WORD Szczecin: Protest się udał, będzie kontrola

Buta i arogancja dyrektora WORD-u w Szczecinie oraz kontrowersyjna umowa na wymianę samochodów egzaminacyjnych to główne tematy protestu środowiska OSK, który odbywał się pod koniec października w Szczecinie. Radni sejmiku wojewódzkiego zarządzili już kontrolę ośrodka.

29 października o godz. 9 około 60 właścicieli ośrodków szkoleniowych i instruktorów nauki jazdy przybyło pod gmach Sejmiku Województwa Zachodniopomorskiego, aby wyrazić sprzeciw wobec poczynań dyrektora WORD-u, który – jak twierdzą protestujący – nie liczy się z interesem ośrodków szkolenia przy wyborze samochodu egzaminacyjnego.

Sprawa dotyczy przetargu na wymianę floty pojazdów egzaminacyjnych, którego wynikiem była podpisana 31 lipca umowa na czteroletnie wypożyczenie samochodów Hyundai i20. WORD za wypożyczenie 19 samochodów na cztery lata zapłaci nieco ponad 9 złotych. Sprawa wzbudziła oburzenie Stowarzyszenia Ośrodków Szkolenia Kierowców ze Szczecina. Sprawą w końcu zainteresował się Zarząd Województwa Zachodniopomorskiego, który skierował do prezesa Urzędu Zamówień Publicznych w Warszawie wniosek o przeprowadzenie kontroli zamówienia publicznego, przeprowadzonego przez WORD w Szczecinie na najem samochodów osobowych.

Własny wniosek postanowiło złożyć również SOSK, zarzucając rażąco niską cenę, a także zawężenie długości pojazdu, wykluczające rzekomo kilku dostawców z postępowania. UZP informowało o rozpoczęciu postępowania wyjaśniającego, mającego na celu ustalenie, czy zachodzi uzasadnione przypuszczenie, że w postępowaniu o udzielenie zamówienia doszło do naruszenia przepisów ustawy, które mogło mieć wpływ na jego wynik. Co jednak zrobią ośrodki, które już zainwestowały w zakup nowych samochodów? ? Wydałam 80 tysięcy złotych na wymianę trzech aut, a mogą okazać się niepotrzebne. I co teraz? ? pytała na placu przed sejmikiem Agnieszka Głażewska obecnego na proteście Cezarego Tkaczyka, szefa szczecińskiego WORD-u. ? To pani problem – usłyszała. – Moim zdaniem, dyrektor nie powinien patrzeć jedynie na czubek własnego nosa – mówi oburzona Głażewska. – Jak nie będzie nas, to nie będzie i WORD-u – dodaje. Mówili o tym również organizatorzy protestu. – Dlaczego wzorem Poznania, Piły, Konina, Kalisza i Leszna nie zrezygnować z wymiany samochodów, które mają dwa i pół roku i 30 ? 40 tys. km przebiegu – pytał Zenon Grzesik, wiceprezes SOSK. – Mamy kryzys, szkoły upadają jedna po drugiej. To nie jest czas na wymianę floty.

Dzień przed protestem WORD opublikował na swojej stronie oświadczenie, że w przypadku, gdy do 1 grudnia 2013 r. nie nastąpi rozstrzygnięcie przez Urząd Zamówień Publicznych w sprawie postępowania przetargowego na najem samochodów osobowych dla WORD-u, egzaminy państwowe na prawo jazdy kat. B od 2 grudnia 2013r. przeprowadzane będą na hyundaiach i20 oraz renaultach clio.

? Dlaczego taki komunikat WORD opublikował dopiero dzień przez protestem? – pyta oburzony Jacek Skraburski, prezes SOSK w Szczecinie. – W piśmie sprzed kilku tygodni dyrektor poinformował nas, że brak uzasadnienia dla naszego postulatu, aby do wyjaśnienia sprawy egzaminować na dwóch samochodach. Teraz nagle się ugiął.

Sam Tkaczyk, zajmując głos, wspomniał, że ośrodki o wymianie floty wiedziały już od końca 2012 roku. Odniósł się również do zarzutu, że przy specyfikacji przetargowej ustalono długość pojazdu na min. 3,7 m, co jest zdaniem protestujących niezgodne z przepisami, które określają długość pojazdu na min. 3,5 m. Niezgodnie z prawem wyeliminowano pojazdy mające 3,5 ? 3,7 m, które są dużo tańsze ze względu na swoje gabaryty. – To nieprawda, specyfikacja była taka sama, jak przy poprzednim przetargu – mówił Tkaczyk. – Jest wiele marek, które spełniają te wymagania, więc nie ma mowy o eliminacji większości – podkreślał.

Do szkoleniowców wyszli przedstawiciele klubów radnych PiS i SLD, którzy zadeklarowali poparcie dla protestujących. Głos zabrał również przewodniczący sejmiku, Marek Tałasiewicz. Stwierdził on, że protest stracił jego zdaniem cel po komunikacie WORD-u, jednak sejmik jest miejscem na to, aby różne grupy społeczne mogły wypowiedzieć swoje zdanie. Taką szansę dostał Zenon Grzesik podczas odbywającej się zaraz po proteście sesji. Wspomniał tam o wszystkich postulatach i wspomniał, że środowisko liczy na pomoc władzy, którą przecież sami wybierali. Odniósł się również do postawy dyrektora WORD-u: – Mamy do czynienia z arogancją urzędników. Dyrektor WORD-u zarabia 15 tys. zł, ja mu nie żałuję tych pieniędzy, ale powinien bardziej przykładać się do swoich obowiązków.

