Europejski Trybunał Sprawiedliwości uznał, że unijne prawo przewiduje wzajemne uznawanie praw jazdy wydawanych przez państwa członkowskie - informuje Rzeczpospolita.

Stanowisko ETS jest odpowiedzią na pytanie, z którym zwrócił się niemiecki sąd krajowy. Skąd te wątpliwości? Wywołała je sprawa Barisa Akyuza.


We wrześniu 2008 r. Niemcy odmówili mu wydania prawa jazdy. Powodem było to, że Akyuz nie spełniał fizycznych, ani psychicznych przesłanek do bezpiecznego prowadzenia pojazdu. Jednak ten nie zrezygnował. Dwa miesiące później wyrobił sobie prawo jazdy w Czechach. Wrócił do Niemiec i zaczął się nim posługiwać. Niemccy urzędnicy nie chcieli złapać prawa, więc wystosowali do ETS zapytanie, czy mogą mu nie uznać prawa jazdy. Podstawą byłoby to, że Akyuzowi odmówiono wyrobienia prawa jazdy w Niemczech. Europejski Trybunał Sprawiedliwości stwierdził jednak, że nie ma ku temu podstaw.


 

redaktor felietonista z działu
Shopping Cart
Brak produktów w Twoim koszyku.
Razem
0,00 
0