Korzystasz z telefonu podczas jazdy? Nie unikniesz kary

Korzystanie z telefonu podczas jazdy to wciąż popularne zjawisko na naszych drogach. Na nic zaawansowane systemu multimedialne, zestawy głośnomówiące i słuchawki bluetooth – nadal lubimy ryzykować.

Kierowcy często tłumaczą się tym, że przecież i tak stoją w korku więc napiszą smsa lub zadzwonią ale tylko na chwilę. Potem się okazuje, że przy niewielkiej nawet prędkości z powodu nieuwagi dochodzi do wypadków. Kolejny problem to płynność ruchu. ,,Gaduła” na słuchawce często trzymając telefon komórkowym przy głowie rusza później spod świateł, nie zmienia biegów podczas jazdy co finalnie opóźnia pozostałych kierowców.

Australia mocno walczy z ,,telefonistami” za kółkiem. Niedawno w Sydney rozpoczęły się testy kamer umiejscowionych na dwóch bardzo ruchliwych drogach. Nie są to tylko i wyłącznie urządzenia służące do obserwacji drogi. Kamery posiadają specjalny system, który wykrywa kierowców korzystających z telefonów podczas gdy prowadzą auto. System działa 24h, zarówno w dzień jak i w nocy. Ponadto nie straszne mu kiepskie warunki atmosferyczne czy wysoka prędkość pojazdów. Jako, że aktualnie kamery są w fazie testowej to przyłapanym kierowcom przychodzi jedynie list z upomnieniem zamiast mandatu. Wkrótce ma się to jednak zmienić.

Za korzystanie z telefonu podczas jazdy nasz polski taryfikator przewiduje 500 zł mandatu oraz 5 punktów karnych.

  • Co ciekawe o ile ten proceder jest dość popularny na naszych drogach to liczba ukaranych kierowców za korzystanie z telefonu podczas jazdy była niższa w 2018 roku niż rok wcześniej.

W zeszłym roku drogówka złapała 71 593 kierowców na korzystaniu z telefonów w trakcie jazdy. W roku 2014 policjanci wręczyli z tego tytułu aż 120 558 mandatów. Rok 2016 – 91 725 kierowców otrzymało mandat za używanie telefonu. Niska liczba mandatów w 2018 mogła być spowodowana strajkiem funkcjonariuszy którzy zamiast mandatu rozdawali pouczenia. Kolejny fakt jaki przemawia za taką a nie inną liczbą mandatów to obecność coraz to nowszych aut na naszych drogach, które już w podstawowym wyposażeniu posiadają łączność bluetooth.

Póki co polska policja walczy ze ,,smartzombi” na swój sposób. Funkcjonariusze posiłkują się masztami teleskopowymi lub aparatami fotograficznymi wyposażonymi w teleobiektywy.

Albin Sieczkowski, bloger motoryzacyjny

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • Brak produktów w koszyku.