Wzdłuż al. KEN w Warszawie powstały nowe sygnalizacje świetlne dla pieszych korzystających ze smartfonów. Fot. youtube.com/Zarząd Dróg Miejskich





  • Nowy program pilotażowy ma podnieść bezpieczeństwo pieszych.
  • Specjalne urządzenia sygnalizacyjne wyświetlają na ziemi czerwone linie.
  • Osoby które w pobliżu przejść dla pieszych korzystają ze smartfona patrzą głową w dół - zobaczą wtedy czerwoną linię, która oznaczać będzie, że w tym momencie nie mogą wejść na przejście.
  • Warszawa jest pierwszym miastem w Polsce które testuje to rozwiązanie.
  • Jeżeli urządzenia zdadzą egzamin to ZDM zamontuje ich więcej.




Krótki film od ZDM prezentujący cały system znajduje się tutaj - link.





fot. ZDM




Dlaczego to jest bez sensu? Wystarczy popatrzeć na czerwone linie - pieszy je zobaczy tylko i wyłącznie w momencie kiedy będzie stał z lewej strony zebry. Czerwona linia będzie ochraniać tylko 20% wszystkich ,,smartzombie" - jeżeli reszta się nie rozejrzy to i tak może zginąć.





Pytanie jednak brzmi czy to dobra droga do poprawy bezpieczeństwa? Mnie osobiście uczono, że aby przejść przez jezdnię trzeba się rozejrzeć kilka razy, upewnić się, że mogę to zrobić w bezpieczny dla mnie sposób i dopiero wtedy wchodzę na ,,zebrę" - nawet jak mam zielone to rozglądam się i upewniam że nie zbliża się w moim kierunku zbyt szybko jadące auto.





Czekam aż ktoś wpadnie na rozwiązanie jak pomóc osobom, które za nic mają swoje życie - osobom, które często mają nałożone na głowę ciemny kaptur, w uszach słuchawki z głośną muzyką i po prostu idą przed siebie obserwując tylko czubek własnych butów.





Albin Sieczkowski, bloger motoryzacyjny


Albin Sieczkowski felietonista z działu Felietony
Shopping Cart
Brak produktów w Twoim koszyku.
Razem
0,00 
0