Poprawki Senatu w Tarczy Antykryzysowej


Senat przyjął 100 poprawek do pakietu ustaw tworzących tzw. tarczę antykryzysową. Z tekstów ustaw usunięto treści nie związane bezpośrednio z walką z epidemią koronawirusa. Mikro - , mali - i średni-przedsiębiorcy zostaną zwolnieni ze składek ZUS.


W razie utraty płynności zaliczki podatkowe mają być nieobligatoryjne, przedsiębiorcy będą mogli także skorzystać z warunkowego zwolnienia z wpłat zaliczek na podatek dochodowy.
Koszty stałe przedsiębiorcy (czynsz, media itp.) będą mogły być dofinansowane z budżetu państwa do kwoty nieprzekraczającej 40 tys. złotych miesięcznie przez okres 6 miesięcy.
O pomoc państwa będą mogli ubiegać się rolnicy, którzy prowadzą działalność agroturystyczną. Ponadto, rolnicy dotknięci kwarantanną wraz z domownikami, uzyskają prawo do ubiegania się o zasiłek: w wysokości płacy minimalnej.


Odetchnąć może również kultura- przedstawiciele branży będą mogli ubiegać się odszkodowania za m.in. odwołane spetakle.


Rozszerzono prawo do zasiłku z tytułu opieki nad dzieckiem na rodziców dzieci do 12 roku życia.


Zaproponowano finansowanie tzw. postojowego w wysokości 75% dotychczasowego wynagrodzenia pracownika - jednak nie więcej niż 75% przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce.


Pracownicy branż o podwyższonym ryzyku kontaktu z chorymi na COVID-19 mają być poddawani cotygodniowym testom na obecność koronawirusa.


Spadek liczby naruszeń prędkości


Główny Inspektorat Transportu Drogowego informuje o prawie 50-cio procentowym spadku naruszeń limitów prędkości.


W okresie od 14 do 25 marca, fotoradary GITD zarejestrowały 38,3 tys. naruszeń przekroczenia prędkości. W ubiegłym roku, w tym samym okresie urządzenia zanotowały 62,3 tys. naruszeń tego typu. To o 33,4 tys. mniej!
14 marca wprowadzono stan zagrożenia epidemicznego. Wprowadzono obostrzenia w przemieszczaniu się, także pojazdami. Mniejszy ruch przekłada się na mniejszą ilość wydarzeń drogowych.


Branża motoryzacyjna w okresie epidemii


Polska branża motoryzacyjna zaczyna spowalniać. Wynika to ze zmniejszenia ilości zamówień na części przez producentów zagranicznych.


Według raportu AutomotiveSuppilers.pl, większość dostawców zawiesiła działalność. To z kolei może skutkować utratą płynności finansowej i upadki przedsiębiorstw.
Natomiast Stowarzyszenie Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych podaje, że trzy czwarte firm branży informuje o utracie i ograniczaniu zamówień.
Zamiar ograniczenia zatrudnienia deklaruje połowa firm, a jedna trzecia prognozuje ograniczenia produkcji o połowę.
Stanęły także fabryki produkujące samochody, m .in. w Tychach, Gliwicach oraz Poznaniu.
Sektor usług motoryzacyjnych również odczuwa spadek ilości zleceń. Serwisy samochodowe odnotowały spadek klientów o 93,3%.
Według przewidywań firmy doradczej EY, polski sektor motoryzacyjny może stracić w 2020 roku nawet 7,5 mld zł potencjalnej wartości dodanej.


Czy za trzeci niezdany egzamin zapłaci instruktor?


Branża filmowa ma Złotą malinę: to nagroda za najgorsze realizacje filmowe. Jeśli branża szkoleń motoryzacyjnych miałaby przyznawać takie anty-nagrody, to my mamy kandydatów.


Serwis zDrogi.pl dotarł do pomysłu toruńskich ekspertów na poprawę zdawalności egzaminów na prawo jazdy. Ich zdaniem za trzeci egzamin, powinien płacić...instruktor nauki jazdy.
Miałoby to rzekomo zapewnić wyższą jakość szkolenia, gdyż widmo opłacania egzaminu motywowałoby do wyższej jakości pracy z kursantem. Eksperci nie podają szczegółów, serwis nie podaje personaliów autorów pomysłu.


Egzamin w Toruńskim WORD


Czy na podstawionym na egzamin pojeździe ośrodka, mogą znajdować się reklamy? Czy WORD może odmówić, z tego powodu przeprowadzenia egzaminu? Na te pytania odpowiedzi będzie musiał udzielić Minister Infrastruktury.


Jest to związane z regulacjami wprowadzonymi przez dyrektora toruńskiego WORD, który zakazał umieszczania jakichkolwiek reklam na pojazdach podstawianych przez ośrodek szkolenia kierowców, w celu przeprowadzeniu egzaminu. W związku z tym, ośrodki szkolenia kierowców mogą obawiać się odmowy przeprowadzenia egzaminu na podstawionym pojeździe.


Tak właśnie stało się w przypadku dwóch ośrodków, które na egzamin podstawiają własny sprzęt, na którym znajdowały się grafiki. Stało się to przyczyną zakwestionowania przydatności aut, a egzaminy na nich zostały odwołane. Warto dodać, że pojazdy spełniały wszystkie ustawowe wymogi.
Stanowisko WORD jest jednoznaczne. WORD jest samorządny w kwestiach organizacji swojej pracy i może ją uściślać wewnętrznymi regulaminami.
W związku z tym doprecyzowano jak ma wyglądać pojazd egzaminacyjny, podstawiony przez ośrodek. Pojazd egzaminacyjny, zdaniem dyrektora, nie może nikogo promować.


Poszkodowani właściciele ośrodków odwoływali się do Urzędu Marszałkowskiego, a ten sprawę przekazał do Ministerstwa Infrastruktury.


http://





Witek Bąk felietonista z działu
Shopping Cart
Brak produktów w Twoim koszyku.
Razem
0,00 
0