Na węgierskiej drodze nr 67 kierowcy mogą posłuchać utworu o nazwie ,,Droga 67" zespołu Republic i to bez włączonych głośników w samochodzie. Okolicznym mieszkańcom nie do końca taka muzykalna droga odpowiada. fot. Youtube/Chika Vidz





  • Muzyczna droga to docinek na drodze krajowej nr 67 nieopodal miejscowości Mernyen
  • Kiedy kierowcy najeżdżają na specjalne linie umieszczone przy prawej krawędzi pasa słyszą melodię wydobywającą się wprost spod kół ich samochodu
  • Muzykę słychać tylko w momencie kiedy koła samochodu po niej jadą




Pomysł z założenia wydaje się pozytywny i poprawiający brd. Kierowcy trzymają się prawej krawędzi, a muzyka dodatkowo sprawia, że kierowcom nie chce się spać.





Największy plus muzycznej drogi jest jej zarazem największym minusem. Wydobywająca się muzyka jest dość głośna. Osobom mieszkającym nieopodal drogi muzyka już się znudziła. Najgorzej jest podobno wtedy kiedy kilka samochód jadą po ,,nutkach" jednocześnie, w dodatku w nocy.





Węgry nie są pionierem w tego typu drogowej muzyce. USA, Holandia, Japonia - tam już to było. No właśnie, było i nigdzie się nie sprawdziło. Najpierw wydano wiele pieniędzy na ten muzyczny gadżet a potem drugie tyle na jego usunięcie.





Fajne ale na chwile. Film z działania muzycznej drogi do obejrzenia tutaj-link.





Albin Sieczkowski, bloger motoryzacyjny


Albin Sieczkowski felietonista z działu Felietony
Shopping Cart
Brak produktów w Twoim koszyku.
Razem
0,00 
0