Nowe trasy egzaminacyjne wyprowadzą „elki” z miast - tak postanowił WORD w Toruniu, jednak pomysł dzieli mieszkańców.

Idea jest taka, żeby samochody egzaminacyjne nie stały w korkach, które są bardzo częste, szczególnie w centrach miast. Egzaminatorzy, aby temu zapobiec, opracowali dodatkowe trasy przejazdów, wiodące również przez peryferia. Ma to wyprowadzić zdających z centrum, a co za tym idzie - odciążyć ulice w godzinach szczytu. Pomysł podzielił jednak mieszkańców.


Jedni twierdzą, że wszystkie samochody z literą „L” powinny definitywnie zniknąć z centrum miast, jeśli nie na stałe, to przynajmniej w godzinach szczytu. Ta część mieszkańców obawia się, że spanikowani i wystraszeni kursanci stwarzają niepotrzebne zagrożenie wśród podenerwowanych kierowców, a do tego spowalniają ruch.


Jest również grupa ludzi, którzy uważają, że korek jest jedną z naturalnych sytuacji w ruchu drogowym i kandydat na kierowcę musi koniecznie nauczyć się skutecznie w nim poruszać. Urzędnicy WORD-u podkreślają natomiast, że otworzyli sobie furtkę. W razie np. remontu drogi czy paraliżujących korków egzaminator może wybrać alternatywną trasę. Czy to zrobi - to jego decyzja.


mp/RMF


 


 

redaktor felietonista z działu
Shopping Cart
Brak produktów w Twoim koszyku.
Razem
0,00 
0