Kukizowcy chcą większych praw dla kierowców

Poseł ruchu Kukiz ’15 Paweł Szramka złożył pod koniec października projekt zmian, m.in. w ustawie Prawo o ruchu drogowym, stworzony przez Stowarzyszenie Prawo na Drodze. Według jego autorów, za nieokazanie prawa jazdy kierowca nie powinien być karany mandatem. Z kolei policjanci z drogówki nie mogą być premiowani za liczbę nałożonych kar, tylko za prewencję. I każdy powinien mieć przy sobie kamerę.

– Kierowców nikt nie reprezentuje i nikt nie dba o ich interesy. W sytuacji na drodze czy w sądzie są sami. Czas to zmienić – tłumaczy Artur Mezglewski ze Stowarzyszenia Prawo na Drodze.

– Ustawa określa prawa i obowiązki osób poruszających się pojazdami. Niestety, tylko w teorii, gdyż faktycznie nakłada na obywatela tylko obowiązki – dodaje Paweł Szramka, poseł ruchu Kukiz ’15.

Kamera dla każdego policjanta

Co ciekawego znajdziemy w projekcie proponowanym przez Stowarzyszenie Prawo na Drodze, przy którym pracował również Emil Rau, bardziej znany jako „Emil – łowca fotoradarów”? Przede wszystkim regulacje umożliwiające, zdaniem pomysłodawców, dokonywanie obiektywnych ocen zdarzeń drogowych. W jaki sposób? Otóż interwencje policjantów miałyby być rejestrowane kamerą, żeby ograniczyć możliwość nadużywania uprawnień.

– Kamery personalne u każdego mundurowego to nie gadżet, lecz wymóg czasów, bo jutro ktoś mi powie, że upadłem na komendzie i to kilka razy w tym samym miejscu – komentuje Emil Rau.

Dodatkowo przyrządy kontrolne oraz urządzenia rejestrujące używane przez policję musiałyby mieć funkcję identyfikacji pojazdu oraz zdolność do rejestrowania pomiarów. To nie wszystko. Funkcjonariusze, którzy występowali w danej sprawie w charakterze organu mandatowego, nie mogliby występować jako świadkowie zdarzenia. Dlaczego? Bo z natury rzeczy nie mogą być obiektywni w ocenie podejmowanych przez siebie działań.

Nagrody za prewencję, nie za karanie

Zdaniem autorów projektu, policjanci powinni być premiowani za to, że na terenie ich pracy nie ma wypadków i innych zdarzeń, a nie za liczbę nałożonych kar, zatrzymanych praw jazdy i dowodów rejestracyjnych. Wnioskuje się także o poszerzenie ich kompetencji. Policjant miałby uprawnienia do uniemożliwienia kierowania pojazdem, gdy on lub jego kierujący stanowiliby potencjalne zagrożenie dla innych uczestników ruchu.

Wnioskodawcy optują także za uproszczeniem procedur sądowych i przyspieszeniem toku postępowań. Ich zdaniem nie ma bowiem żadnego racjonalnego uzasadnienia gromadzenie przez policjantów przygotowujących wnioski o ukaranie szeregu szczegółowych danych o majątku, stanie zdrowia, zdrowiu psychicznym, miejscu pracy obwinionego oraz jego małżonka.

Bonus za bezpieczną jazdę

W projekcie znajdziemy także ciekawy zapis dotyczący wprowadzania dla kierowców bonusu. Na czym miałby on polegać? Otóż kierowcy, którzy w danym roku kalendarzowym nie otrzymają żadnych punktów karnych, uzyskaliby pięć punktów bonifikaty na rok następny. Zdaniem autorów projektu, ograniczyłoby to przypadki kierowania na egzaminy kontrolne jeżdżących zasadniczo bezpiecznie, którym w jednym roku pechowo skumulowałyby się punkty karne. W tym celu zmieniłby się sposób liczenia punktów. Byłyby one odejmowane, nie dodawane. Kierowcy zostaliby kierowani na sprawdzenie kwalifikacji po uzbieraniu minus 24 punktów.

Pomysłodawcy zmian chcieliby także, żeby potwierdzenie posiadania uprawnień do kierowania nie musiało odbywać się w formie okazania dokumentu. W razie jego braku uprawniony organ miałby obowiązek sprawdzić uprawnienia kierującego w systemie teleinformatycznym, zaś kierujący pojazdem byłby zobowiązany do udania się z policjantem na posterunek.

Projekt został już złożony, co teraz? Poseł Szramka obawia się, że trafi do tzw. sejmowej zamrażarki. Dlatego w mediach społecznościowych apeluje do obywateli o złożenie podpisu pod tą propozycją.

Jakub Ziębka

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • Brak produktów w koszyku.