Kończy się proces 38-letniego Pawła S., który załatwiał rodakom nielegalnie przebywającym w USA, prawa jazdy. Polak czeka na ogłoszenie wyroku, może trafić do więzienia nawet na 10 lat. Jego wspólnika, 28-letni Łukasz K., wciąż poszukuje FBI. O sprawie informuje Wirtualna Polska.



O winie Polaka, zadecyduje sąd federalny w Albuquerque. Mężczyznę zatrzymano w sierpniu zeszłego roku i od tego czasu przebywa w areszcie.


Według prokuratury Paweł S. zajmował się załatwianiem praw jazdy nielegalny imigrantom, mieszkającym w innych stanach, którzy w tym celu specjalnie przyjeżdżali do Nowego Meksyku. Z jego usług korzystali głównie Polacy, którzy w USA przebywają nielegalnie.


Nielegalni imigranci nie wahają się, korzystać z usług różnego rodzaju pośredników, by zdobyć prawo jazdy, które pełni w USA rolę dowodu osobistego.


Jak ustaliła prokuratura, Paweł S. organizował przejazdy do Nowego Meksyku nielegalnych imigrantów z innych stanów. Łukasz K. na miejscu załatwiał im mieszkanie. Mając adres w Nowym Meksyku, stanie, gdzie uzyskanie prawa jazdy nie wymaga wielu formalności, mogli już występować legalnie o stanowe prawo jazdy w tamtejszym urzędzie komunikacji. Prawo jazdy jest ważne tylko w stanie Nowy Meksyk. Jednak taki dokument można później z łatwością przepisać we właściwym miejscu zamieszkania, już bez potrzeby przedstawiania dodatkowych dokumentów.


W sierpniu zeszłego roku obu Polaków namierzyła policja. Paweł S. został natychmiast aresztowany, a Łukasza K., który miał lżejsze zarzuty, pozostawiono na wolności. Wkrótce, jednak 28-letni Polaka zniknął. Od tego czasu, na podstawie listu gończego, jest poszukiwany przez FBI.


 


Źródło: Polonia.wp.pl


 


 


 

felietonista z działu
Shopping Cart
Brak produktów w Twoim koszyku.
Razem
0,00 
0