Nieczynne bramki na A2 niedaleko Pruszkowa zniknęły

Ostatniej nocy GDDKiA zakończyło ostatnie prace na A2 pod Warszawą dzięki którym kierowcy nie będą już musieli zwalniać do 40km/h w miejscu, gdzie jeszcze nie tak dawno był niedokończony i nieczynny od lat punkt poboru opłat. fot. GDDKiA

Informowaliśmy już jakiś czas temu o tej inwestycji. Nieczynne bramki poboru opłat w końcu zostały zlikwidowane, a droga przerobiona dzięki Andrzejowi Adamczykowi, który oznajmił, że punkt poboru opłat nigdy w tym miejscu nie powstanie. Prace remontowe odbywały się od marca bieżącego roku i zakończyły kilkanaście godzin temu. Prace trwały krócej o 2 tygodnie niż zakładano. Od teraz kierowcy w tym miejscu zamiast 40km/h będą mogli jechać maksymalnie 140km/h. 

fot. GDDKiA

W ramach prac drogowych rozebrano 11 wysepek segregacyjnych oraz wyremontowano betonową nawierzchnię. Trzeba także mocno podkreślić fakt iż rozbiórka PPO była prowadzona w taki sposób, że nie powodowała utrudnień w ruchu. Jazda na czas remontu odbywała się dwoma skrajnymi pasami po obu stronach placu.

  • PPO Pruszków w końcu zniknął na dobre. W końcu ruch będzie odrobinę bardziej płynniejszy przy wyjeździe z Warszawy, ale to nie wszystko.

Z Warszawy do Łodzi będzie jeszcze szybciej. W marcu bieżącego roku zostały już podpisane umowy na opracowanie koncepcji na poszerzenie o dodatkowe pasy ruchu autostrady A2 na odcinku Łódź Północ – węzeł Konotopa. Rozbudowa polegać będzie na dobudowie jednego pasa ruchu na trasie Łódź Północ do węzła Pruszków oraz jednego pasa ruchu na odcinku od węzła Pruszków do węzła Konotopa. Dodatkowe pasy mają sprostać wysokiemu natężeniu samochodów w tym rejonie.

  • Prace przygotowawcze inwestycji na A2 będą prowadzone do 2021 roku. Budowa dodatkowych pasów ruchu powinna zająć do 3 lat. Dobudowywanie pasa będzie odbywać się bez wyłączania odcinka z ruchu. Łączny koszt dodatkowych pasów to okolice 600 mln zł.

Albin Sieczkowski, bloger motoryzacyjny

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz

Call Now Button
  • Brak produktów w koszyku.