W czwartek odbyło się drugie czytanie nowelizacji ustawy o kierujących pojazdami. Została ona skierowana do komisji infrastruktury i po odrzuceniu poprawek ponownie wróciła do posłów. Żeby weszła w życie, musi zostać przyjęta przez Sejm, Senat i zostać zaakceptowana przez prezydenta Bronisława Komorowskiego do 19 stycznia.

Przypomnijmy, że nowelizacja ma na celu przesunięcie o trzy lata zapisów w jakikolwiek sposób związanych z Centralną Ewidencją Kierowców. Chodzi przede wszystkim o okres próbny po otrzymaniu po raz pierwszy prawa jazdy kategorii B, obowiązkowe szkolenia w okresie pomiędzy 4 - 8 miesiącem oraz kursy reedukacyjne.


Podczas drugiego czytania noweli ustawy o kierujących pojazdami na sali plenarnej Sejmu rozgorzała bardzo gorąca dyskusja.


- Kto jest dzisiaj nieprzygotowany? - pytał Piotr Szeliga (Solidarna Polska). - Znowu WORD-y, a może rząd? Ile razy jeszcze niektóre zapisy ustawy będą przesuwane? Sprawiliście, że koszty zdobycia prawa urosną, Polacy będą zdawać prawo jazdy za granicą.


- Nowelizacja i sam tryb pracy nad nią są skandaliczne - grzmiał Jerzy Polaczek - To nadaje się do Trybunału Konstytucyjnego.


Działania posłów Platformy Obywatelskiej i ministerstwa skrytykował także Maciej Banaszak (Ruch Palikota).


- Ustawa to ewidentny bubel prawny. Okazuje się, że jest ona nowelizowana co 100 dni! Największymi przegranymi w tej całej sprawie są ODTJ-y i kursanci.


Pomimo tego, że z mównicy sejmowej padało wiele pytań do wiceministra Tadeusza Jarmuziewicza, ten nie odpowiedział na żadne z nich. Zamiast niego cel nowelizacji tłumaczył Roman Dmowski, podsekretarz stanu w MSW.


- Od początku 2012 r. w Centralnej Ewidencji Kierowców i Pojazdów kontrolę prowadzi CBA. Poza tym MSW zaczął analizować rejestry, m.in. PESEL i CEPiK. Wyszło z tego, że wiele urządzeń trzeba wycofać z eksploatacji, nie nadają się już do pełnienia nałożonych przez nową ustawę zadań. Dlatego też system ewidencji kierowców musi zostać zmodernizowany. Przyniesie to oszczędności rzędu 30 proc.


Ostatecznie za przyjęciem nowelizacji były kluby poselskie PO, PSL i SLD. Romuald Ajchler, przedstawiciel tej ostatniej partii dodał jednak, że zgoda na zmianę ustawy zostanie dana tylko dlatego, żeby „wyjść z tego bałaganu”. Za odrzuceniem nowelizacji opowiedziały się: PiS, RP i SP.


Jakub Ziębka

redaktor felietonista z działu
Shopping Cart
Brak produktów w Twoim koszyku.
Razem
0,00 
0