Agresywny kierowca bił po twarzy instruktora. Bo kursantce zgasł silnik

nauka jazdy

Do bulwersującego zdarzenia doszło w Słupsku. Tuż przed wjazdem na rondo kursantce zgasł silnik. Nie mógł tego znieść mężczyzna, który kierował pojazdem znajdującym się za elką. Zaczął bić instruktora. Na szczęście krewkiego kierowcę obezwładniło kilku znajdujacych się w pobliżu zajścia mężczyzn – donosi Radio Gdańsk.

– Jechaliśmy ulicą Kaszubską z kursantką. Przed rondem się zatrzymaliśmy, bo zgasł jej samochód, potem zgasł drugi raz. Odezwał się klakson z tyłu, dziewczyna się zestresowała i nie mogła ruszyć. Do jej drzwi dopadł jakiś facet i otworzył je. Zaczął krzyczeć i machać rękami i ją uderzy – relacjonuje Radiu Gdańsk Jerzy Karbowski, pobity instruktor.

Po chwili sytuacja się zaostrzyła. Instruktor chciał uspokoić kierowcę. To jeszcze bardziej rozjuszyło furiata. Podszedł do elki od strony pasażera i zaczął bić instruktora po twarzy. Na szczęście krewkiego kierowcę obezwładniło kilku znajdujacych się w pobliżu zajścia mężczyzn.

Jednak instruktor odniósł obrażenia. Ma naruszony ząb i kilka siniaków.

red

Wasze komentarze (9)

  1. Wieloma kierowcami powinni zająć się lekarze psychiatrzy. Na drodze spotykamy nadpobudliwych furiatów potrzebujących pomocy psychologa. Tutaj apel do przyszłych parlamentarzystów, aby dać policji narzędzia do skierowania osób zachowujących się nienormalnie na obowiązkowe spotkanie z psychologiem. Kilka lat temu miałem w Krośnie identyczny przypadek, otóż zostałem opluty i dostałem w twarz od jadącego za mną kierowcy. Zgłosiłem ten fakt na policję i zostałem potraktowany jak ktoś, kto zakłóca błogi spokój dyżurującej policjantce. Nikt nie lubi instruktorów. Otarłem więc oplute pyszczysko i jeżdżę dalej już ponad 25 lat. (-;
    • Dlatego wzorem np.sąsiadów z nad Odry pojazd nauki jazdy powinien być oznaczony malutkim napisem , a podczas egzaminu niczym nie powinien się wyróżniać (poza lusterkami dla instruktora/egzaminatora)
  2. Ja raczej dałbym mu w ryj. Kiedyś miałem podobny przypadek gdy śmierdziel z ciężarówki wyskoczył i zaczął krzyczeć nam przez szybę więc wysiadłem na skrzyżowaniu i dałem mu trzy sekundy na powrót do swojej budy lub w innym przypadku dostanie w ryj. Na policję Panowie nie mamy co liczyć. Dla nich ważne jest tylko to , czy mamy koło dojazdowe w pojeździe. Śmiechu warte ... POLICJA ha ha ha.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • Brak produktów w koszyku.