• To tak naprawdę jedno z fundamentalnych pytań dla każdego usługodawcy działającego w branży edukacyjnej.
  • Tym bardziej, biorąc pod uwagę rewolucję cyfrową odważnie wkraczającą do edukacji.
  • Odpowiedzi poszukiwaliśmy w programie Porozmawiajmy o Branży.

Piotr Drużdż (OSK Ekspert), podkreśla, że trzeba skoncentrować się na oczekiwaniach, potrzebach kursanta. Nie bez znaczenia jest tu fakt, że większość naszych obecnych kursantów, to osoby, które urodziły się już w świecie Internetu, dla nich funkcjonowanie w „sieci” jest naturalnym uzupełnieniem realnego życia.

„Najmłodsi, którzy starają się o prawo jazdy, czyli osiemnasto-, dziewiętnastolatkowie, bardzo rzadko korzystają z podręcznika. Powiedziałbym, że to jest około 10%. Mimo, że ten podręcznik jest fajny, multimedialny, to korzysta z niego pokolenie trochę starsze. `Osoby powyżej trzydziestego roku życia częściej zaglądają do podręcznika niż młodzież”.

Dla młodzieży naturalnym nośnikiem pozyskiwania wiedzy jest smartfon, komputer, tablet. To są ich podstawowe narzędzia. Piotr Drużdż zaznacza jednak, że to także narzędzia instruktorów.

„Podczas praktycznej nauki jazdy, w czasie zajęć, zawsze znajdziemy pięć, dziesięć minut aby z kursantem porozmawiać i być może rozwiązać np. test egzaminacyjny”.