Ale tylko na przejściach. Projekt poparła sejmowa komisja infrastruktury. Jeśli zmiany przegłosują posłowie, nowe przepisy miałyby być wprowadzone od 2017 roku - informuje portal motofakty.pl.

Według funkcjonującej ustawy, pieszy ma pierwszeństwo dopiero wtedy, kiedy jest już na przejściu. Wcześniej musi jednak zachować szczególną ostrożność.


Posłowie z sejmowej komisji infrastruktury proponują, żeby piesi mieli pierwszeństwo już momencie, kiedy zatrzymają się przed przejściem. Będą jednak musieli poczekać z przekroczeniem jezdni do czasu, aż upewnią się, że kierowcy rzeczywiście zatrzymali się i ustępują im pierwszeństwa. Zobowiązani będą do tego wszyscy kierowcy, ale nie motorniczowie tramwaju.


Politycy z komisji infrastruktury przywołali statystyki z 2011 roku, kiedy to na polskich drogach doszło do 3 678 wypadków na przejściach dla pieszych, w których zginęło 238 osób a 3 684 zostało rannych.


W około 50 proc. tych zdarzeń winę za spowodowanie wypadku ponosili sami piesi. Wejście pieszego na jezdnię bezpośrednio przed jadący pojazd było przyczyną 2 493 wypadków w 2011 roku, czyli 57 proc. wszystkich zdarzeń spowodowanych przez pieszych.


- Zważywszy na wysoką wypadkowość w rejonie przejść dla pieszych, prawodawca zdecydował, że należy wprowadzić szczególne zabezpieczenie polegające na tym, że z jednej strony pieszy będący na przejściu dla pieszych ma pierwszeństwo przed pojazdem, zaś z drugiej strony ma zakaz wchodzenia na jezdnię bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym również na przejściu dla pieszych - czytamy w uzasadnieniu projektu.


O tym, czy zmiany zostaną wprowadzone Sejm będzie dyskutował na posiedzeniu plenarnym.


red

felietonista z działu
Shopping Cart
Brak produktów w Twoim koszyku.
Razem
0,00 
0