Do egzaminu trzeba się przygotować

egzamin na prawo jazdy

Czas na podsumowanie artykułów z cyklu „Dlaczego nie zdają?”. Omówiłem w nich najważniejsze problemy, jakie pojawiają się na egzaminie państwowym na prawo jazdy.

Zacznijmy od skrótu wszystkich opisanych w poprzednich artykułach błędów.

Najczęstszym i najpoważniejszym błędem, skutkującym przerwaniem egzaminu z wynikiem negatywnym, jest nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu na skrzyżowaniu. Wynika to najczęściej z nieznajomości obowiązujących przepisów lub ich niezrozumienia. Dlatego warto zacząć od zapoznania kursanta z definicją pierwszeństwa przejazdu i odpowiednim jej zastosowaniem w praktyce. Jeżeli kursant opanuje te umiejętności, nie będzie miał problemu z wyznaczeniem pierwszeństwa na żadnym skrzyżowaniu, jeśli nie, będzie jeździł na pamięć, co nie prowadzi do wypracowania odpowiednich nawyków.

Problem nieustąpienia pierwszeństwa nie dotyczy tylko innych kierujących, warto również zwrócić uwagę na nieustąpienie pierwszeństwa pieszym. Do nieustąpienia pierwszeństwa dochodzi, kiedy osoba zdająca swoim zachowaniem spowoduje zwolnienie bądź przyspieszenie kroku pieszego albo jego zatrzymanie. Zazwyczaj osoby zdające uważają, że powinny się zatrzymać, gdy pieszy postawi nogę na przejściu, co najczęściej wynika z błędów popełnianych w procesie szkolenia. Łatwiej nauczyć kursanta bezwzględnego zatrzymania się przed przejściem, gdy tylko w pobliżu pojawi się pieszy, niż odpowiedniego zachowania w konkretnej sytuacji. Za każdym razem sytuacja może być inna: inna odległość od przejścia, odległość od pieszego, prędkość, z jaką jedziemy itd., i to powinno mieć bezpośredni wpływ na to, jak zachować się w stosunku do pieszego.

Warto przypomnieć również o problemach dotyczących manewru omijania. Dla przypomnienia: „omijanie to przejeżdżanie (przechodzenie) obok nieporuszającego się pojazdu, uczestnika ruchu lub przeszkody”. Przy omijaniu kierujący ma obowiązek zachować bezpieczny odstęp od omijanego pojazdu, uczestnika ruchu lub przeszkody, a w razie potrzeby zmniejszyć prędkość. To właśnie zachowanie bezpiecznego odstępu stanowi problem przy wykonywaniu tego manewru, co może skutkować przerwaniem egzaminu z wynikiem negatywnym. Trudność polega na tym, że nie można określić bezpiecznego odstępu jedną konkretną odległością od omijanej przeszkody. Wszystko zależy od prędkości, z jaką się poruszamy ? im większa prędkość, tym większy powinien być odstęp, aby można go uznać za bezpieczny. Opanowanie umiejętności zachowania prawidłowej odległości od omijanych przeszkód wymaga odpowiedniej ilości ćwiczeń praktycznych w tym zakresie.

W poprzednich artykułach zwracaliśmy również uwagę na błędy dotyczące niezastosowania się do sygnalizacji świetlnej. Najczęstszym powodem przerwania egzaminu z wynikiem negatywnym dotyczącym sygnalizacji świetlnej jest niezastosowanie się do sygnalizatora warunkowego lub kierunkowego. Przed sygnalizatorem warunkowym kierującym ma obowiązek bezwzględnie się zatrzymać, natomiast sygnalizator kierunkowy (sygnał zielony) oznacza bezkolizyjny przejazd przez skrzyżowanie. Dodatkowo sygnalizator kierunkowy do skrętu w lewo zabrania zawracania na skrzyżowaniu.

