Burza wokół wyroku sądu. Włączać kierunkowskaz czy nie?

Gdzieś w tym wszystkim zabrakło zdrowego rozsądku. Jak można bowiem uznać za rozsądne oczekiwanie od kierowców sygnalizowania tego, że zamierzają wjechać na rondo pod prąd? Czemu miałoby to służyć? Kierunkowskaz ma przede wszystkim przekazywać użyteczne informacje innym uczestnikom ruchu, a nie być włączany w momencie wskazanym nie przez przepisy, lecz czyjeś poglądy – nawet jeśli zostały utrwalone w tysiącach egzemplarzy podręcznika – pisze Radosław Biernat, specjalista ds. prawnych w firmie e-kierowca.

Regulacje prawne nie zawsze są proste i oczywiste dla każdego odbiorcy. Jednak w dziedzinach, w których od stosowania przepisów zależeć może ludzkie życie, postulat, by były one powszechnie zrozumiałe, wydaje się szczególnie ważny. Niestety, ronda są przykładem, że nie zawsze udaje się go zrealizować. Wydaje się, że ronda są na tyle specyficznym rodzajem skrzyżowania, że zasługują na odrębne uregulowanie, wskazujące jasno i wprost zasady ich pokonywania. Mimo to temat rond jest traktowany w ustawie Prawo o ruchu drogowym po macoszemu. Zasady ruchu na nich trzeba interpretować z ogólnych przepisów, co wbrew pozorom okazuje się niełatwym zadaniem. Dodatkowo wywołuje niekończące się spory nawet wśród osób na co dzień szkolących i egzaminujących przyszłych kierowców.

Niektóre podręczniki wprowadzają w błąd

Jeden ze sporów dotyczących rond doczekał się właśnie trafnego rozstrzygnięcia przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach. Sąd stwierdził, że w świetle obowiązujących przepisów ustawy Prawo o ruchu drogowym wjeżdżający na skrzyżowanie o ruchu okrężnym nie może sygnalizować zmiany kierunku ruchu lewym kierunkowskazem z wyjątkiem sytuacji, gdy wjazd na takie skrzyżowanie jest połączony ze zmianą pasa ruchu (np. w przypadku konieczności ominięcia przeszkody czy też zmiany pasa na samym skrzyżowaniu, jeśli ma ono co najmniej dwa pasy ruchu).

Niestety, do takiego rozstrzygnięcia doprowadziła historia egzaminu, o którego negatywnym wyniku przesądził nie brak wiedzy czy umiejętności osoby zdającej, lecz błędne informacje posiadane przez egzaminatora. Co gorsza, jego błąd nie wynikał z nieprawidłowej samodzielnej interpretacji przepisów. Egzaminator opierał się bowiem na aż dwóch różnych podręcznikach do nauki jazdy, w których błędnie wskazywano, iż podczas wjeżdżania na skrzyżowanie o ruchu okrężnym należy zasygnalizować zmianę kierunku jazdy w lewo.

Nie przekonała go nawet argumentacja SKO, w której stwierdzono, że zgodnie z § 36 rozporządzenia w sprawie znaków drogowych znak C-12 „ruch okrężny” oznacza, że na skrzyżowaniu ruch odbywa się ruchem okrężnym dookoła wyspy lub placu w kierunku wskazanym na znaku. Współwystępowanie tego znaku ze znakiem A-7 „ustąp pierwszeństwa przejazdu” skutkuje tym, że wjeżdżający jest zobowiązany do ustąpienia pierwszeństwa przejazdu pojazdom znajdującym się już na skrzyżowaniu, ale nie zmienia to tego, że ruch odbywa się dalej w kierunku wskazanym znakiem C-12. A zatem skoro nie dochodzi do zmiany kierunku ruchu, nie ma podstaw do sygnalizowania manewru.

Rondo to zwykłe skrzyżowanie

Wojewódzki Sąd Administracyjny, uzasadniając oddalenie skargi egzaminatora, wyjaśnił, że żaden przepis prawa o ruchu drogowym nie nakazuje kierującemu pojazdem sygnalizowania manewru wjazdu na skrzyżowanie, a rondo należy uznać za zwykłe skrzyżowanie. Zdaniem sądu, kierunkowskaz powinien zostać włączony podczas zjeżdżania ze skrzyżowania, kiedy następuje zmiana kierunku ruchu. Sygnalizowanie wjazdu na skrzyżowanie o ruchu okrężnym lewym kierunkowskazem wskazywałoby, że kierujący pojazdem zamierza zmienić kierunek jazdy w lewo, czyli poruszać się po nim w kierunku zgodnym z ruchem wskazówek zegara, co oczywiście naruszałoby zasadę ruchu prawostronnego obowiązującego w Polsce. Potwierdzenie tej tezy można znaleźć w opisie znaku drogowego C-12. Zgodnie z § 36 ust. 1 Rozporządzenia Ministra Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji z 31 lipca 2002 roku w sprawie znaków drogowych (Dz. U. nr 170, poz. 1393) znak C-12 „ruch okrężny” oznacza, że na skrzyżowaniu ruch odbywa się ruchem okrężnym dookoła wyspy lub placu w kierunku wskazanym na znaku. Zatem przy wjeździe na takie skrzyżowanie kierujący zachowuje dotychczasowy kierunek ruchu. Zmiana kierunku ruchu następuje dopiero przy opuszczaniu skrzyżowania o ruchu okrężnym.

