Już informowaliśmy ale przypominamy: od 1 stycznia 8 groszy z ceny 1 litra paliwa trafia na cele ekologiczne. Jednak opłata wzbudza kontrowersje.

Z szacowanego przychodu do budżetu w wysokości 1,7 miliarda złotych, 85% kwoty uzyskanej z tytułu nowej opłaty trafi do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, zaś  15%  ma zasilić Fundusz Niskoemisyjnego Transportu.  I właśnie ten zapis wzbudza kontrowersje, ponieważ środki uzyskane ze sprzedaży oleju napędowego lub benzyny mają zostać spożytkowane na rozwój motoryzacji elektrycznej (według zapisu w nowelizacji ustawy o biokomponentach i paliwach ciekłych).

Zagadką jest także to, czy nowa opłata wpłynie na cenę paliw na stacjach:

  • krajowe koncerny zadeklarowały, że nie podniosą cen, jednak niewielu ekspertów daje wiarę tym zapewnieniom twierdząc, że w związku z nową opłatą emisyjną cena benzyny i oleju napędowego może  wzrosnąć nawet do 10 groszy na litrze (8 groszy + podatek VAT).


Na łamach Gazety Olsztyńskiej, dr Waldemar Kozłowski- ekonomista Uniwersytetu Warmińsko Mazurskiego:
Paliwo, papierosy, wódka to obszary, w których zawsze szuka sie dochodów do budżetu. Skoro z jednej strony rozdaje się pieniądzę, to trzeba je też skądś pozyskać. A skoro nie można tego mówić wprost, to szuka się szczytnych celów, jak np. walka ze smogiem. są różne pomysły na walkę o czyste powietrze. Tworzymy samochody elektryczne, a ostatnio okazało się, że nie będą ładowane za darmo. Napędzono pewną koniunkturę, a teraz zaczynają się żniwa. A przecież jedna erupcja wulkanu wysyła do atmosfery tyle zanieczyszczeń, co auta przez 20 lat.

 
 

 
Szymon Janicki felietonista z działu Język angielski dla instruktorów
Shopping Cart
Koszyk jest pusty
Razem
0,00 
0