I co dalej?

Uroczystości z okazji 15-lecia powstania Polskiej Federacji Stowarzyszeń Szkół Kierowców mamy już za sobą. Wśród licznych komentarzy, opinii napływających z całej szkoleniowej Polski kształtuje się przekonanie, że było to wydarzenie na niespotykaną dotychczas skalę.

Udało się zgromadzić pod jednym dachem około dwustu delegatów reprezentujących praktycznie całe środowisko. Przedstawiciele 22 regionalnych stowarzyszeń, członkowie PFSSK stanowili zaledwie połowę zaproszonych na uroczystość gości. Nadrzędny cel, jakim od dwóch kadencji kieruje się zarząd PFSSK, integracja wielu organizacji biorących udział w szkoleniu kierowców, został osiągnięty i nikt nie może go kwestionować. W okolicznościowej konferencji uczestniczyli przedstawiciele Sejmu, resortu i wielu innych organizacji pośrednio lub bezpośrednio związanych ze szkoleniem kierowców.

Pełną relację z tej uroczystości znajdą Państwo oczywiście na stronach wielu innych współpracujących od początku z nami wydawnictw. Teksty wystąpień oraz relacje filmowe, komentarze, oceny i opinie umieściliśmy na stronie internetowej Polskiej Federacji Szkół Kierowców.

Jak zwykle przy takich okazjach w długich i mniej oficjalnych nocnych Polaków rozmowach tematy, pomimo wysiłków towarzyszących nam koleżanek, wracały do spraw bieżących i nurtujących nas problemów. Są to sprawy wałkowane od wielu lat.

Mija trzeci miesiąc od zmian personalnych w resorcie. Oczekiwaliśmy, że działania i ustalenia podjęte przez poprzedników, w wielkim trudzie i napięciu wypracowane przy naszym współudziale, być może po niezbędnych korektach, szybko zostaną skierowane na ścieżkę legislacyjną do Sejmu. Tymczasem komunikat pana ministra o zmianie priorytetów, a więc odłożeniu wszystkiego ad Calendas Graecas, stawia pod znakiem zapytania nasz wysiłek. Oczywiście potrzeba wprowadzenia jednolitego, obowiązującego w całym kraju sposobu egzaminowania teoretycznego przez nikogo nie jest przecież kwestionowana. Nie rozumiem jednak, tak jak większość obecnych na zjeździe i pozostali koledzy, dlaczego ma to trwać ponad dwa lata, kosztem zaniechania pozostałych i od dawna zgłaszanych znanych problemów.

Jak można to wytłumaczyć kilkusettysięcznej grupie obywateli zdających w tym czasie egzamin, z nazwy tylko państwowy, w oparciu o wadliwy system, który wymaga bardzo szybkiej i koniecznej zmiany? Podobnych pytań wielotysięcznej grupy szkoleniowców z regionalnych stowarzyszeń OSK oraz głosów dobrze nam znanych koleżanek i kolegów do dzisiaj działających samodzielnie, lecz bacznie obserwujących nasze poczynania, jest dużo więcej.

Jako jeden z wielu innych współpracujących z mediami staram się od dawna nagłaśniać i poruszać wiele z tych tematów. Dyskusje na forach internetowych świadczą o potrzebie i celowości dalszej pracy. Powszechnie zadawanym pytaniem jest coraz większy rozdźwięk pomiędzy oczekiwaniami zainteresowanych bezpośrednio wykładowców i instruktorów a narzędziami otrzymywanymi od rządu w postaci rozporządzeń i słynnej już dzisiaj ustawy o kierujących.

Oczywiście nie można również pominąć stanowiska znanego z publikacji, że wystarczy tylko posłusznie stosować się np. do obowiązków sprawozdawczych i innych mniej lub bardziej kontrowersyjnych zapisów, a osiągniemy założony przez twórców i oczekiwany przez wszystkich cel, jakim jest doścignięcie innych krajów pod względem bezpieczeństwa na drogach, a więc zmniejszenia liczby wypadków.

Jak bardzo jest to stanowisko odbiegające od rzeczywistości, jak bardzo proponowane rozwiązania różnią się od światowych i europejskich standardów i jak wielką płacimy cenę za opóźnienia w dostosowywaniu naszego poziomu szkolenia i egzaminowania ? wiemy wszyscy.

Podróżujemy po świecie. Publikujemy relacje. Komentujemy rozmaite systemy szkolenia, egzaminowania i jesteśmy w szczęśliwym położeniu, że możemy je porównywać z rzeczywistością.

Jeśli puzzle nie pasują do obrazka, trzeba się zastanowić, czy nie zmienić obrazka. Łatwo powiedzieć. Myślę jak większość z nas, że zadaniem, które będziemy konsekwentnie realizować w przyszłości, a co najważniejsze ? nie tylko w imieniu federacji, ale także sympatyzującej z nami społeczności, jest przekonywanie decydentów na drodze rozmów, spotkań, wymiany argumentów, bezpośrednich kontaktów, być może w innej, szerszej formule, do koniecznych, ale szybkich zmian.

Rozwiązaniem stosowanym już wielokrotnie w innych dziedzinach gospodarki w ostatnich latach byłby autorski program, wokół którego moglibyśmy wyłonić autentyczną reprezentację, oczywiście zdolną do przedstawienia założeń do koniecznych nowelizacji ustawy likwidującej oczywiste pomyłki i błędy. Warunkiem powodzenia takiej inicjatywy musi być usytuowanie tej grupy ekspertów na tyle wysoko, aby jej wnioski i propozycje były dla pracowników resortu do zaakceptowania i zobowiązywały do nadania im formy legislacyjnej.

