Będzie podwyżka obowiązkowych badań technicznych?

stacja kontroli pojazdów

Polska Izba Stacji Kontroli Pojazdów chce, żeby ministerstwo transportu podniosło stawki za okresowe badania techniczne. Sprawdzenie samochodu miałoby np. kosztować 150 zł, motocykla – 100 zł – donosi Dziennik Gazeta Prawna.

Teraz, zgodnie z rozporządzeniem ministra infrastruktury z 29 września 2004 r. w sprawie wysokości opłat związanych z prowadzeniem stacji kontroli pojazdów oraz przeprowadzaniem badań technicznych koszty są niższe. Sprawdzenie osóbówki to kosztuje 98 zł, motocykla – 62 zł.

Projekt nowej tabeli opłat został już przesłany do ministerstwa transportu. Dlaczego PISKP chce podwyżki badań? “Niezmiernie istotną kwestią jest również to, że obecnie obowiązujący cennik powstał w zupełnie w zupełnie innych realiach gospodarczych, w porównaniu do tych, które mamy w dniu dzisiejszym. Od chwili jego obowiązywania, tj. od 29 października 2004 roku nie był on nigdy waloryzowany choćby o stopień inflacji. Dla przykładu w 2004 roku inflacja wyniosła 4,4 %, w 2005 r. – 0,7 %, w 2006 r. – 1,4 %, w 2007 r. – 4,0 %, w 2008 r. – 3,3 %, w 2009 r. – 3,5 %, w 2010 r. – 2,6 %, a w 2011 r. – 4,3 %. Widać wyraźnie, że w każdym roku ceny rosły. Do tego można dodać szereg innych czynników np. wzrost cen energii, opłat za wodę, za wywóz śmieci, wzrost opłat i podatków lokalnych, wzrost podatku od nieruchomości, wzrost kosztów pracowniczych i wiele innych. Stacje kontroli pojazdów, wyposażone są, co jest oczywiste, w szereg urządzeń, określonych w rozporządzeniu w sprawie szczegółowych wymagań w stosunku do stacji przeprowadzających badania techniczne pojazdów. Urządzenia te muszą być utrzymywane w należytym stanie, serwisowane, a niektóre z nich wymagają okresowej kontroli metrologicznej. Generuje to oczywiście koszty. Wielu przedsiębiorców poniosło też wysokie koszty modernizacji swoich stacji w związku z zakończeniem z dniem 31 grudnia 2010 okresu przejściowego i koniecznością dostosowania stacji do warunków techniczno-lokalowych określonych we wspomnianym wyżej rozporządzeniu. Przedsiębiorcy prowadzący stacje kontroli pojazdów za wszystko muszą płacić więcej. Wykonując działalność gospodarczą ponoszą szereg wydatków, które są konieczne dla funkcjonowania stacji kontroli pojazdów. Niestety, za badania techniczne pobierają opłatę taką samą, a nawet mniejszą, niezmiennie od prawie 8 lat. Mniejszą, dlatego, że od 1 stycznia 2011 roku, wzrosła stawka VAT z 22 na 23 %. Niestety ceny za badania techniczne są cenami brutto, więc stacje kontroli pojazdów, są zdaje się jedyną branżą, która poniosła ujemne skutki wzrostu stawki VAT, gdyż w odróżnieniu od reszty przedsiębiorców nie mogła do ceny za usługę dodać nowej stawki, ponieważ opłata za badanie techniczne zawiera już w sobie podatek. Niezmienione stawki opłat za badania techniczne pojazdów, często są przyczyną nieuczciwej konkurencji, która szkodzi stacjom kontroli pojazdów rzetelnie wykonującym badanie. Wielu przedsiębiorców balansuje na granicy rentowności. Zdarza się, że jakość badań schodzi na plan dalszy, gdy trzeba ratować firmę, miejsca pracy, często dobytek całego życia” – argumentuje w liście do ministerstwa Sylwester Murawski, prezes zarządu PISKP.

Co na to ministerstwo? Mikołaj Karpiński, rzecznik resortu, zaznacza Dziennikowi Gazecie Prawnej, że resort nie planuje obecnie rozpoczęcia prac w zakresie zmiany wysokości opłat za badania techniczne pojazdów.

 

Proponowany cennik badań technicznych wraz z pismem PISKP do ministerstwa znajduje się w załączniku.

 

 

Niezmiernie istotną kwestią jest również to, że obecnie obowiązujący cennik powstał w zupełnie
innych realiach gospodarczych, w porównaniu do tych, które mamy w dniu dzisiejszym. Od chwili jego
obowiązywania, tj. od 29 października 2004 roku nie był on nigdy waloryzowany choćby o stopień
inflacji. Dla przykładu w 2004 roku inflacja wyniosła 4,4 %, w 2005 r. – 0,7 %, w 2006 r. – 1,4 %, w
2007 r. – 4,0 %, w 2008 r. – 3,3 %, w 2009 r. – 3,5 %, w 2010 r. – 2,6 %, a w 2011 r. – 4,3 %. Widać
wyraźnie, że w każdym roku ceny rosły. Do tego można dodać szereg innych czynników np. wzrost cen
energii, opłat za wodę, za wywóz śmieci, wzrost opłat i podatków lokalnych, wzrost podatku od
nieruchomości, wzrost kosztów pracowniczych i wiele innych.Niezmiernie istotną kwestią jest również to, że obecnie obowiązujący cennik powstał w zupełnieinnych realiach gospodarczych, w porównaniu do tych, które mamy w dniu dzisiejszym. Od chwili jego

 

Wasze komentarze (3)

  1. Podwyżka za badania techniczne pojazdów, to wymysł za trudny na obecne czasy, To ci co proponują chcą więcej kasować za nikomu niepotrzebne kontrole stacji diagnostycznych. Pytam po co ta cała czapa kontrolna, czy na miejscu w starostwach nie ma nadzoru nad stacjami?
    • Cennik cennikiem, jednak powiedzmy sobie szczerze ile teraz aut jeździ po ulicach? Liczba stacji kontroli nie wzrosła lawinowo, ale ilość pojazdów owszem. Prosty rachunek, jeżeli stacja przyjmie średnio 1o aut dziennie zarabia na tym ładne pieniążki. Starczy wynagrodzenie diagnosty, zus, opłaty i konserwację maszyn. Przedsiębiorcy zostanie z tego jeszcze spora kwota.
    • Kto niby kasuje za kontrole stacji? Jest to obowiązek ustawowy. Starosta czy TDT za kontrole nic nie bierze. Poświadczenie TDT to co innego, raz na 5 lat, to nie jest duży koszt dla stacji. A nadzór być musi, za prosta to strefa na kombinacje.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • Brak produktów w koszyku.