Pan Piotr Kukla, właściciel OSK Hanex w Ludomach w Wielkopolsce, został laureatem tegorocznej edycji konkursu ELKA CLUB. Nagrodą był voucher na wycieczkę turystyczną o wartości 3 tys. zł.

Miesięcznik „Szkoła Jazdy”, jako patron medialny akcji, odwiedził Piotra Kuklę w jego ośrodku w Ludomach. Wręczając nagrodę, skorzystaliśmy z okazji i porozmawialiśmy trochę o początkach Haneksu. Okazuje się, że ośrodek, którego właścicielem jest Piotr Kukla, powstał zaraz po transformacji. Jego założycielem był jego ojciec Mirosław Kukla, który tak wspomina początki ośrodka: - Ośrodek był założony jako pierwszy w Polsce. Gdy złożyłem wniosek o działalność, to nawet prasa pisała, że nie było jeszcze rewolucji w przepisach, która pozwoliłaby szkolić prywatnie, a ja już szkoliłem.


Pan Mirosław na pytanie, skąd pomysł na prowadzenie własnego ośrodka, mówi, że trzeba mieć po prostu głowę do interesu i przede wszystkim myśleć: - Jak to wszystko zaczęło się sypać, upadały instytucje, to ja byłem kierownikiem zakładu państwowego i byłem jednocześnie instruktorem na umowę-zlecenie. Jak zobaczyłem co się dzieje, że to wszystko się sypie, to postanowiłem otworzyć własny ośrodek.


Ośrodek Kuklów od początku szkolił w zakresie kilku kategorii. - Motor mieliśmy, ciągnik też, samochód ciężarowy był z przyczepą. Wynajmowaliśmy tylko autobus - wspomina pan Mieczysław. - Jak nie było jeszcze WORD-ów, to egzaminy odbywały się tutaj, byliśmy do tego przygotowani. Po dziesięciu latach odszedłem na emeryturę, a ośrodek przejął syn, który do dziś dobrze nim administruje.


Jak informują właściciele, obecnie Hanex szkoli na kategorie prawa jazdy: A, A1, B, B1, B+E, C, C+E. - Posiadamy kadrę instruktorów, którzy szkolą osoby indywidualne i grupy osób, realizując usługi dla szerokiego grona klientów - mówi Piotr Kukla. - Szkolimy osoby kierowane przez instytucje państwowe, takie jak powiatowe urzędy pracy, jak i osoby kierowane na szkolenie przez prywatne firmy szkoleniowe w ramach projektów z Europejskiego Funduszu Społecznego współfinansowanych przez Unię Europejską. Klientów mamy sporo, przyjeżdżają do nas z całej okolicy, bo wiedzą, że można tu liczyć na jakość.


Skoro mowa o jakości, to zapytaliśmy właściciela, czy jest zadowolony z materiałów dostarczanych przez wydawnictwo Winfor. - Z materiałów tych korzystam od pięciu lat - mówi pan Piotr. - Jestem z nich bardzo zadowolony. Są one bardzo pomocne w procesie nauczania, co potwierdzają także opinie kursantów. Sądzę, że materiały te wpływają na wysoką jakość szkoleń, a tym samym usług oferowanych przez moją firmę. Są one wsparciem przy zdobywaniu nowych klientów.


Hanex ze zdobywaniem nowych klientów nie ma problemu, bowiem jego kursanci nie mają kłopotów ze zdawalnością. - Nie prowadzimy dokładnych statystyk zdawalności, jednak można powiedzieć, że klient, który do nas przychodzi, zawsze uzyskuje uprawnienia - mówi Piotr Kukla. - Na kategorię C niemal wszyscy zdają za pierwszym razem. Ma na to wpływ wiele elementów. Dysponujemy odpowiednimi warunkami lokalowymi oraz bogatym zapleczem dydaktycznym wykorzystywanym w trakcie prowadzenia szkoleń. Na terenie ośrodka znajduje się kompleks budynków z salą wykładową do prowadzenia zajęć teoretycznych. Sala wykładowa jest dobrze oświetlona, posiada klimatyzację i jest wyposażona w odpowiedni sprzęt audiowizualny. W procesie szkolenia wykorzystywany jest sprzęt komputerowy, przepisy o ruchu drogowym, testy, podręczniki i filmy instruktażowe. Na terenie ośrodka znajdują się także pomieszczenia socjalne i miejsca przeznaczone do odpoczynku i relaksu oraz rozległy oświetlony plac manewrowy z wyróżnionymi miejscami do ćwiczenia zadań egzaminacyjnych. Kursanci mają do dyspozycji samochody osobowe, ciężarowe i inne pojazdy, w zależności od kategorii prawa jazdy. Posiadamy siedem samochodów osobowych, cztery samochody ciężarowe, samochód do kategorii B+E, pięć przyczep, ciągnik i trzy motocykle. Pojazdy, którymi dysponujemy, odpowiadają wyposażeniem pojazdom wykorzystywanym na egzaminie państwowym przez wojewódzkie ośrodki ruchu drogowego.


Pan Piotr jeszcze nie wie, gdzie wybierze się na wycieczkę. Jak mówi, niebawem na świat przyjdzie jego pierwsza córka i z decyzją musi się jeszcze wstrzymać. Zapewnia jednak, że nagroda zostanie dobrze wykorzystana. Korzystając z okazji, pogratulowaliśmy panu Piotrowi zarówno nagrody, jak i córeczki.


Maciej Piaszczyński


 

redaktor felietonista z działu
Shopping Cart
Brak produktów w Twoim koszyku.
Razem
0,00 
0