Za nietrafne sąd uznał zarzuty skarżącego egzaminatora, dotyczące nieuwzględnienia poglądów autorów podręczników. Zawarte tam twierdzenia (w ocenie sądu sprzeczne z obowiązującym prawem) sąd uznał za prywatne poglądy dotyczące objętej wyrokiem problematyki. Podobnie oceniono również błędne stanowisko wyrażone w piśmie komendanta głównego policji.

Elementarne kwestie nie powinny być rozstrzygane przez sądy

Opisane rozstrzygnięcia należy uznać za słuszne. Skrajnie zła jest jednak sytuacja, w której tak elementarne kwestie muszą być rozstrzygane przez sędziów, a błędne informacje są rozpowszechniane w podręcznikach i potwierdzane nawet przez przedstawicieli instytucji takich jak policja! Nie można przecież wymagać od kierowców i tych, którzy dopiero ubiegają się o uprawnienia, żeby śledzili i analizowali na bieżąco orzecznictwo sądów administracyjnych.

Poza tym wydaje się, że gdzieś w tym wszystkim zabrakło zdrowego rozsądku. Jak można bowiem uznać za rozsądne oczekiwanie od kierowców sygnalizowania tego, że zamierzają wjechać na rondo pod prąd? Czemu miałoby to służyć? Kierunkowskaz ma przede wszystkim przekazywać użyteczne informacje innym uczestnikom ruchu, a nie być włączany w momencie wskazanym nie przez przepisy, lecz czyjeś poglądy – nawet jeśli zostały utrwalone w tysiącach egzemplarzy podręcznika. Wykładnia przepisów dokonywana w sposób prowadzący do absurdalnych rezultatów zawsze powinna budzić naszą podejrzliwość.

Radosław Biernat, specjalista ds, prawnych w firmie e-kierowca

komentarz od autora tekstu:

Wydaje się, że dla obniżenia temperatury sporu istotne będzie przytoczenie wprost jednego z kluczowych zdań uzasadnienia wyroku:

„Istotą sporu w rozstrzyganej sprawie (implikującą w dalszej kolejności negatywną ocenę przeprowadzonego egzaminu praktycznego) jest sposób sygnalizacji przez kierującego pojazdem skrętu w prawo na skrzyżowaniu z ruchem okrężnym.”

fot: Halaston (Praca własna) [GFDL (http://www.gnu.org/copyleft/fdl.html) lub CC BY-SA 3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)], Wikimedia Commons

 

 

Wasze komentarze (21)

