Zarządcy mogą od soboty ustawiać nowe znaki drogowe. Na parkingach i osiedlowych drogach mogą posypać się mandaty - donosi Rzeczpospolita.

Po ośmiu miesiącach oczekiwań pojawią się na drogach nowe znaki: D-52 (strefa ruchu) i D-53 (koniec strefy ruchu). Straż miejska i policja nie będą już mogły odmówić interwencji i ukarania kierowców łamiących prawo w miejscach nimi oznaczonych. A do tej pory często się tak działo.


Znak D-52 (biało-czarny) stosuje się do oznakowania ustalonej strefy ruchu. Umieszcza się go na początku strefy na wszystkich drogach prowadzących do niej. Decyzję o ustaleniu strefy podejmie zarządca (właściciel) terenu, na którym ona leży. W strefie ruchu stosuje się znaki takie jak na drogach wewnętrznych, tj. z grupy małych lub mini.


Znak D-53 (biało-czarno-czerwony) ma wskazywać wyjazd z drogi wewnętrznej położonej w strefie ruchu. Umieszcza się go po lewej stronie jezdni, na odwrocie znaku informującego o początku strefy ruchu.


Obciążenia finansowe związane ze znakami dotyczyć będą jedynie zarządców (właścicieli) terenu, na którym usytuowane są drogi wewnętrzne, i wynikają z konieczności zastosowania w organizacji ruchu nowego oznakowania.


4 września 2010 r. wszedł w życie znowelizowany kodeks drogowy. Dzięki zmianom wszelkie wykroczenia drogowe: rozmowa przez komórkę bez zestawu głośno mówiącego, nadmierna prędkość, jazda na podwójnym gazie (stan nietrzeźwości, brak świateł czy też brak wymaganych dokumentów na osiedlowej drodze czy sklepowym parkingu będą karane tak jak na drogach publicznych, czyli surowo mandatem i punktami karnymi. Na przykład 500 zł mandatu i jeden punkt karny za zajęcie miejsca oznaczonego kopertą i przeznaczonego do parkowania dla niepełnosprawnych.


Źródło: Rzeczpospolita


 

redaktor felietonista z działu
Shopping Cart
Brak produktów w Twoim koszyku.
Razem
0,00 
0