Do konsultacji międzyresortowych trafił przygotowany w Ministerstwie Sprawiedliwości projekt zmian w prawie karnym, który zaostrza kary za przestępstwa w ruchu drogowym oraz wydłuża okres przedawnienia karalności wykroczeń. Zdaniem resortu, nowe przepisy wymierzone są w skrajnie nieodpowiedzialnych kierowców, którzy powodują śmierć i zniszczenia na polskich drogach, a ich ofiarami są niejednokrotnie dzieci.

Zgodnie z projektem, okres przedawnienia karalności wykroczeń, wynoszący obecnie rok od dnia popełnienia wykroczenia i ulegający wydłużeniu do dwóch lat w przypadku wszczęcia w danej sprawie postępowania, miałby ulegać wydłużeniu już nie do dwóch lat, lecz o dwa lata liczone od końca podstawowego rocznego okresu przedawnienia.


Projekt zakłada też podniesienie (z 9 miesięcy do dwóch lat) minimalnego wymiaru kary pozbawienia wolności za spowodowanie w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego wypadku, którego następstwem jest śmierć albo ciężki uszczerbek na zdrowiu innej osoby. Oprócz lepszego dopasowania kary do szkodliwości społecznej czynu, dwuletni dolny próg zagrożenia miałby uniemożliwić orzekanie wobec sprawców takich przestępstw kar w zawieszeniu. Możliwość warunkowego zawieszenia wykonania nie dotyczy bowiem kar pozbawienia wolności w wymiarze przekraczającym rok.


Poważniejsze miałyby być również konsekwencje prowadzenia pojazdu pomimo decyzji o cofnięciu prawa jazdy. W projekcie przewiduje się za to do pięciu lat pozbawienia wolności (zamiast dwóch) i obligatoryjny zakaz prowadzenia pojazdów (obecnie jest fakultatywny i rzadko orzekany). Co ciekawe, czytając uzasadnienie można dojść do wniosku, że autorzy projektu zdają się nie rozróżniać decyzji o zatrzymaniu od decyzji o cofnięciu prawa jazdy, ponieważ odwołują się do przypadków cofnięcia prawa jazdy za przekroczenia prędkości o więcej niż 50km/h na obszarze zabudowanym. Tymczasem takie wykroczenie skutkuje co do zasady zatrzymaniem prawa jazdy. Cofnięcie może być dopiero konsekwencją uporczywego ignorowania tej decyzji.


Projekt wprowadza również do kodeksu karnego nowe przestępstwo polegające na niezatrzymaniu pojazdu pomimo sygnału dawanego przez uprawnionego funkcjonariusza z pojazdu albo śmigłowca. Taka ucieczka miałaby być zagrożona karą do pięciu lat pozbawienia wolności i obligatoryjnym zakazem prowadzenia pojazdów.


Rozwiązaniem wymierzonym w piratów drogowych, którzy poza czasem spędzanym za kółkiem wiodą życie przykładnych obywateli, ma być przepis, który nakazywałby sądowi orzekającemu w sprawie wykroczenia drogowego oceniać przeszłość i postawę sprawcy również na podstawie danych zawartych centralnej ewidencji kierowców.


Ostatnią z proponowanych zmian jest modyfikacja regulacji dotyczących kontroli trzeźwości, tak aby rozwiać wszelkie wątpliwości co do legalności prowadzenia wyrywkowych prewencyjnych badań alkomatem.


- Państwo musi działać sprawnie i zdecydowanie, gdy dochodzi do przestępstw i groźnych wykroczeń spowodowanych przez pijanych kierowców i piratów drogowych. Nie można tolerować sytuacji, gdy wymiar sprawiedliwości okazuje się bezradny wobec tych, którzy drwią z prawa i stwarzają śmiertelne zagrożenie na drogach - podkreśla sekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości Michał Wójcik.


rb, jaz


 

felietonista z działu
Shopping Cart
Brak produktów w Twoim koszyku.
Razem
0,00 
0