Po krótkiej dyskusji do sprawy odniósł się Olgierd Geblewicz, marszałek województwa zachodniopomorskiego. Stwierdził on, że rozumie protestujących i sam ma wątpliwości odnośnie umowy zawartej przez WORD, a konkretnie sposobów jej zabezpieczenia. – Kara umowna w wysokości niecałych 3 zł na pewno tej umowy nie zabezpiecza – przyznał i zadeklarował, że będzie przyglądał się sprawie i podejmie odpowiednie działania. Radni dwóch klubów (PiS i SLD) zadeklarowali, że sprawą zajmą się również komisje w sejmiku, i tak też się stało. 18 listopada szkoleniowcy zostali zaproszeni na zebranie komisji rewizyjnej Sejmiku Województwa Zachodniopomorskiego. Na miejsce przybyli Skraburski i Grzesik, którzy przypomnieli postulaty wygłaszane podczas pikiety. Wśród wielu uwag do pracy dyrekcji WORD-u wymienili m.in. brak współpracy przy zorganizowaniu przetargu na wymianę floty pojazdów egzaminacyjnych. Szkoleniowcy próbowali przy tym uzyskać od dyrektora odpowiedź na pytanie, dlaczego w Zielonej Górze jest możliwe podstawienie samochodu szkoleniowego na egzamin, a w Szczecinie nikt nie chce o tym słyszeć. Przedstawili odpowiedź resortu na interpelację poselską, w której ówczesny sekretarz stanu Tadeusz Jarmuziewicz wyjaśnia, że egzaminy na samochodzie szkoleniowym są przy obecnych przepisach możliwe.

Dyrektor Tkaczyk próbował tłumaczyć, że nie ma obaw, że dostawca samochodów wycofa się z umowy, a wymiana będzie przebiegała stopniowo. Do czerwca w WORD-zie będzie można jednocześnie zdawać egzamin na dwóch autach: renault clio i hyundai i20. Tkaczyk wspomniał jednak, że o dopuszczeniu samochodów szkoleniowych do egzaminu nie może być na razie mowy, bo jego zdaniem nie pozwalają na to obowiązujące przepisy. Zaznaczył, że jego zdaniem dyrektor WORD-u Zielona Góra, godząc się na to, łamie prawo! Radni dopytywali jednak, czy sprawa ta została dostatecznie przeanalizowana przez prawników. Obecna na sali Jadwiga Rajkiewicz, dyrektor wydziału infrastruktury i transportu w Urzędzie Marszałkowskim, wspomniała, że jest w trakcie badania tej sprawy.

Dyrektorowi zarzucono również, że WORD, zamiast dbać o poprawę bezpieczeństwa, np. na placu na kat. A, buduje dwa dwupiętrowe budynki o nieznanym przeznaczeniu. Szkoleniowcy wykazywali też, że w WORD-zie jest przerost zatrudnienia. – Po wprowadzeniu PKK (profil kandydata na kierowcę) starostwa przejęły zadania weryfikacji dokumentów, więc obowiązki (WORD – przyp. red.) się zmniejszyły, a liczba urzędników, kierowników, nawet takich, którzy nie mają podległych pracowników, wzrosła – tłumaczyli działacze SOSK. Podano tu przykład radnego sejmiku, z wykształcenia politologa, który miał być zatrudniony na pół etatu jako kierownik (bez podległych pracowników) jednego z wydziałów w WORD-zie. – Nawet papież ma swojego szefa na górze, a tu zatrudnia się kierownika, który nie ma nikogo pod sobą – mówił głośno Grzesik.

Radni najbardziej drążyli właśnie sprawy finansowania rozbudowy WORD-u i zatrudnienia. Dyrektor mówił, że w nowych budynkach będą sale szkoleniowe, a zatrudnienie nie zmieniło się w ciągu ostatnich lat. Największe zdziwienie radnych wzbudził fakt, że dyrektor WORD-u nie był w stanie – nawet w przybliżeniu – odpowiedzieć na pytanie, jakie przychody generuje rocznie ośrodek. Dyrektor udzielił odpowiedzi dopiero po konsultacji telefonicznej.

W związku z wieloma wątpliwościami komisja rewizyjna podjęła decyzję o przeprowadzeniu kontroli w WORD-zie. Została podjęta uchwała o powołaniu specjalnej komisji w tej sprawie. Jej skład ma zostać ustalony w grudniu.

Po części oficjalnej doszło również do krótkiej rozmowy działaczy z dyrektorem Tkaczykiem, podczas której został on zaproszony na spotkanie i polubowne rozwiązanie spornych kwestii. Dyrektor przyjął zaproszenie, lecz żaden konkretny termin nie został ustalony.

Maciej Piaszczyński

 

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • Brak produktów w koszyku.