Nieodpowiednie stosowanie się do znaków drogowych również jest powodem błędów na egzaminie państwowym. Najczęściej problem stanowi odpowiednia obserwacja drogi. Nawet jeżeli kursant zauważa znaki, nie zawsze potrafi je prawidłowo zinterpretować. Na przykład często mylone są znaki D-3 „droga jednokierunkowa” ze znakiem C-5 „nakaz jazdy prosto”. Znaki te rzeczywiście są do siebie bardzo podobne, ale różnią się zdecydowanie znaczeniem. Problem pojawia się również w związku ze znakiem B-20 „Stop”. Kursanci najczęściej bardzo dobrze wiedzą, co oznacza ten znak, a jednak „zapominają” się zatrzymać, a jeżeli nawet się zatrzymują, robią to w nieodpowiednim miejscu.

Omawiając błędy dotyczące niezastosowania się do znaków drogowych nie możemy pominąć znaków poziomych, czyli różnego rodzaju linii i symboli umieszczonych na jezdni. I tak niezastosowanie się do znaku P-4 „linia podwójna ciągła” skutkuje natychmiastowym przerwaniem egzaminu z wynikiem negatywnym, natomiast niezastosowanie się do znaku P- 2 „linia pojedyncza ciągła” również jest błędem, ale nie powoduje od razu przerwania egzaminu. Warto zwrócić również uwagę na linie (bezwzględnego czy warunkowego zatrzymania), ponieważ ich znajomość nie tylko może uchronić kursanta przed popełnieniem błędu na egzaminie, ale również ułatwić ocenę sytuacji na drodze.

Pewnie każdy czytając powyższy tekst myśli, że egzamin jest niemożliwy do zdania, bo za wszystko można oblać, a osoba ucząca się jeździć nie jest w stanie nauczyć się wszystkiego. Dodatkowo zdający bardzo często mówią, że nauczą się jeździć później, a teraz tylko chcą zdać i że jazda egzaminacyjna jest zupełnie inna od jazdy samodzielnej prywatnym pojazdem. Nic bardziej mylnego.

Opisane powyżej błędy dotyczą podstaw. Egzaminator zdaje sobie sprawę, że osoby przychodzące na egzamin nie będą jeździły jak zawodowi kierowcy. Oczywiście nie będą jeździły bezbłędnie, ale w sensie technicznym. Pojazd może szarpnąć albo może zgasnąć i na pewno nie będą z tego tytułu wyciągane żadne konsekwencje (chyba że będzie się to powtarzać). Natomiast jeżeli chodzi o jazdę zgodną z przepisami ruchu drogowego, to niestety tutaj już taryfy ulgowej nie ma. Jeżeli nie zatrzymujecie się na skrzyżowaniu przed znakiem „Stop”, to argumentu, że przecież nic nie jechało, nie można przyjąć. Egzaminator jest właśnie od tego, żeby sprawdzić znajomość przepisów ruchu drogowego osoby zdającej. A błąd niezatrzymania się w związku ze znakiem „Stop” zgodnie z obowiązującymi przepisami musi skutkować przerwaniem egzaminu z wynikiem negatywnym. Poza twierdzenie, że zdający później nauczą się jeździć (po egzaminie), z bardzo prostego powodu nie jest żadnym argumentem. Po zdanym egzaminie większość ludzi nigdy więcej nie zajrzy do jakichkolwiek przepisów ruchu drogowego. Jedyne, co można udoskonalić po egzaminie, to technika jazdy. W przypadku techniki rzeczywiście z roku na rok powinna się ona poprawiać. Natomiast jeżeli chodzi o przepisy, niestety z reguły jest inaczej. Dlatego w momencie przystąpienia do egzaminu umiejętności i wiedza dotycząca obowiązujących przepisów powinna być na jak najwyższym poziomie.

Michał Makarewicz

 

Wasze komentarze (1)

  1. No własnie.......hehehe a planuja zniesienie obowiązku uczestniczenia na wykładach z teorii, czytal dalej... jeszcze więcej baranów na drodze :(

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • Brak produktów w koszyku.