  1. skoro to tak oczywiste, że nie włącza się kierunkowskazu wjeżdżając na rondo bo przecież nikt nie pojedzie pod prąd to jakim prawem wymaga się na nakazie skrętu w prawo albo sygnalizatorze kierunkowym włączać kierunkowskaz ??? Przecież nikt nie pojedzie w inną stronę? Na pasie ruchu przeznaczonym do jazdy tylko w danym kierunku tez nie należy włączać kierunkowskazu. BRAWO! Jak zwykle - złe to, o u konkurencji. Ciekawe czy redakcja tez by taki materiał przygotowała, gdyby sprzedawała opisywane podręczniki. Etyka jak zwykle na najwyższym poziomie.
    • Jak wszyscy zaczną jeździć tak jak powinni ( mam na myśli sygnalizator kierunkowy ) to wtedy "zastanawiajmy" się, czy włączamy kierunkowskaz, czy nie !!!!!
  2. Ciekawe... wszyscy źle mówią: podręczniki, policja, egzaminator... Jak to dobrze, że jest autor tego artykułu, szkoda tylko że jego treścią położył swoje kompetencje... Prawda jest taka, że większość kierowców rzeczywiście nie sygnalizuje zmiany kierunku jazdy na rondzie, ale o ile ułatwiłoby to życie innym kierującym, gdyby jednak tak było. Zwróćmy uwagę na mini-ronda, tam o sygnalizowanie aż się prosi i fajnie, że niektórzy kierowcy jednak dostrzegają jego zalety, bo w niektórych takich miejscach jednak wykształcają się lokalne zwyczaje używania kierunkowskazów. Osobiście mam nadzieję, że wyrok się nie uprawomocni, bo skoro przed zwykłym skrzyżowaniem mam sygnalizować skręcanie w lewo, dlaczego nie mogę tego robić przed skrzyżowaniem z ruchem okrężnym, skoro wszystkie skrzyżowania podlegają tym samym zasadom...
    • Brawo, nareszcie mądry wpis. Tak naprawdę zachowanie kierującego powinno zależeć od konkretnej sytuacji, od wielkości wyspy. Każda sytuacja jest inna, nie ma w ruchu drogowym dwóch identycznych. Pewno, że na dużych rondach takie sygnalizowanie jest bez sensu, bo sygnał (informacja) nie ma odbiorcy, ale na małych (mini) bardzo ułatwia i usprawnia ruch. Szkoda, że nie wszyscy wypowiadający się to rozumieją, przykre że są wśród nich też egzaminatorzy. Pozdrawiam myślących kierujących.
  3. Zdrowego rozsądku to zabrakło, ale autorowi artykułu. Jak można sobie bowiem wyobrażać, że kierunkowskaz sygnalizuje zamiar wjazdu pod prąd, a nie - tak jak to oczywiście jest i działa - zamiar zmiany kierunku jazdy w lewo na skrzyżowaniu. Płakać się chce, jak sie czyta takie wypociny :(
  4. Jeżeli w tekście wyroku użyto sformułowania ,że rondo to jest zwykłe skrzyżowanie- to z całym szacunkiem dla Wysokiego Sądu nie mogę się z tym zgodzić ponieważ zapomniano o drugiej części tej „defincji” która wyjaśnia lub precyzuję : na którym obowiązuje ruch okrężny oznaczony znakiem.C12 lub, A8.Znaki te nie definiują i nie określają ilości i kierunków zjazdów. Powszechnym błędem od wielu już lat jest nauczanie ,że na takim skrzyżowaniu są jedynie trzy podstawowe możliwości kontynuowania jazdy-w prawo, prosto lub lewo. Standartowo oznaczone skrzyżowania -ronda mogą być dwu, trzy, cztero i więcej zjazdowe więc pojęcia prosto, w prawo i lewo tracą rację bytu. Tak uczono od zawsze czyli od momentu pojawienia się takich skrzyżowań.
  5. Takie kwiatki mamy jeśli za interpretacje biorą się ludzie mający bardzo ogólnikowe pojęcie o temacie... 1. Aby być sędzią nie ma obowiązku posiadania prawa jazdy... 2. Aby być marszałkiem województwa też nie ma tego obowiązku ... 3. Aby być specjalistą ds prawnych też tego wymogu nie ma ... Nie wiem czy w/w osoby mają PJ ....ale nawet jeśli, to wątpię czy cokolwiek więcej wiedzą o przepisach ruchu drogowego... Jeśli ich zdanie skonfrontować z wiedzą egzaminatora (zapewniam, że egzaminy na egzaminatora to zdecydowanie wyższa liga niż te na PJ ), czy też z wiedzą autorytetów wydających publikacje / podręczniki na temat ruchu drogowego...to wiem kto ma większą wiedzę... i komu bardziej ufać. Ale to jest PL i rację ma nie ten, co ma większe pojęcie, tylko ten, co na wyższym stołku siedzi... Żałosne, ale niestety tak się dzieje...
  6. Mili Państwo a komu przeszkadza na rondzie przy skręcie czy zawracaniu kierunkowskaz w lewo i przy zjeździe w prawo, na pewno tylko może pomóc a nie zaszkodzić i nad czym tu polemizować.
    • Dyskusje jakby dywagowano co najmniej o locie w kosmos. Ja piernicze.. masz ochote to włączaj nie to nie. Przykre jedynie jest to że wielu egzaminatorów z taką determinacją broni konieczności włączania kierunkowskazów, do tego wymaga tego na egzaminach na PJ.
