Surowe kary nie powstrzymują pijanych

Kilka dni po tym, jak wprowadzono nowe prawo zaostrzające kary dla nietrzeźwych kierowców podlaska policja zatrzymała 90 pijanych szoferów – donosi białostocka „Gazeta Wyborcza”.

W czwartek znowelizowany został kodeks karny, w którym z dwóch lat więzienia do pięciu zwiększono karę za prowadzenie pojazdów w stanie nietrzeźwości (o szczegółach czytaj w “Szkole Jazdy“)szczegóły nowelizacji). Dodatkowo w przypadku, kiedy taki kierowca spowoduje wypadek, a będą w nim osoby ciężko ranne lub ofiary śmiertelne, sąd będzie mu mógł dożywotnio odebrać prawo jazdy. Weekendowa norma w łapaniu pijanych kierowców na Podlasiu waha się wokół liczby 40. Podczas ostatniego weekendu 40 pijanych zatrzymano tylko w niedzielę. W trakcie trzech dni – 90. To największa liczba w tym roku i jedna z wyższych w historii podlaskiej policji.

Dlaczego tak się dzieje, że kiedy prawo dla pijanych kierowców jest zaostrzane, policja śrubuje swój rekord już pierwszego dnia weekendu obowiązywania nowych przepisów? – pytamy naczelnika podlaskiej drogówki, nadkomisarza Bogusława Matwiejuka.

– Brakuje mi słów, żeby to wytłumaczyć. Nie wiem, czy to brak świadomości, czy poczucie bezkarności, że wypiję i mnie nie zatrzymają, a może wypiłem piwo godzinę temu i już ono nie działa. Nie wiem. Przecież o tym się tyle mówi i pisze – zastanawia się naczelnik Matwiejuk.

Co ciekawe, podlaska policja nie miała jakiejś specjalnej akcji przeciw pijanym kierowcom, w stylu trzeźwych poranków. Wtedy bowiem wstrzymywany jest ruch na wybranych drogach i kontroluje się trzeźwość wszystkich kierowców.Niechlubny rekord ostatniego weekendu należy do mieszkańca województwa mazowieckiego, który w okolicach Bielska Podlaskiego prowadził samochód, mając prawie 3 promile alkoholu. Dodatkowo mężczyzna próbował przekupić policjantów, dając im 2 tys. zł łapówki. Bez efektu. Na drugim miejscu z 2,5 promila w wydychanym powietrzu był Litwin jadący bmw po krajowej “ósemce”.

– Większość z zatrzymanych kierowców, to osoby, które wracały z różnych festynów czy plenerowych koncertów. Tłumaczyły się, że jakiś czas przed jazdą samochodem wypiły piwo czy dwa – dodaje nadkom. Adam Petelski, zastępca podlaskiego komendanta policji, odpowiedzialny m.in. za drogówkę.

Podlascy policjanci na razie nie przewidują specjalnych akcji skierowanych przeciw pijanym kierowcom. Nie oznacza to jednak, że nie będą ich łapać. Inwestują w nowe alkomaty (sprzęt nazywa się Alcoblow), które są tak czułe, że wystarczy, jak kierowca tylko dmuchnie w jego stronę (urządzenie nie ma ustnika). Poza tym teraz przy każdej kontroli drogowej funkcjonariusze sprawdzają trzeźwość szofera.

Tylko w tym roku mundurowi zbadali już trzeźwość 80 tys. osób jeżdżących po podlaskich drogach. W całym zeszłym roku skontrolowano 100 tysięcy kierowców.

Źródło” Gazeta Wyborcza Białystok

 

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • Brak produktów w koszyku.