Najlepszą reklamą jest… skuteczne szkolenie!

Plakaty, ulotki, spoty w radiu i telewizji to popularne metody reklamy stosowane w wielu branżach. Czy sprawdzają się również w przypadku szkół jazdy? A może klientów jest tylu, że reklama nie jest już potrzebna?

Właściciele szkół jazdy, szczególnie obecnych na rynku nieco dłużej, twierdzą niemal jednogłośnie, że najlepszą i jedyną skuteczną reklamą ich firmy jest zadowolony klient, najlepiej ze zdobytym prawkiem w ręku.

– Oczywiście mam stronę internetową, w internecie można też znaleźć moje wizytówki, jestem obecny w Panoramie Firm, mam również informację na samochodzie, ale generalnie więcej nic w temacie reklamy nie robię – przyznaje Jarosław Bubnowicz, właściciel szkoły jazdy z Koszalina. – Z jednej strony, nie jest to po prostu potrzebne ze względu na dużą liczbę klientów. W związku z zapowiadanymi i przekładanymi z roku na rok zmianami to zainteresowanie bywa nawet czasem za duże. Z drugiej strony, z rozmów z kursantami wiem, że najważniejsza była dla nich rekomendacja znajomych. Po prostu w naszym przypadku najlepiej działa poczta pantoflowa.

Skuteczne szkolenie najlepszą formą reklamy

– Nie reklamujemy się zbytnio, po prostu od siedemnastu lat skutecznie szkolimy – mówi Wioleta Cegłowska ze Szkoły Nauki Jazdy TOR w Starogardzie Gdańskim. – Mamy stronę internetową, na której regularnie informujemy o rozpoczynających się kursach, również profil na portalu społecznościowym, czasem rozwieszamy plakaty, ale ostatnio praktycznie wcale. Wychodzimy z założenia, że nawet jeśli ktoś stanie na głowie i zainwestuje nie wiadomo ile w reklamę, a nie będzie miał efektów w postaci zadowolonych kursantów i zdanych egzaminów, to nic to nie da.

Plakaty dla młodych

Jak zauważa właścicielka szkoły jazdy ze Starogardu Gdańskiego, reklama przydaje się przede wszystkim nowym szkołom, które dopiero wchodzą na rynek.

– Widzę czasem w mieście plakaty, ulotki albo informacje w lokalnej prasie – dodaje Wioleta Cegłowska. – No i sporo jest reklamy w internecie, szczególnie dla młodzieży. Na to chyba nowe szkoły przede wszystkim stawiają.

Również śledząc branżowe fora internetowe można zauważyć, że problem reklamy to przede wszystkim bolączka osób, które chcą otworzyć nową szkołę jazdy lub właśnie to zrobiły. Zamiast nachalnej i mało logicznej reklamy, na przykład ulotek wkładanych za wycieraczki samochodów, specjaliści radzą podjąć szersze działania, na przykład związane z promocją bezpieczeństwa na drogach. Może to być oferta współpracy dla szkół z bezpłatnymi wykładami na ten temat. Będzie to nie tylko z pożytkiem dla młodych ludzi, ale stworzy też doskonałą sposobność do promowania szkoły, rozdania wizytówek czy przedstawienia swojej oferty.

Reklama ze zniżką

– Jeśli myślałbym o reklamie, to raczej w okresach, kiedy jest trudniej o kursantów, co jednak od dłuższego czasu się nie zdarza – mówi właściciel szkoły jazdy z Koszalina. – Wtedy mogłyby to być jakieś ulotki, może plakaty w pobliżu szkół. A najważniejsze jest, by umieścić i wyróżnić na nich promocyjną cenę. Jeśli chcemy się reklamować, to tylko z promocją cenową.

Na taką formę reklamy, nie zawsze uczciwej, zwraca również uwagę Maciej Perek ze Szkoły Jazdy „Asima” w Lesznie.

– Widzę czasem wielkie hasła, na przykład na tylnej szybie elek albo na plakatach „Kurs za 550 zł”. Nie wiem, czy ktoś się na to nabiera, bo oczywiście najczęściej małymi literkami jest dopisane, że to tylko pierwsza rata albo jakaś inna kombinacja. Dla mnie jednak jest jasne, że na swoją markę trzeba ciężko i uczciwie pracować i to musi zaowocować. Ja na swoją pracuję od dwudziestu lat – z sukcesem.

Anna Łukaszuk

 

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • Brak produktów w koszyku.