetelnie na wykłady, rozwiązując testy miało szereg pytań i wątpliwości, które mi zgłaszały. Przecież tyle mówiło się o konieczności rozumienia testów i przepisów, a nie na ich tępym i bezmyślnym wykuciu, często bezrefleksyjnym i bez właściwego zrozumienia. KPINA, KPINA I JESZCZE RAZ KPINA. A argument, że teraz będzie łatwiej się utrzymać na rynku, bo nie trzeba będzie zamawiać materiałów szkoleniowych jest żałosny. Koledzy, teraz będą kursy po 700-800 zł i wykupienie materiałów kursantom lub ich niewykupienie nic tu nie zmieni.
    • Nikt Panu nie zabrania dalej mieć w ofercie wykładów. Jak jest Pan dobrym wykładowcą to będzie miał Pan Klientów nadal mimo braku obowiązkowych wykładów. A teraz to nie ma kursów za 800 zł??? Myślisz, że takie OSK robią uczciwe 30h wykładów? Jakim cudem! Lepiej będzie jak wykłady nie będą obowiązkowe i kursant jak będzie chciał kurs z wykładami to będzie wiedział że trzeba te 1500 zapłacić, a nie kombinować.
    • Gadanie od rzeczy! Obecny egzamin zdany po 2 tyg. ćwiczenia systemu na bazie pytań zgodnych z licencją PWPW (oferuje to parę firm na zasadzie e-learning-u) i egzamin zdany za pierwszym podejściem na 74 punkty. Także naprawdę gada Pan głupoty. Każdy egzamin teoretyczny jest do zdania, trzeba się tylko nauczyć, a nie udawać że się uczy.
  7. Czy towarzystwo z Kierowca.pl i e-kierowcy nie myśli chociaż trochę o odpowiedzialności ? Na Boga mamy szkolić kursantów, a nie tylko kombinować z czego zrezygnować.
    • ceny kursów chyba nigdy nie pójdą w górę, bo niektórym instruktorom ktoś wmówił, że szkoła jazdy to jest jakiś wolontariat. To jest biznes jak każdy inny. Liczy się świadczenie dobrych profesjonalnych usług ale też zysk. Nie czuje się odpowiedzialny za to jak kursant tydzień miesiąc po otrzymaniu prawka śmiga 150 w obszarze zabudowanym.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • Brak produktów w koszyku.