Egzaminatorzy Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Suwałkach stosują dosyć specyficzną formę nadzorowania jazdy zdającego podczas poruszania się na placu manewrowym. Nie siedzą obok kursanta w samochodzie, nie chodzą po placu, tylko ... jeżdżą za nim w służbowym samochodzie - informuje portal internetowy Wspólczesna.pl.

O całej sprawie poinformował portal jeden ze zdających. Taka forma egzaminu powodowała u niego dodatkowy stres i zamieszanie.


Zdziwiony sposobem nadzorowania jazdy kursanta jest Andrzej Szóstek, dyrektor WORD w Olsztynie. Uważa, że takie rozwiązanie nie ma sensu. Ani z punktu ekonomicznego ani bezpieczeństwa.


Jednak Urząd Marszałkowski w Białymstoku, który prowadzi nadzór nad suwalskim WORD-em nie ma co do formy przeprowadzenia egzaminu żadnych zastrzeżeń.


- Jeżeli  uważają, że taki sposób egzaminowania jest najbardziej optymalny, to niech go stosują - poinformowała portal Wspólczesna.pl Katarzyna Zajkowska, dyrektor Departamentu Infrastruktury i Ochrony Środowiska UM.


Dodała także, że skoro do urzędu nie wpłynęła żadna skarga zdającego egzamin, to ten nie ma czym się zajmować.

redaktor felietonista z działu
Shopping Cart
Brak produktów w Twoim koszyku.
Razem
0,00 
0