Doszkalają nielegalnie

Większość OSK prowadzi zajęcia reedukacyjne dla osób, które posiadają uprawnienia, ale przez długi czas nie prowadziły pojazdu – według opinii Ministerstwa Infrastruktury jest to niezgodne z obowiązującymi przepisami.

Kto może doszkalać?

Opinia ta zawarta została w odpowiedzi na zapytanie, które do resortu skierowało niedawno Polskie Stowarzyszenie Motorowe. Zarząd PSM-u, chcąc wyjaśnić niejasną sytuację na rynku szkoleń, zapytał, czy przedsiębiorcy, wykonujący działalność gospodarczą polegającą na doskonaleniu techniki jazdy niewymagającej w praktyce infrastruktury do specjalistycznych zajęć, działają legalnie i czy w związku z tym wymagany powinien być tu wpis do rejestru u wojewody. Wśród tego typu szkoleń wymieniono tu m.in. reedukację osób posiadających uprawnienia, które z różnych przyczyn nie prowadziły pojazdu przez długi okres, oraz szkolenia: sprawdzające umiejętności pracownika przed wydaniem auta służbowego, szkolenia jazdy quadami, eco drivingu, jazdy defensywnej oraz wielu innych, które nie wymagają posiadania specjalnej infrastruktury spełniającej wymogi rozporządzenia w sprawie prowadzenia ośrodków doskonalenia techniki jazdy.

Departament transportu odpowiada

W odpowiedzi, którą otrzymało PSM, czytamy, że szkolenia z doskonalenia techniki jazdy osób, które posiadają już uprawnienia do kierowania pojazdami, nie mogą być prowadzone na innych zasadach niż po uzyskaniu wpisu do rejestru przedsiębiorców prowadzących ośrodek szkolenia techniki jazdy. Dyrektor Departamentu Transportu Drogowego Andrzej Bogdanowicz podkreśla tu, że kwestie te w jasny sposób reguluje ustawa Prawo o ruchu drogowym, która mówi, że działalność gospodarcza w zakresie doskonalenia techniki jazdy osób posiadających uprawnienia do kierowania pojazdem silnikowym stanowi działalność regulowaną, dlatego wymagane jest tu uzyskanie wpisu do rejestru przedsiębiorców prowadzących ośrodek doskonalenia techniki jazdy.

Co z tego wynika?

Odpowiedź Bogdanowicza jasno wskazuje na to, że wszelkie ośrodki, które prowadzą szkolenia dla osób posiadających już uprawnienia, robią to niezgodnie z przepisami. Sprawa dotyczy głównie ośrodków szkolących na podstawowe kategorie. Większość ma przecież w swojej ofercie możliwość odbywania „przypominających” jazd dla osób, które mają prawo jazdy, ale już od dłuższego czasu nie siedziały za kółkiem. – Wynika z tego, że wszyscy łamią prawo – śmieje się pan Tomasz, właściciel jednego z OSK w Zachodniopomorskiem. – Wszystkie szkoły, które znam, dopuszczają możliwość doszkalania osób które dawno nie jeździły. Nie spotkałem się, żeby ktoś miał z tego powodu jakieś nieprzyjemności. ODTJ-otów jest mało i nie wyobrażam sobie, żeby np. osoba, która chciała przez dwie godziny obyć się ponownie za kierownicą, musiała szukać gdzieś w Polsce specjalnego ośrodka.

Markowe szkoły

Oprócz tradycyjnych szkół jazdy podobną działalnością zajmują się również szkoły doskonalące umiejętności prowadzenia pojazdów, które prowadzone są przez znane w świecie marki samochodowe, przez co stać je na zakup lub dzierżawę infrastruktury niezbędnej do prowadzenia ODTJ-otu. – Ustawa istotnie przewiduje, że aby prowadzić zajęcia doskonalące technikę jazdy, należy mieć status ODTJ-otu – mówi Michał Kopeć, dyrektor markowanej przez Skodę Szkoły Auto. – Aby na przykład prowadzić zajęcia z eco drivingu, trzeba niestety posiadać do tego specjalny plac, który jest tak naprawdę w tym przypadku zbędny. My również musieliśmy zarejestrować swoją działalność jako ODTJ i wydzierżawić infrastrukturę, która w przypadku wielu szkoleń nie jest wykorzystywana. Ustawa jest w tym przypadku nieżyciowa.

