Tysiąc osób chce przesłuchać prokuratura badające sprawę korupcji w WORD-zie w Tarnobrzegu. Dowodów na to, że kursantom łapówki rzeczywiście pomogły w pozytywnym zdaniu egzaminu ciągle brakuje.

- Trudno na razie powiedzieć, w jakim charakterze przesłuchamy te osoby: czy jako świadków, czy podejrzanych - tłumaczyła „Gazecie Wyborczej” Anna Romaniuk, wiceszefowa Prokuratury Okręgowej w Tarnobrzegu, która od stycznia br. prowadzi śledztwo.


Przesłuchanych policja wytypowała m.in. na podstawie dokumentów zabezpieczonych przez policjantów w tarnobrzeskim WORD. Wielu z nich to mieszkańcy województw lubelskiego i świętokrzyskiego. Nazwiska tych ludzi ustalono z list podejrzanych ośmiu egzaminatorów ośrodka, którzy egzaminowali kursantów.


Dowodów na to, że kursantom łapówki rzeczywiście pomogły w pozytywnym zdaniu egzaminu ciągle brakuje. - Nie mamy podstaw, by twierdzić, że egzaminatorzy np. udawali, że nie widzą błędów kursantów. Nie jesteśmy w stanie teraz kwestionować ich umiejętności za kierownicą - mówi dziennikarzom prokurator Anna Romaniuk.


11 kwietnia policja opublikowała nawet apel do osób, które obiecały wręczać łapówki lub je wręczyły. Można się zgłaszać do Komendy Miejskiej Policji w Tarnobrzegu, ul. 1 Maja 2, pokój 406, tel. 15 851 34 32, lub do Prokuratury Okręgowej V Wydział Śledczy w Tarnobrzegu, ul. Konstytucji 3 Maja 29, pokój 002, tel. 15 822 81 24.


Działa również infolinia (15) 851 35 48, gdzie można przekazać informacje na temat korupcji w tarnobrzeskim WORD. Policja zapewnia, że jeżeli ktoś sam się zgłosi, może liczyć na to, że nie będzie pociągnięty do odpowiedzialności i nie zostanie mu unieważnione prawo jazdy.


Źródło: Gazeta.pl


 


 

redaktor felietonista z działu
Shopping Cart
Brak produktów w Twoim koszyku.
Razem
0,00 
0