Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał, że starosta miał obowiązek wykreślić z ewidencji instruktorów kobietę, która została skazana za paserstwo - czytamy w "Rzeczpospolitej"

Najpierw sprawa toczyła się w Samorządowym Kolegium Odwoławczym. Była instruktorka nauki jazdy nie mogła pogodzić się z decyzją starosty, który skreślił ją z ewidencji. Powód? Została skazana za paserstwo. Argumentowała, że czyn ten nie ma żadnego związku z wykonywaniem zawodu instruktora. Poza tym, nie orzeczono wobec niej zakazu prowadzenia działalności gospodarczej ani zakazu wykonywania zawodu. Jej zdaniem taką decyzję może podjąć tylko sąd.


SKO nie podzieliło jednak zdania kobiety. Zgodnie z art. 46 ust. 1 pkt 2 ustawy o kierujących pojazdami starosta miał obowiązek,a nie tylko możliwość wykreślić jej nazwisko z ewidencji. Dlaczego? Bo popełniła przestępstwo w celu osiagnięcia korzyści majątkowej.


Podobnego zdania był Wojewódzki Sąd Administracyjny, gdzie odwołała się kobieta. Wskazał, że skazanie prawomocnym wyrokiem rodzi pewne skutki prawne. I nie jest konieczne wydanie orzeczenia sądowego zakazującego wykonywania konkretnego zawodu - czytamy w "Rzeczpospolitej".


jaz

felietonista z działu
Shopping Cart
Brak produktów w Twoim koszyku.
Razem
0,00 
0