Egzamin bez szkolenia – Szkoleniowcy są oburzeni

Sejm: PIGOSK podtrzymuje wniosek o zrezygnowanie z obowiązku szkolenia przed pierwszym podejściem do egzaminu – szkoleniowcy nie kryją oburzenia.

Kolejny dzień prac podkomisji nad ustawą o kierujących (29 kwietnia) już za nami. Oprócz dyskusji nad sprawami związanymi z uprawnieniami dla rowerzystów wrócono również do wniosku, który wypłynął od przedstawiciela Polskiej Izby Gospodarczej Ośrodków Szkolenia Kierowców. Przypomnijmy, że dotyczył on znieść wymogu ukończenia szkolenia przed przystąpieniem po raz pierwszy do egzaminu państwowego. Wedle wypowiedzi prezesa Aleksandra Igielskiego (PIGOSK) – w przypadku uzyskania wyniku negatywnego tego pierwszego egzaminu, osoba podlegałaby obligatoryjnemu szkoleniu, ale tylko w OSK dysponującym poświadczeniem o spełnieniu dodatkowych wymogów i posiadającym rekomendację kuratora oświaty.

W związku z tym, że wniosek ten w znaczny sposób ingeruje w obecny kształt projektu ustawy, nakazano sporządzenie przez przedstawicieli PIGOSK kompleksowo opracowanych wniosków na temat proponowanych zmian i dostarczenie ich do podkomisji nie później niż do 4 kwietnia do godziny 10.00.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że w ramach proponowanych zmian ceny egzaminów mają zostać radykalnie podniesione, aby zniechęcić wszystkich, którzy bez odbycia szkolenia chcieliby podejść do egzaminu. Oprócz tego WORD-y miałyby zrezygnować z prowadzenia jakichkolwiek szkoleń dla kierowców.

Pomysł krytykują przedstawiciele większości organizacji skupiających ośrodki szkolenia kierowców. Swój sprzeciw zaznaczyła OIGOSK, podkreślając, że tak ważna kwestia powinna być poddana konsultacjom społecznym, a nadto jest nazbyt rewolucyjna jak na kulturę i stan zmotoryzowania społeczeństwa w Polsce. Do protestów dołączył również prezes PFSSK Krzysztof Szymański, który oświadczył, że konsultował to zagadnienie ze środowiskiem OSK i stwierdza, że jest ono przeciwne wprowadzaniu takiej innowacji.

Zdaniem szkoleniowców pomysł godzi zarówno w małe, jak i średnie ośrodki, gdyż nie będzie ich stać na sprostanie dodatkowym wymaganiom, które musiałby spełniać ośrodek. Beneficjentami stałyby się jedynie WORD-y oraz największe w kraju ośrodki, a to nie jest zgodne z ideą kształcenia kierowców, o którą walczy większość z organizacji i stowarzyszeń skupiających instruktorów i właścicieli OSK.

Kolejne posiedzenie podkomisji odbędzie się w dniach 05-06.05.2010 13:00 – 16:00, które poprzedzone zostanie spotkaniem w WORD Warszawa: przedstawicieli KSE; KSD WORD; PFSSK; PIGOSK; OIGOSK celem zapoznania się ze szczegółową propozycją zmian uregulowań autorstwa PIGOSK

 

Główne z nich, to:

 

1. WORDY zakupują samochody w ramach konsorcjum z OSK

 

2. WORDY nie prowadzą szkoleń  (z wyjątkiem szkoleń w celu zmniejszenia o 6 pkt. za naruszenia przepisów ruchu drogowego).

Zajmują się głównie egzaminowaniem w tym: instruktorów, ADR itp.,

 

3. Możliwość przystąpienia do pierwszego egzaminu państwowego na prawo jazdy bez konieczności udokumentowania ukończenia szkolenia,

 

4. Istotnie, „zaporowo” wzrośnie cena za egzamin, aby nie opłacało się i by ograniczyć zjawisko przystępowania do egzaminu bez wiedzy i umiejętności,

 

5. W przypadku negatywnego wyniku tego pierwszego egzaminu, osoba byłaby zobligowana do ukończenia szkolenia tylko w OSK dysponującym poświadczeniem o spełnieniu dodatkowych wymogów.

 

 

 

 

 

Maciej Piaszczyński

żródło: OIGOSK

 

 

Wasze komentarze (7)

  1. To chyba jakaś paranoja żeby w Polsce proponować takie rozwiązania. Chyba komuś z PIGOSK byłyby one bardzo na rękę...
  2. Czy wy instruktorzy szkolicie naprawdę? Często siedzicie obok i myślicie ile to już zarobiłem, albo jak go skęcić?
    • No kolego, to jest tak jak wszędzie, jedni coś robią dobrze, inni robiąc, szkodzą.
  3. może kardiologa też postawić do operacji serca bez studiów medycznych? Kierowca stanie na skrzyżowaniu o ile do niego dojedzie i poczeka aż ktoś pomoże mu zjechać. takich bzdur na świecie nie widziałem. Pomysłodawca może powinien skorzystać z pomocy psychatry?
  4. brawoooooooo za pomysly. nie szkolmy niech sami jezdza bez nauki. tylko na kogo bedziemy zwalac wine za wypadki i brawurową jazde młodych kierowców bo teraz za wszystko obwinia sie instruktora.
  5. Paranoja z tym nadzorem kuratorium. Najlepszy nadzór nad instruktorem to ma opinia o nim jego kursantów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • Brak produktów w koszyku.