Klient nie zawsze nasz pan, a jeśli- to tylko w ramach rejonizacji...
Taki wniosek wysuwa się z korespondencji, która dotarła do naszej redakcji.

Pan Marcin zrezygnował z usług dotychczasowego dealera z Torunia, po tym jak wielokrotnie zmuszony był serwisować instalacje gazową w leasingowanym pojeździe. To przekładało się na obniżenie jakości świadczonych usług, na co zwracali uwagę kursanci.
Pan Marcin chciał skorzystać z oferty dealera z Bydgoszczy i kiedy wszystko było dopięte na ostatni guzik, zwłaszcza preferencyjny rabat, okazało się, że nie będzie można z niego skorzystać, za sprawą interwencji konkurencji z Torunia, jak twierdzi nasz rozmówca.
Rabat flotowy naliczany jest tylko dla tych klientów, którzy korzystają z usług salonu, który wygrał przetarg w WORD. Zaskakujące jest to, że dzieje się tak w wyniku nadzwyczajnej interwencji, a nie jest standardem działania, o którym klient powinien wiedzieć od samego początku! Co z transparentnością, która buduje zaufanie?
Do tego tematu z pewnością wrócimy.


Witek Bąk felietonista z działu
Shopping Cart
Brak produktów w Twoim koszyku.
Razem
0,00 
0