W planach rządu fabryka elektrycznych aut za 2 mld złotych i nie tylko

Na targach w Poznaniu minister energii Krzysztof Tchórzewski oznajmił, że właśnie kończą się pracę dotyczące wyboru lokalizacji fabryki, której bramy będą opuszczać polskie auta elektryczne.

Minister dodał iż do końca przyszłego roku ma być gotowa pełna infrastruktura pod tego typu auta – chodzi o sieć punktów ładowania elektrycznych pojazdów.

Na poznańskich targach motoryzacyjnych trwa także kongres elektromobilności. Szef resortu oświadczył iż rozwój tej gałęzi gospodarki jest priorytetowy względem innych działań.

Plany na rozwój elektromobilności są dość mocne i konkretnie sprecyzowane. Utworzony Fundusz Niskoemisyjnego Transportu ma pomóc w realizacji ekologicznego przedsięwzięcia.

Wiele razy miałem już okazję jeździć elektrycznymi autami i zawsze był ten sam problem – uboga ilość punktów ładowań. Ma się to zmienić za pomocą wspomnianego funduszu i plany są nawet takie, że już za kilka lat takie punkty ładowań samochodów elektrycznych staną się rentowne.

  • Spółka ElectroMobility Poland w skład której wchodzi PGE, Energa, Enea oraz Tauron ma w przeciągu najbliższych kilku lat ruszyć z produkcją elektrycznych aut, ale co ważne rodzimej marki.

Budowa fabryki elektrycznych aut ma pochłonąć około 2 mld złotych. Nowy zakład ma dać pracę 3000 pracownikom, a jego budowa potrwa około 3 lat. Rząd bierze pod uwagę 17 różnych lokalizacji. Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem to pierwsze auta zaczną zjeżdżać na początku 2023 roku. W planach jest produkcja 100-200 tysięcy aut rocznie. Przy produkcji elektrycznych aut wspomoże ,,nas” firma z Niemiec, EDAG Engineering.

Polska to kraj, który nie posiada rodzimej marki samochodów produkowanych seryjnie. Mocno trzymam kciuki za powodzenie tego przedsięwzięcia.

Albin Sieczkowski, bloger motoryzacyjny

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz

Call Now Button
  • Brak produktów w koszyku.