Od 5 do 6 proc. oleju napędowego sprzedawanego w naszym kraju może pochodzić z przemytu - ujawnia Gazeta Wyborcza. Dzieje się tak  daltego, że mocno wzrosły ceny paliwa pochodzącego z legalnego źródła.

Metod szmuglowania jest kilka. Jedna z nich to tzw. droga przez Litwę. Można tam wwieźć tyle paliwa pochodzącego spoza Unii, ile się chce. W Polsce jest inaczej. W fabrycznych zbiornikach samochodu można wwieźć do 600 litrów. Dlatego też polscy kierowcy chętnie jadą na Litwę tylko po to, żeby zatankować zbiorniki w autokarach i dodatkowych bakach.


Gazeta Wyborcza podaje, że wciąż popularne są tzw. transakcje karuzelowe. Na czym one polegają? Pierwszy pośrednik kupuje olej opałowy, od którego pobiera się niższy podatek akcyzowy. Potem paliwo zmienia się w dokumentach na wyżej opodatkowany olej napędowy. Kiedy będzie już sprzedany, ostatni pośrednik znika. I nie płaci podatku.


 

felietonista z działu
Shopping Cart
Brak produktów w Twoim koszyku.
Razem
0,00 
0