Kierowcy tirów jednej z największych firm spedycyjnych w Polsce rozpoczęli protest. Zdesperowani pracownicy od tygodni żądali rozmów z zarządem, ale doszło do tego dopiero teraz, gdy zagrozili blokadą siedziby spółki w Węgrzcach pod Krakowem.

Kiedy w Węgrzcach wszyscy spodziewali się powtórki scen rodem z filmu "Konwój" z Krisem Kristoffersonem w roli głównej do akcji zablokowania kawalkady ciężarówek ruszyła małopolska drogówka.


 


Przedstawiciele prawie 300 małych firm z całego kraju przeszli na piechotę do siedziby Equusa, znajdujacej się w jednym z bastionów dawnego fortu w Węgrzcach. Część z nich to bankruci. Jak mówią, stracili firmy zatrudniajace często kilku, kilkunastu kierowców z winy narzucanych przez spółkę spedytorską stawek i warunków nie do spełnienia.


 


Czego żądają kierowcy od spółki? Przede wszystkim większych stawek za kursy i zaprzestania praktyk monopolistycznych.


 


W spółce spedycyjnej po raz kolejny zmienił się zarząd. Nowopowołany prezes zgodził się dziś spotkać z delegacją protestujących. Z mediami już nie..


 


Efektem kilkugodzinnych rozmów było na razie ustalenie najważniejszych punktów do negocjacji i terminu kolejnego spotkania.


źródło: TVP

redaktor felietonista z działu
Shopping Cart
Brak produktów w Twoim koszyku.
Razem
0,00 
0