Policjanci Wydziału Kryminalnego KPP w Olkuszu zakończyli pracę nad sprawą, której owocem jest 357 zarzutów dla dziewięciu osób, które za łapówki załatwiały egzaminy na prawo jazdy - donosi „Przegląd Olkuski”

W ramach prowadzonego przez olkuską Prokuraturę Rejonową śledztwa funkcjonariusze przesłuchali blisko 150 świadków. W załatwianie „lewych” praw jazdy zamieszany był właściciel jednego z wolbromskich ośrodków szkolenia kierowców, a także lekarz i egzaminatorzy Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Katowicach. Grozi im nawet osiem lat więzienia. Pracę nad sprawą olkuscy policjanci rozpoczęli wiosną ubiegłego roku. Z wstępnych informacji wynikało, że w jednym z ośrodków można „załatwić” prawo jazdy za łapówkę wynoszącą od 1500 do dwóch tysięcy złotych. Szybko ustalono trzydzieści osób, które w ten sposób uzyskały uprawnienie do kierowania pojazdami. Materiał dowodowy był na tyle silny, że kierownik ośrodka został tymczasowo aresztowany, a sam areszt był kilkakrotnie przedłużany. Funkcjonariusze dotarli również do lekarza, który w zamian za łapówki wystawiał orzeczenia lekarskie dla kursantów, a także dwóch pośredników, którym postawiono zarzuty tzw. płatnej protekcji. Jesienią ubiegłego roku olkuscy funkcjonariusze zatrzymali pięciu egzaminatorów z Katowic, którym zostały przedstawione zarzuty sprzedajności, czyli przyjmowania łapówek w zamian za zaliczanie egzaminów. Mechanizm działania był następujący - kursant uiszczał, poza opłatą za kurs, odpowiednią kwotę (od 1500 do 2000 złotych), która przez dwóch pośredników była przekazywana właścicielowi ośrodka. Część pieniędzy mężczyzna przekazywał dalej lekarzowi, który załatwiał zaświadczenia lekarskie oraz do egzaminatorów WORD-u, którzy przymykali oko na błędy w testach, a także na placu manewrowym. W kilku przypadkach osoby w ogóle nie pojawiły się na egzaminie, najczęściej jednak egzaminatorzy podpowiadali lub nie zwracali uwagi na błędy. Dziewiątce osób postawiono zarzuty korupcyjne z artykułów 228 (korupcja), 230 (płatna protekcja) i 271 (poświadczenie nieprawdy) Kodeksu Karnego, za co grozi im do ośmiu lat pozbawienia wolności.


Do Sądu Rejonowego w Olkuszu wpłynął właśnie akt oskarżenia w tej sprawie. Najwięcej zarzutów przestępczych postawiono kierownikowi ośrodka- aż 229. Część osób zamieszkanych w sprawę przyznało się do winy i dobrowolnie poddało karze. Sam kierownik ośrodka przyznał się jedynie do namawiania lekarza do wystawiania „lewych” zaświadczeń. Nie odniósł się do pozostałych zarzutów - skorzystał z prawa do odmowy zeznań. Kursanci, zgodnie z zapisem art. 229 Kodeksu Karnego, którzy ujawnili okoliczności korupcyjnego procederu, nie zostaną ukarani.


Źródło: www.przeglad.olkuski.pl


 

redaktor felietonista z działu
Shopping Cart
Brak produktów w Twoim koszyku.
Razem
0,00 
0