Zmiany w składzie zarządu oraz dalsze kierunki działań przeciwko niekorzystnym zapisom ustawy o kierujących - to główne tematy XIV Walnego Zjazdu Delegatów Stowarzyszeń zrzeszonych w Polskiej Federacji Stowarzyszeń Szkół Kierowców

Tegoroczny zjazd odbył się w dniach 23-24 marca w Ośrodku Turystyki i Rekreacji Jeździeckiej w Kosinie k/Drezdenka. W trakcie pierwszego dnia delegaci wysłuchali sprawozdania z prac zarządu, które przedstawił prezes PFSSK Krzysztof Szymański. Przypomniał on, że w ciągu ostatniego roku przedstawiciele PFSSK byli obecni na niemal wszystkich spotkaniach w Sejmie i ministerstwie dotyczących ostatecznego kształtu ustawy o kierujących. Uczestniczyli również m.in. w Międzynarodowym Kongresie BRD, który miał miejsce w Toruniu pod koniec 2011 roku oraz w Ogólnopolskiej Pielgrzymce Kierowców na Jasną Górę.


Jakie plany?


Szymański przedstawił również plany federacji na najbliższy czas. Wymienił tu m.in. zajęcie stanowiska w sprawie deregulacji zawodów i kontynuację działań w sprawie wykorzystywania samochodów szkoleniowych na egzaminie. Nie wszyscy jednak popierają tę inicjatywę. Do oponentów należy Władysław Drzazga, prezes Stowarzyszenia Wykładowców i Instruktorów Szkolenia Kierowców w Gorzowie: - Analizując za i przeciw postawiłem sobie pytanie, jaki ja mam w tym interes. Doszedłem do wniosku, że żaden, a jest jeszcze kłopot i strata czasu. To nawet kilka godzin dziennie, za które nikt mi nie zapłaci.


Delegaci opowiedzieli się jednak za kontynuacją działań zmierzających do dopuszczenia samochodów szkoleniowych do egzaminowania.


Rozbieżności nie było natomiast jeżeli chodzi o zajęcie stanowiska w sprawie deregulacji. Pomysł ministra Gowina, dotyczący zmniejszenia wymagań do podjęcia zawodu instruktora i egzaminatora został jednomyślnie skrytykowany jako nie do przyjęcia. Zdaniem szkoleniowców musi to przyczynić się do pogorszenia jakości szkolenia, jeszcze większego upadku prestiżu zawodu instruktora, a w konsekwencji wzrostu i tak już fatalnego poziomu bezpieczeństwa na drogach.


Zmiany w zarządzie


Zjazd delegatów był również okazją do zmian w składzie zarządu federacji. W jego skład decyzją zebranych wszedł Krzysztof Bandos i zastąpił na stanowisku wiceprezesa Jerzego Kociszewskiego, który podczas pierwszego dnia obrad złożył oficjalną rezygnację. Jako oficjalny powód przedstawił on rozwiązanie się toruńskiego stowarzyszenia. Na tę informację ostro zareagował Janusz Ujma, prezes honorowy PFSSK, który domagał się wyjaśnień dotyczących kulisów rozwiązania stowarzyszenia. Ujma przy tej okazji odniósł się ostro do dotychczasowych działań federacji: - Nie tak widziałem tę organizację. Chciałbym się dowiedzieć, co federacja uczyniła w sprawie ustawy o kierujących i rozporządzeń. Czy państwo widzicie, co ludzie piszą o naszych organizacjach? - pytał retorycznie Ujma. - To wszystko przechodzi w miałkość.


Zarzuty nie znalazły jednak odzwierciedlenia w ocenie pracy zarządu przez komisję rewizyjną, która zaakceptowała działania przedstawione w sprawozdaniu prezesa. Dotyczyły one m.in. sprawy Super OSK, powszechności e-learningu, udziału samochodów OSK na egzaminie państwowym, pytań egzaminacyjnych i ich jawności oraz ujednolicenia interpretacji prawnych dotyczących szkolenia i egzaminowania.


Drugiego dnia przystąpiono w drodze wyborów do uzupełnienia składu komisji rewizyjnej, z uwagi na wycofanie się z działalności w federacji Jerzego Marksa oraz rezygnację Tadeusza Szewczyka z funkcji przewodniczącego komisji. Wakat ten uzupełnił Krzysztof Skałecki, a nowym sekretarzem został Dariusz Gil.


 


Zamiast petycji, będzie pikieta


 


Zebranie było okazją do zgłaszania przez delegatów wolnych wniosków dotyczących podejmowanych przez federację działań. Zebrani w podjętych uchwałach zobowiązali zarząd PFSSK do kontynuacji działań, wspólnie z pozostałymi organizacjami o zasięgu ogólnopolskim, na rzecz zmian legislacyjnych i wspierania wszelkich inicjatyw mających na celu poprawę ekonomicznych podstaw działalności OSK. Członkowie Małopolskiego Stowarzyszenia Nauczycieli Kształcących Kierowców w Krakowie przedstawili ponadto projekt petycji protestacyjnej, którą mieli zamiar pod szyldem federacji złożyć na ręce ministra Sławomira Nowaka. MSNKK domaga się w niej m.in. dopuszczenia możliwości zdawania egzaminu państwowego wybranym pojazdem zapewnionym przez osobę egzaminowaną oraz wyznaczenia i wprowadzenia kwoty urzędowej za godzinę szkolenia na poszczególne kategorie prawa jazdy, od której będzie konieczność odprowadzania podatku. Delegaci zaprotestowali jednak przeciwko sygnowaniu petycji przez całą organizację przed uzgodnieniem jej treści ze zgromadzeniem. Sprzeciwiono się również przekazaniu petycji na ręce przedstawiciela resortu podczas tegorocznego finału Konkursu Instruktora Roku w Krakowie. Tadeusz Szewczyk, prezes MSNKK, mimo sprzeciwu, nie zrezygnował z petycji. Zostanie ona sygnowana przez małopolskie stowarzyszenie i wysłana do ministerstwa. Zamiast petycji, delegaci zdecydowali się na zorganizowanie ogólnopolskiej pikiety, do której zorganizowania zobowiązany został zarząd. Pomysł zgłosił delegat Wielkopolskiego Stowarzyszenia Ośrodków Szkolenia Kierowców i Instruktorów. W jaki sposób i kiedy szkoleniowcy chcą pikietować jeszcze nie wiadomo.


 


Maciej Piaszczyński


 


 


 


 


 


 


 

redaktor felietonista z działu
Shopping Cart
Brak produktów w Twoim koszyku.
Razem
0,00 
0