Polscy kierowcy są na słowackich drogach szczególnie obserwowani przez tamtejszą policję. Wszystko za sprawą wybryków naszych rodaków w ubiegłbym roku. fot. Policia Slovenskiej Republiky  
Wczoraj popołudniu (2.05.2019) nasz rodak na Słowacji uciekł z miejsca wypadku. Policja w trakcie pościgu użyła broni.

Akcja rozpoczęła się w miejscowości Orawa, gdzie doszło do wypadku, a kierowca z Polski uciekł zaczął uciekać. Policjanci namierzyli uciekiniera w okolicach Dolnego Kubina, w miejscu gdzie jesienią 2018 roku doszło do głośnego wypadku z udziałem luksusowych aut trzech Polaków, którzy bezmyślnie ścigali się na drodze publicznej Mercedesem, Ferrari i Porsche doprowadzając do śmiertelnego wypadku. Policja próbowała zatrzymać naszego rodaka jadącego Mazdą, ale ten nie reagował na ich komendy i zaczął uciekać. Padły strzały ostrzegawcze, słowaccy policjanci musieli użyć siły aby zatrzymać pirata z Polski.

  • Uciekinier to 20-letni Polak, który był trzeźwy. Odpowie za swoją głupotę. Poza swoim naraził też życie wszystkich uczestników ruchu drogowego.


Film z pościgu można zobaczyć klikając tutaj.

Tylko za przekroczenie prędkości o 20km/h policja wystawia mandat 50 euro. Jeżeli jednak jedziemy o 60km/h za dużo poza obszarem zabudowanym lub o 50km/h w obszarze zabudowanym to mandat wynosi 800 euro. Jeżeli jednak poza przekroczeniem prędkości policja uzna, że czyn należy zakwalifikować do postępowania administracyjnego to kierowca traci prawo jazdy na okres od pół roku do trzech lat i dodatkowo musi zapłacić grzywnę 1000 euro. Jazda pod wpływem używek na Słowacji grozi mandatem 1300 euro.

Albin Sieczkowski, bloger motoryzacyjny
Albin Sieczkowski felietonista z działu Felietony
Shopping Cart
Brak produktów w Twoim koszyku.
Razem
0,00 
0