  7. Zawsze włączam kierunek przed zmianą kierunku jazdy w lewo przed rądem też. Tylko boli mnie to że egzaminator za takie coś oblewa, wiedząc że od lat toczą się o to spory. A w SPS powiedziane żeby włączać.
    • Ludzie, o co ta burza. Nie wolno gmatwać prostych i oczywistych spraw. jak ktoś tego nie rozumie, to niech czyta ze zrozumieniem, uczy się, a nie zabiera głosu. Przepisy, nawet najbardziej precyzyjne nie mogą zastąpić myślenia, Nie da się tego zrobić, bo każda sytuacja jest inna, co najwyżej podobna. Trzeba rozumieć zasady ruchu, umieć ruch drogowy i postępować tak, aby ułatwiać życie innym uczestnikom ruchu, a przy tym być bezpiecznym i zapewniać bezpieczeństwo innym. Swój zamiar sygnalizujemy zawczasu i wyraźnie - tyle tylko mówią przepisy i aż tyle.Jeżeli ten kierunkowskaz ułatwił komuś orientację, pomógł właściwie czytać ruch, to jest OK. Ważne, żeby nie wprowadzał w błąd. Decyzja egzaminatora skandaliczna, on nic nie rozumie. To punktowicz, nie egzaminator.
  8. Instruktor, podręcznik i WORD we Wrocławiu zalecali migacz przy zjeździe z "ronda". Gorzej ze skrzyżowaniem z wyspą pośrodku, ale bez C12 i A7! Na Borku trzeba było wjeżdżać i wyjeżdżać z migaczem, na Hubach wjeżdżało się z lewym migaczem, tylko gdy się chciało zawrócić, no i włączało się go oczywiście przed zjazdem. Wbiłam sobie to do głowy, ale do dzisiaj nie rozumiem, czym się te dwa skrzyż. między sobą różnią.
  9. Sedziowie typowi teoretycy...bo po co wlaczac kierunkowskaz wogole skoro my wiemy gdzie chcemy jechac....moze trzeba by rozwazyc problem z jakich plci byl sklad sedziowski ? Bo jezeli kobiety to wiadomo-domysl sie :)
    • Wydaje się, że dla obniżenia temperatury sporu istotne będzie przytoczenie wprost jednego z kluczowych zdań uzasadnienia wyroku: „Istotą sporu w rozstrzyganej sprawie (implikującą w dalszej kolejności negatywną ocenę przeprowadzonego egzaminu praktycznego) jest sposób sygnalizacji przez kierującego pojazdem skrętu w prawo na skrzyżowaniu z ruchem okrężnym.”
      • Panie Biernat, to czemu robisz Pan z ludzi idiotów i sugerujesz Pan w całym artykule, że chodzi o skręt w lewo na rondzie? Po co te stwierdzenia o "zdrowym rozsądku" i "sygnalizowaniu wjechania pod prąd?"
  10. No i wyszło szydło z wora. Polecam przestudiować wyrok: http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/C52F2E713F Po pierwsze: Pan Biernat chyba nie wie, co opisuje. Sprawa dotyczy jednak sygnalizowania zamiaru skrętu w lewo na rondzie. Po co to zmienianie zdania co chwila i robienie zamieszania? Po drugie: sąd nie zakwestionował sygnalizowania zamiaru skrętu w lewo na rondzie jako niezgodnego z przepisami. Uznał jedynie, że brak takiego sygnalizowania nie może być traktowany w czasie egzaminu jako niezgodny z obowiązującymi normami prawnymi. To zasadnicza różnica. Muszę przyznać, że już dawno nie widziałem tak tendencyjnie i niechlujnie napisanego artykułu.
  11. W Krośnie woj. podkarpackie znajduje się wiele mini-rond o małej średnicy. Pytam się komu przeszkadza czy utrudnia lewy kierunkowskaz włączony na tak małym skrzyżowaniu? Założę się że nikomu. Dlatego spór o taką oczywistość uważam za bezzasadny. Skoro pomaga, a wręcz ułatwia należy go włączyć. Natomiast szlag mnie trafia, kiedy egzaminator (beton) oblewa zdających w Krośnie na ul.Żwirki i Wigóry, gdzie inny malarz też beton namalował zbyt długą linię ciągłą, którą egzaminator (beton) każe w niezrozumiały sposób objeżdżać. To są dopiero siupy. (-:
  12. RONDO-nie ma takiego określenia w ustawie p.r.d. Wg przepisów BUDOWLANYCH to budowla. W Europie kontynentalnej taki obiekt może być zorganizowany wg znanych i niezmiennych od ponad wieku zasad "ruchu okrężnego" w rozumieniu dyspozycji znaku C-12 "ruch okrężny" z jednokierunkową jezdnią biegnącą dookoła wyspy lub placu lub wg ogólnych zasad ruchu z jezdniami biegnącymi na wprost do wylotów, które po podporządkowaniu wszystkich wlotów są w POLSCE BEZPRAWNIE ZNAKOWANE ZNAKAMI C-12 sprowadzonymi wbrew obowiązującemu prawu do roli znaków C-1 lub C-9. http://mrerdek1.blogspot.com/2017/01/73-wyrok-sadu-wjazd-na-rondo.html

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • Brak produktów w koszyku.