Na filie WORD-ów nie ma pieniędzy

Nowelizacja ustawy o kierujących pojazdami, pozwalająca na egzaminowanie na kategorie AM, A1, A2, A, B1 i B w mniejszych miastach została 7 czerwca ogłoszona w Dzienniku Ustaw, więc wejdzie w życie 8 lipca.

Już dziś wiadomo, że niewielu marszałków rozważa otwarcie filii funkcjonujących WORD-ów. Marszałek województwa zachodniopomorskiego Olgierd Geblewicz twierdzi w wypowiedzi dla Radia Szczecin, że kolejnych ośrodków egzaminacyjnych w tym województwie nie będzie. ? Powołanie kolejnego spowodowałoby pewnie duże finansowe perturbacje dwóch istniejących, dlatego nie ma dziś takich planów ? podkreślił. Żadnych nowych ośrodków nie planuje się również na Śląsku ani na Lubelszczyźnie.

Są jednak miasta, które same zabiegają o otwarcie filii egzaminacyjnej. W Łódzkiem do Urzędu Marszałkowskiego wpłynęło pięć wniosków: z Kutna, Tomaszowa Mazowieckiego, Radomska, Pabianic i Zgierza. Czy to jednak wystarczy? Okazuje się, że nie. Jak mówią sami urzędnicy, zapotrzebowanie jest, ale brakuje pieniędzy. Tomasz Włodkowski z Urzędu Marszałkowskiego w Łodzi w wypowiedzi dla „Dziennika Gazety Prawnej” ocenia, że środków będzie brakowało nie tylko w obecnym budżecie, ale również w perspektywie dwóch kolejnych lat.

Wśród miast, które wymienia się wśród kandydatów do otwarcia filii, jest również Ełk. – Upoważniłem dyrektora Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Olsztynie do zebrania danych i wyliczenia kosztów, jakie musiałby ponieść samorząd województwa, gdyby taki ośrodek miał tam powstać. Na tej podstawie zarząd podejmie decyzję – mówił dziennikarzom „DGP” Jacek Protas, marszałek województwa warmińsko-mazurskiego. Podobną kalkulację przygotowuje również zarząd województwa opolskiego w kwestii organizacji egzaminów w Kędzierzynie-Koźlu. Pozytywnym decyzjom nie sprzyjają perspektywy demograficzne, które wskazują, że nie należy spodziewać się wzrostu liczby osób w wieku, w którym z reguły stara się o prawo jazdy.

Wątpliwości odnośnie nowych przepisów pojawiały się już podczas procedowania zmian w ustawie o kierujących. Przed konsekwencjami ostrzegało wówczas środowisko WORD-ów. – Trzeba będzie stworzyć infrastrukturę za olbrzymie pieniądze – mówił Andrzej Szklarski, ówczesny prezes Krajowego Stowarzyszenia Dyrektorów WORD. – Otwarcie filii spowoduje upadek WORD-ów macierzystych.

Szklarski zaznaczył również, że proponowana forma decentralizacji będzie powrotem do sytuacji sprzed lat, kiedy egzaminator jechał do ośrodka i był tam bogiem. Wpływało to jego zdaniem na kombinacje, sprzedaż egzaminów, a nawet libacje w OSK.

Od początku narzekali również niektórzy marszałkowie województw, tłumacząc, że zmianom nie sprzyjają bieżące finanse ośrodków egzaminacyjnych i niekorzystne tendencje demograficzne. Pojawiły się również głosy, że nowe przepisy mogą służyć różnego rodzaju grom politycznym przed kolejnymi wyborami.

Przypominamy, że nowela autorstwa posłów PO zezwalać ma marszałkom na tworzenie punktów egzaminacyjnych na kategorie AM, A1, A2, A, B1 oraz B we wszystkich miastach prezydenckich, nie tylko posiadających prawa powiatu. Jest to około 40 nowych miast. Posłowie PO od początku argumentowali, że w Polsce jest najbardziej ograniczony w UE dostęp do egzaminu na prawo jazdy. Jeden punkt egzaminacyjny obsługuje u nas 700 tys. mieszkańców. W Holandii na jedno miejsce egzaminacyjne przypada 300 tys., w Wielkiej Brytanii 150 tys., a w Irlandii zaledwie 90 tys. mieszkańców. W Niemczech nie ma w ogóle instytucji na wzór polskich WORD-ów, a egzaminy przeprowadzane są w szkołach nauki jazdy.

Kiedy i gdzie otwarta zostanie pierwsza filia WORD-u w jednym z 40 miast prezydenckich ? na razie nie wiadomo.

Maciej Piaszczyński

 

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • Brak produktów w koszyku.