We wtorek 3 stycznia, jeden z reporterów „Gazety Pomorskiej” udał się do ośrodka szkolenia kierowców „Modraczek” w Bydgoszczy, aby na własnej skórze przekonać się, jak będzie wyglądał wewnętrzny egzamin teoretyczny na prawo jazdy kategorii „B”.

Właściciel szkoły Jerzy Kociszewski udostępnił do testów program komputerowy wydawnictwa Winfor, który został przygotowany zgodnie z wytycznymi zapisanymi w ministerialnych rozporządzeniach.


- Samochodem jeżdżę od 1976 roku, ale - o zgrozo - testu na prawo jazdy według nowych zasad nie zaliczyłem - wyznaje na łamach portalu pomorska.pl reporter. - Mój test wygląda następująco: 45 punktów na 74 możliwe. To oznacza wynik negatywny! Minimum wynosi 68 punktów.


Nie zdziwiło to Jerzego Kociszewskiego, który zaznaczył, że jeżeli tak będzie wyglądał nowy egzamin, większość podchodzących obleje.


- Egzamin, z którym zmierzył się reporter „Gazety Pomorskiej” został przygotowany ściśle według zapisów ustawowych - mówi Robert Kozubek z wydawnictwa Winfor. - Same pytania nie są trudne, bowiem są one odzwierciedleniem obowiązujących przepisów ruchu drogowego. Na trudność wpływa raczej narzucona przez ustawę forma egzaminu, czyli m.in. filmy sytuacyjne, gdzie odpowiedzi udziela się w czasie rzeczywistym, krótki czas na udzielenie odpowiedzi, brak możliwości powrotu do poprzednich pytań i trzypunktowa skala ocen. Ustawodawca chciał przez to wyeliminować obserwowane obecnie uczenie się na pamięć testów i zastąpić je rzetelną nauką przepisów ruchu drogowego. Z naszych obserwacji wynika, że najbardziej premiowana będzie tu szybkość podejmowania decyzji, co wynika z krótkiego czasu, który kursant będzie miał na odpowiedź.


Źródło: pomorska.pl


Zobacz pełną relację z testu oraz film na portalu regiomoto.pl.


 


 


 

redaktor felietonista z działu
Shopping Cart
Brak produktów w Twoim koszyku.
Razem
0,00 
0