Szkolenie i Egzaminowanie Mało kasy, dużo potrzeb

Jakie jest podejście młodych ludzi do pieniędzy? Skąd je mają, na co wydają i dlaczego zazwyczaj za kurs na prawo jazdy płacą im rodzice? O tym dowiecie się Państwo w najnowszym artykule z cyklu „Poznaj swojego kursanta”.

Młodym nie spieszy się do dorosłości. Młodość to dla nich styl życia, mniej wiek. Mają za to dużo energii, którą chętnie poświęcają na działania i doświadczanie mocnych wrażeń. Ale skąd mają na to kasę? Żyją za swoje, czy na garnuszku innych?


Ziomki: Za hajs matki baluj


Jak wynika z badania „Świat młodych”, niemal co druga osoba w wieku 16-29 lat postrzega swoją sytuację materialną jako dobrą, cztery na dziesięć - zarabiają i jednocześnie dostają pieniądze. 20 proc. dostaje, ale nie zarabia. W zależności od plemienia, o których była już mowa, ich portfele różnią się zawartością.


Ziomki, żyjące chwilą i najbardziej hedonistyczne, potrzebują kasy na fun. Plażing, grilling - to przyjemności, które pomagają się wyluzować, poczuć wolność oraz niezależność. Co więcej ziomkom - jak żadnej innej grupie - zależy na tym, żeby być w stadzie. Nie mogą więc wypaść poza to, co modne, co należy zrobić, kupić, mieć. A to kosztuje. Dochody ziomków nie są jednak zbyt wysokie. Na miesiąc mają zazwyczaj ok. 2 tys. zł, z czego około 30 proc. dostają od rodziców.


Lajfhakerzy: kasa to samodzielność


Ukierunkowani na kasę, jednak z zupełnie innym do niej nastawieniem, są lajfhakerzy. To ludzie, których wyróżnia przekonanie, że pieniądze są nawet ważniejsze niż rodzina. Lajfhakerzy chcą być jednocześnie bohaterami swojego życia - samodzielni, zdyscyplinowani, ukierunkowani na sukces. Pragną polegać tylko na sobie, myślą, że inwestycja w siebie da im największą stopę zwrotu. Nie są bogatsi od rówieśników, ale najbardziej optymistycznie patrzą w przyszłość.


Hipsterzy: mam pieniądze i wymagam


Kasę lubią też hipsterzy, czyli najbardziej wielkomiejskie plemię. To jednocześnie najzamożniejsza grupa, której łączny miesięczny dochód wynosi ponad 3 tys. zł, z czego ponad 1 tys. zł pochodzi od rodziców. Pozwala to na korzystanie z życia pełnymi garściami. 83 procent z nich nie czuje się gorzej, gdy nie ma tego, co inni, a 66 procent uważa, że pieniądze są po to, by je wydawać. Co więcej, hipsterzy chcą być traktowani wyjątkowo i są w stanie dużo za to zapłacić.


Domisie: pieniądze to nie wszystko


Zupełnie inne są domisie. Zadowolone ze swojego życia i mało roszczeniowe, nie potrzebują wiele, a już na pewno nie kasy, żeby dobrze się bawić. Większość domisów ma ustabilizowaną sytuację życiową, stałą pracę i całkiem niezły dochód. Ich skłonność do nieplanowanych, spontanicznych wydatków jest przy tym dużo mniejsza. Co ważne - domisie mają zdecydowanie więcej empatii niż inne plemiona, dlatego też chętnie się dzielą. Angażując się w akcje pomocowe, wolontariaty, czują się spełnione i pomocne. Domisie także dostają kasę. W ich miesięcznym budżecie ponad 25 proc. wpływów pochodzi ze źródeł innych niż własne.


Regreci: biedni, pokrzywdzeni, bez inicjatywy


Najgorzej sytuowanym plemieniem są regreci. Jego trzon stanowią ci, którzy boleśnie zderzyli się z dorosłością. Chcieliby, żeby ich życie wyglądało inaczej, ale nie mają dość motywacji, aby coś zmienić. Nie mają co prawda pieniędzy, ale mocno wierzą w ich siłę. Dlatego często uciekają do marzeń w stylu „na co bym wydał, gdybym miał”.


Podsumowując - pieniądze to nie worek, z którego młodzi w ten sam sposób czerpią przy różnych okazjach. Ale niemal każdy stoi przed tym samym problemem: mało kasy, dużo potrzeb. Co ważne, imprezowanie za hajs matki, choć na porządku dziennym, przestaje być powodem do dumy. Wszak trudno być wolnym będąc na czyimś garnuszku…


Aneta Jaworska, IQS


W artykule wykorzystano dane z badania „Świat młodych”, przeprowadzonego przez agencję badawczą IQS.

felietonista z działu
Shopping Cart
Brak produktów w Twoim koszyku.
Razem
0,00 
0