Efektem pracy informatyków oraz przedstawicieli stalowowolskiego stowarzyszenia zajmującego się osobami niesłyszącymi jest Echo-Drive, czyli narzędzie, które pomaga w szkoleniu i egzaminowaniu osób z dysfunkcjami słuchu.

Jak działa Echo-Drive? To program, który komunikuje z sobą dwa narzędzia. Mogą być to np. tablety lub smartfony. Jedno z tych urządzeń obsługuje instruktor lub egzaminator jadący z osobą z dysfunkcją słuchu.


Jeden program, dwa urządzenia


- Na urządzeniu wyświetla się lista komunikatów, które są potrzebne do wydawania kursantowi lub egzaminowanemu instrukcji co do jego jazdy - tłumaczy Edyta Lisek-Lubaś, wiceprezes stalowowolskiego Stowarzyszenia Kulturalno-Sportowego Niesłyszących Surdostal i jedna z pomysłodawców Echo-Drive. - Są to polecenia typu: „prosto”, „w lewo”, „w prawo”, „stop”, „zaparkuj”, „zawróć”. Wystarczy kliknąć jedno z nich, dopasowane do sytuacji na drodze.


Wybrany komunikat pojawi się wówczas na drugim urządzeniu, umiejscowionym na szybie auta. To właśnie na to urządzenie zwraca uwagę osoba z dysfunkcją słuchu. I postępuje zgodnie z poleceniem, które pojawia się w zrozumiałej dla niej formie.


- Dzięki Echo-Drive instruktor lub egzaminator w zasadzie nie musi posługiwać się językiem migowym, żeby wykonywać swoją pracę z osobami z dysfunkcjami słuchu - mówi Lisek-Lubaś.


W samochodzie i na motocyklu


Program można wykorzystywać zarówno podczas jazdy samochodem, jak i motocyklem. Echo-Drive może stać się pomocny szczególnie w tym drugim przypadku. Dlaczego? Osoby słyszące, które uczą się jazdy lub zdają egzamin, mają na kasku zainstalowane CB-radio. Ale nie jest to rozwiązanie dla niesłyszących. Dlatego w takich przypadkach na tylnym siedzeniu motocykla siedzi instruktor i dotyka kursanta między barkami, żeby wskazać kierunek jazdy. Natomiast podczas egzaminu egzaminator wcześniej pokazuje osobie niesłyszącej plan jazdy.


Dzięki zastosowaniu Echo-Drive komunikaty wybierane przez instruktora jadącego samochodem za osobą poruszającą się motocyklem trafiają do niej za pomocą smartfona umocowanego na jej maszynie.


Made in Stalowa Wola


- Pomysł na stworzenie narzędzia pomocnego podczas praktycznego kursu na prawo jazdy i egzaminu powstał dwa lata temu po moim powrocie z prac w sejmowej podkomisji ds. osób głuchych - mówi Lisek-Lubaś. - Właśnie tam zasygnalizowano problem, z którym borykają się osoby z dysfunkcjami słuchu. Członkowie naszego stowarzyszenia nie mieli jednak wiedzy informatycznej. Dlatego zwróciliśmy się z zapytaniem o współpracę do stalowowolskiej firmy I-Tech.


Nad stworzeniem Echo-Drive pracowały cztery osoby: dwie ze Stowarzyszenia Kulturalno-Sportowego Niesłyszących Surdostal i dwóch informatyków. Zanim program został stworzony, był testowany. Testy odbywały się w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Stalowej Woli oraz jednej ze stalowowolskich szkół jazdy.


- Teraz produkt jest gotowy - mówi Lisek-Lubaś. - Mamy sygnały, że zainteresowani kupnem lub wypożyczeniem urządzeń z aplikacją są niektóre WORD-y oraz ośrodki szkolenia kierowców.


Niesłyszący i głuchoniemi mają teraz łatwiej!


Echo-Drive to tylko jedno z udogodnień, jakie zostały niedawno stworzone dla osób z dysfunkcjami słuchu. W zeszłym roku informowaliśmy, że po ponad dwóch latach ciężkiej pracy kilkudziesięciu osób ukończony został „Pakiet Migacz”, czyli opracowany w polskim języku migowym darmowy zestaw edukacyjny. Stworzono go, żeby pomagać w nauce teorii osobom niesłyszącym i niedosłyszącym, które chcą uzyskać prawo jazdy.


Od jakiegoś czasu wojewódzkie ośrodki ruchu drogowego korzystają ze specjalnego programu, który umożliwia osobom niesłyszącym zdawanie teoretycznego egzaminu na prawo jazdy z tłumaczeniem na język migowy. Jak to działa? Osobom z dysfunkcjami słuchu wyświetlają się filmy z tłumaczeniem pytań na język migowy.


Jakub Ziębka

felietonista z działu
Shopping Cart
Brak produktów w Twoim koszyku.
Razem
0,00 
0