Bałagan na ministerialnej stronie. Niektórzy autorzy pytań egzaminacyjnych nie są wymienieni

stanowiska egzaminacyjne na prawo jazdy

Na stronie internetowej Ministerstwa Infrastruktury jest wymieniona tylko część firm, które posiadają prawa autorskie do pytań wykorzystywanych w oficjalnej bazie. Nazwy innych pojawiają się tylko w załączniku. Dlaczego? Odpowiedź resortu zaskakuje – bo nie przysłały pytań samodzielnie.

„Prawa autorskie i prawa pokrewne, w rozumieniu przepisów ustawy z 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych, do pytań egzaminacyjnych stosowanych na egzaminie państwowym na prawo jazdy przysługują następującym podmiotom” – takie zdanie można przeczytać na oficjalnej stronie internetowej Ministerstwa Infrastruktury w sekcji „jak uzyskać prawo jazdy”. Potem następuje wyliczanka. Wymieniono pięć podmiotów. Co ciekawe, na samym dole strony znajduje się jeszcze jedno zdanie. „Podmiot posiadający ww. prawa do danego pytania został wskazany przy każdym pytaniu”. Informacje te są w załączniku.

Resort tłumaczy

Jeśli zdecydujemy się wnikliwie przewertować zawartość załącznika, okaże się, że podmiotów posiadających prawa autorskie do pytań jest znacznie więcej niż pięć. Dwa z nich, niewymienione na stronie internetowej, to najwięksi dostawcy materiałów dydaktycznych dla ośrodków szkolenia kierowców, w tym szczecińska firma e-kierowca. Trzeba dodać do nich także Instytut Transportu Samochodowego. Dlaczego nie ma ich na stronie internetowej? Takie pytanie zadaliśmy Ministerstwu Infrastruktury. Odpowiedź jest nieco zaskakująca.

– Podmioty Image, e-kierowca czy ITS nie przesłały pytań samodzielnie, a informacje o nich znajdują się w wykazie pytań, ponieważ zostały przekazane wraz z pytaniami przygotowanymi przez Polską Wytwórnię Papierów Wartościowych SA – wyjaśnia Szymon Huptyś, rzecznik prasowy Ministerstwa Infrastruktury.

Potwierdzenie

Czy prawdą jest, że wymienione przez rzecznika prasowego podmioty nie przesłały pytań samodzielnie? Tak. Dlaczego zatem zostały przekazane wraz z przygotowanymi przez PWPW? Odpowiedź jest prosta. Jeszcze przed uformowaniem się komisji do spraw weryfikacji i rekomendacji pytań egzaminacyjnych bazą zarządzał operator systemu teleinformatycznego, czyli PWPW. Potem te pytania przekazał komisji. Nie znaczy to wcale, że wszystkie były jego własnością. Na przykład firma e-kierowca w sierpniu 2014 roku podpisała umowę z PWPW. Zgodnie z nią szczecińska spółka przekazała Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych 400 wyprodukowanych przez siebie pytań. Dzięki temu mogły się one znaleźć w oficjalnej bazie, a potem zostać przekazane powołanej przez ministra komisji.

W 2015 roku PWPW skierowała pismo do e-kierowcy. Czytamy w nim m.in.: „Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych SA niniejszym potwierdza, że firma e-kierowca udostępniła oraz udzieliła PWPW SA licencji na korzystanie z pakietu pytań egzaminacyjnych składających się ze scenariuszy, wizualizacji i opisów, do których firma e-kierowca posiada autorskie prawa majątkowe”. Kluczowe są tutaj ostatnie słowa, potwierdzające autorskie prawa majątkowe do pytań znajdujących się w bazie.

Wprowadzenie w błąd

W tym kontekście wyjaśnienie rzecznika prasowego mocno zaskakuje. Dlaczego? Bo na stronie internetowej Ministerstwa Infrastruktury są wymienione podmioty, które przesłały pytania samodzielnie. A nie te, którym przysługują do nich prawa majątkowe.

– Wobec tego, co wskazano powyżej, informacja podana na stronie resortu jest logicznie fałszywa – komentuje Radosław Biernat, specjalista ds. prawnych w firmie e-kierowca. – Wprowadzenie do wyliczenia jednoznacznie wskazuje bowiem, że chodzi o wskazanie zamkniętego katalogu podmiotów dysponujących prawami autorskimi do pytań egzaminacyjnych, a tymczasem w wyliczeniu tym pominięto część z nich na podstawie kryterium całkowicie oderwanego od prawa autorskiego. Nie ulega wątpliwości, że wprowadzanie w ten sposób w błąd opinii publicznej godzi nie tylko w interesy pominiętych podmiotów, ale wręcz narusza ich ustawowe prawa.

 Jakub Ziębka

Wasze komentarze (2)

  1. Warto przypomnieć ,że w cieniu walki o prawa autorskie do publikowanych pytań zapominamy ,że odpowiedzi zgodnie z ustaleniami sądu stanowią i ich integralną -nieodłączną część i powinny być publikowane jako informacja publiczna na stronach ministerstwa!
  2. No cóż...Czy te firmy nie przekazały swoich praw autorskich do pytań dla PWPW? PWPW dysponując prawami autorskimi przekazało materiały do ministerstwa jako własne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • Brak produktów w koszyku.