Jak dotąd brak jest doniesień o jakichkolwiek konsekwencjach dla niebędących ODTJ-otami autoszkół, które prowadzą zajęcia reedukacyjne i doszkalające.

Maciej Piaszczyński

Dla Szkoły Jazdy:

Adam Goss – kierownik Ośrodka Doskonalenia Techniki Jazdy Automobilklubu Polski

Stanowisko ministerstwa potwierdziło tylko stan prawny istniejący tak naprawdę już od 2006 r. Ustawa Prawo o ruchu drogowym wyraźnie wyodrębniła dwa rozdziały ze względu na szkolenie: Dział IV, rozdział 2 – szkolenie i egzaminowanie kandydatów na kierowców oraz Dział IV, rozdział 2b – doskonalenie umiejętności osób posiadających już uprawnienia do kierowania pojazdem. Można dyskutować o celowości niektórych zapisów, jak np. obowiązek posiadania specjalnej infrastruktury przez przedsiębiorcę, który doszkala kierowców tylko w ruchu drogowym, ale nie zwalnia to nikogo z obowiązku przestrzegania prawa. A w świetle obowiązujących przepisów OSK nie może szkolić nikogo, kto już posiada właściwe uprawnienia do kierowania pojazdem. Nawet nie ma możliwości wpisania takiej osoby do ewidencji osób szkolonych. Nie jest to przecież szkolenie ani podstawowe, ani dodatkowe. Nie można też określić tego szkolenia jako uzupełniające, ponieważ §6, ust. 2 Rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 27 października 2005 r. w sprawie szkolenia, egzaminowania i uzyskiwania uprawnień przez kierujących pojazdami, instruktorów i egzaminatorów wyraźnie precyzuje, że takie szkolenie może odbyć wyłącznie osoba, która jeszcze nie przystąpiła do egzaminu lub go nie zdała. Tajemnicą poliszynela jest, że OSK takie doszkalania prowadzą. I albo wpisują te osoby do ewidencji nieprawnie, albo biorą po prostu pieniądze do kieszeni bez żadnych formalności. Jednak w przypadku jakiejkolwiek kontroli lub nieszczęścia podczas szkolenia OSK narażają się na poważne kłopoty. Podobny problem dotyczy również dziesiątków przedsiębiorców prowadzących szeroko rozumiane doszkalania kierowców. Eco driving, jazda defensywna, itp. szkolenia doskonalące technikę jazdy podpadają niestety także pod rozdział 2b Ustawy. W związku z powyższym, jako działalność regulowana, mogą być prowadzone wyłącznie przez ODTJ-oty posiadające właściwy wpis w Urzędzie Wojewódzkim.

 

Wasze komentarze (2)

    • To szczyt, żeby Instruktor Nauki Jazdy nie mógł doszkalać ludzi, którzy tego potrzebują, - bez niepotrzebnych mu specjalnych samochodów z urządzeniami poślizgowymi, odpowiednio specjlaistycznymi placami do poślizgów itp. - to tylko w polsce jest możliwe. Siedzę w tej branży kilkanaście lat i wiem, że nieudaczników instruktorów trzeba eliminować w inny sposób, a nie zakazać wszystkim doszkalania bez inwestycji 100 tyś zł? Chodzi o kasę dla WORD-ów i innych Ośrodków Doskonalenia Techniki Jazdy- te ostatnie niech doszkalają bo są bardzo potrzebne. ALE w ruchu drogowym najlepiej nauczy jeździć dobry i uczciwy Instruktor Nauki Jazdy a nie KIEROWCA RAJDOWY! - kiedy ludzie to zrozumieją. Rzeczy ekstremalnych najlepiej nauczą Kierowcy Rajdowi, ale zachowań w RUCHU DROGOWYM najlepiej nauczą Instruktorzy z doświadczeniem w ruchu drogowym - bo to są inne umiejętności NAUCZANIA i inne DOŚWIADCZENIA.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • Brak produktów w koszyku.