Co powinien zrobić cudzoziemiec, który chce się uczyć jeździć i zdać egzamin, a niezbyt dobrze zna język polski? Okazuje się, że wymaga to sporo zachodu.

Warunkiem przystąpienia do egzaminu na prawo jazdy przez obcokrajowca w Polsce jest udokumentowanie przez niego co najmniej półrocznego pobytu w naszym kraju. W dużych polskich miastach znalezienie szkoły jazdy, która zatrudnia instruktora znającego język angielski lub niemiecki (w tych językach można zdać egzamin), jest w miarę łatwe. Dużo trudniej jest w mniejszych miastach. Zainteresowani takim kursem nie wiedzą, gdzie szukać pomocy.

Szukajcie, może znajdziecie

Spróbowaliśmy wcielić się w rolę osoby poszukującej instruktora dla młodej kobiety z Ukrainy. WORD-y nie posiadają listy ośrodków szkolenia kierowców, które prowadzą zajęcia w językach obcych. Szukamy dalej, czyli pytamy w wydziale komunikacji, który wydaje pozwolenia na działalność ośrodków szkolenia. Również i tam nie ma informacji na temat zajęć w językach obcych. W Olsztynie usłyszeliśmy, że nikt się nie zwracał z takim pytaniem, ale urzędnicy wyślą zapytanie do wszystkich szkół w mieście. Za kilka tygodni będzie wiadomo coś więcej…

– Przyznam, że po zmianie przepisów spadło zainteresowanie kursami po niemiecku – mówi instruktor Stanisław Górka z zachodniej Polski. – Niemcy korzystali z naszych usług, bo po prostu kurs i egzamin były znacznie tańsze i łatwiejsze, niż w ich kraju.

Górka przyznaje, że niemieckiego nauczył się, kiedy był gastarbeiterem jeszcze w zachodnich Niemczech. – Przecież najważniejsze, że umiem się z nimi dogadać, a moi uczniowie później zdają egzamin.

Przysięgli na oucie

Kiedy już uda się odbyć kurs i zdać egzamin wewnętrzny, przychodzi pora na egzamin. Tu cudzoziemiec może spotkać kolejną trudność. Do 19 stycznia 2013 r. w egzaminie na prawo jazdy mogli uczestniczyć tłumacze przysięgli. Dlaczego zdecydowano się z ich usług zrezygnować? – Za bardzo kandydatom na kierowców pomagali – tłumaczy „Gazecie Wyborczej” resort transportu.

– W poszczególnych krajach europejskich różnie ta kwestia jest regulowana. W niektórych tłumacze są dopuszczani, w niektórych nie – opowiada „Gazecie Wyborczej” Jakub Dąbrowski z biura prasowego Ministerstwa Transportu. – Zdecydowaliśmy się odejść od dotychczasowych przepisów. Głównie ze względu na to, że ze strony wojewódzkich ośrodków wpływały do nas uwagi, że tłumacze za bardzo pomagali w zdawaniu egzaminu.

Tłumacze twierdzą, że takie argumenty są wyssane z palca.

– To niepoważne! -oburza się w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” Danuta Kierzowska, prezes Polskiego Towarzystwa Tłumaczy Przysięgłych i Specjalistycznych. – Tłumacz przysięgły jest zawodem zaufania publicznego. Administracja państwowa nie może deklarować braku zaufania do tłumaczy, nawet jeżeli były jakieś indywidualne incydenty. Do mnie żadne sygnały na temat nieprawidłowości przy egzaminach nie docierały.

Został niemiecki i angielski

Rozporządzenie Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z 13 lipca 2012 r. w sprawie egzaminowania osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami nie budzi żadnych wątpliwości.

– Nowe przepisy dopuszczają obecność na egzaminie teoretycznym tłumacza przysięgłego – wyjaśnia Łucjan Górski, główny specjalista egzaminator nadzorujący we wrocławskim WORD-zie. – Jednak może być on obecny tylko w czasie sprawdzania tożsamości i przeprowadzania tzw. instruktażu. Po rozpoczęciu wyświetlania testów musi opuścić salę, gdzie odbywa się egzamin. Udział tłumacza przysięgłego zapewnia sobie osoba przystępująca do egzaminu.

– Opracowana przez Instytut Transportu Samochodowego Baza pytań egzaminacyjnych dla wojewódzkich ośrodków ruchu drogowego zawiera pytania w trzech wersjach językowych: w języku polskim, angielskim i niemieckim – mówi Mikołaj Krupiński, rzecznik prasowy Instytutu Transportu Samochodowego w Warszawie. – Tłumaczenia zostały wykonane przez tłumaczy przysięgłych języków obcych. Wszystkie WORD-y, które podpisały umowę z ITS/Sygnity, dysponują wspomnianą bazą pytań.

Podobną ofertę przygotowała Państwowa Wytwórnia Papierów Wartościowych.

– Przeprowadziliśmy już pierwsze egzaminy w językach obcych – mówi Tomasz Matuszewski z WORD-u w Warszawie.

Anita Urszula Małecka

 

5 komentarzy do “Droga przez mękę”

  1. Znowu wylano dziecko z kąpielą.Zamiast wyrzucić i pozbawić prawa do pracy oczywiście w uzasadnionych i udokumentowanych przypadkach paru nie uczciwych tłumaczy pozbawiliśmy pracy naszych szkoleniowców. Ponownie zastosowano zapomniana już dawno zasadę odpowiedzialności zbiorowej.Ponieśliśmy nie tylko konkretne liczone w milionach euro straty ale również wizerunek Polski jako kraju europejskiego poważnie ucierpiał.
    Zastanawiam się komu i na tym zależało?
    W.Sz

  2. znaleźć pytania testowe wraz z odpowiedziami w języku angielskim jest dość trudne… dlatego próbuje rozwiązywać po polsku, i tutaj znalezienie dobrych testów też jest wyzwaniem! na szczęście mój instruktor polecił mi sprawdzone Ltesty – wystarczy wyszukać w internecie. Bardzo fajna sprawa!

  3. Przepraszam, niby kto tłumaczył te pytania? Maz zdawał teorię w języku angielskim. Jest ze Stanów. Oboje siedzieliśmy nad tymi pytaniami, bo tłumaczenie kompletnie nie miało sensu! Ani maz ani ja nie byliśmy w stanie odgadnąć o co chodzi w pytaniu. Po prostu wstyd!

Dodaj komentarz