Mogę pomarzyć, nie tak dawno czytałem, że jeden z kolegów cytował znane sformułowanie o śnie, że powołany na przykład przez resortowego ministra zespół po załatwienia doraźnych problemów przygotowałby zintegrowany z europejskim prawem projekt współczesnego i jednolitego prawa.

Ogrom włożonej wieloletniej pracy, zebrane dotychczas doświadczenia, umiejętność formułowania wniosków zgodnych z oczekiwaniami społecznymi oraz, co najważniejsze, wiara, że tylko na drodze wspólnych negocjacji uwzględniających racje całego środowiska OSK, w tym oczywiście również pracujących w innych strukturach np. WORD, ODTJ, Izb Gospodarczych, może doprowadzić do powstania powszechnie akceptowanego i jednoznacznego prawa.

Nadrzędnym motywem takiego działania jest obowiązek doścignięcia pod względem bezpieczeństwa ruchu drogowego przodujących w Europie krajów. Cel ambitny i jak widzimy na innych przykładach możliwy do realizacji pod warunkiem połączenia wszystkich sił i umiejętności usuwania przyczyn dotychczasowych opóźnień i zaniedbań.

Jak możemy sobie wyobrazić, a tym bardziej nie postulować koniecznej naprawy całego systemu szkolenia i egzaminowania, jeśli tak nieliczna grupa kierowców ? około 20 procent zdających za pierwszym razem, a więc wyselekcjonowanych podczas ostrych egzaminów państwowych ? wciąż doprowadza do porażającej liczby tragicznych wypadków?

Nasze działania powinny być skierowane na przypominanie dotychczasowych ustaleń. Wiemy, że projekty uzgodnione w trakcie tegorocznych ustaleń z MTBiGM, obejmujące całościowy pakiet koniecznych nowelizacji, powinny znaleźć się w Sejmie w pierwszym kwartale 2014 roku. To dobrze, bo zawiera on ustalenia dotyczące znanych postulatów, co do których nikt nie ma wątpliwości. Wiemy, że raz uruchomionej machiny nie da się tak po prostu zatrzymać. Zdaję sobie sprawę, jak wielkim problemem jest strata czasu. Ale pośpiech jest często złym doradcą.

W mediach znajdujemy wiele informacji dotyczących nowych pomysłów na zmniejszenie liczby wypadków wśród pieszych. Obawiam się jednak, że rozproszenie uwagi i brak koordynacji w ustalaniu priorytetów w załatwianiu koniecznych, wręcz niezbędnych i do dzisiaj nierozwiązanych problemów może na tym ucierpieć. Chciałbym skupić uwagę na likwidowaniu w pierwszej kolejności spraw wydawałoby się prostych do załatwienia, bo wynikających z oczywistych błędów legislacyjnych. I takie chyba są oczekiwania środowiska.

Znamy je wszyscy na pamięć, więc pominę je milczeniem. Problemem, który stale nastręcza nam wiele kłopotów, jest sprawa właściwego i szybkiego informowania koleżanek i kolegów na temat bieżących i nurtujących wszystkich problemów.

Ostatnie lata oczekiwań na wyniki wprowadzanych zmian wykazały, że prowadzona w regionach wspólnie z dyrekcjami WORD i starostw akcja informacyjna, w której brało na terenie Polski ponad 1500 instruktorów i lokalnych działaczy regionalnych SOSK, jest dobrze postrzegana przez środowisko, lecz w dalszym ciągu niezadowalająca. Będziemy rozwijać naszą stronę internetową w.w.w.pfssk.pl, prowadzoną od lat przez kolegę Dariusza Gila, i kontynuować współpracę z firmami wydawniczymi i ich portalami. Tylko rozszerzenie zakresu informacji i wielotematyczna, uwzględniająca szeroką wymianę poglądów dyskusja daje gwarancję kształtowania opinii.

Dzisiaj jesteśmy w szczęśliwym położeniu. Praktycznie nastąpiła już stabilizacja w naszym resorcie. Jest nowe kierownictwo. Pozycja pani minister podniesiona do godności wicepremiera RP jest nie zwykle silna i całkowicie wystarczająca do przeprowadzenia wszystkich projektów rządowych przez proces legislacyjny.

Chciałbym, tak jak wszyscy, mieć nadzieję, że zbliżające się święta Bożego Narodzenia spędzimy wraz z rodzinami w poczuciu spełnionego wobec naszych klientów obowiązku.

Z trudem, ale jednak udało się doprowadzić do zdefiniowania problemów i stworzenia wspólnie z ministerstwem dokumentów przekazanych następnie do Sejmu RP. Z informacji medialnych wiemy też o skierowaniu do Trybunału Konstytucyjnego poselskiego wniosku o zbadanie budzących wątpliwości konstytucyjnych paragrafów ustawy. Dobrze, że sprawa ta zostanie zweryfikowana przez najwyższy prawny autorytet i przestanie budzić obawy i kontrowersje. Przełom roku będzie oczywiście okazją do szczegółowych analiz przede wszystkim spraw oczekujących na rozwiązanie.

Niestety, życie przynosi ciągle nowe nieznane dotychczas problemy. Musimy oceniać i wyciągać wnioski z dotychczasowych działań, a przede wszystkim z ich skuteczności. Zdaję sobie sprawę, że tak jak dotychczas nie wolno nam nigdy tracić z oczu podmiotu, któremu musi służyć cały nasz i partnerów wysiłek. To szkolący się w OSK w większości młodzi obywatele mają często po raz pierwszy w życiu kontakt z administracją. To wydarzenie nie powinno być dla nich traumą. To oni po opuszczeniu OSK, biura obsługi klientów WORD, urzędu komunikacji zaczną życie jako kierowcy i swoim zachowaniem świadczyć będą o jakości pracy całego systemu. To od nic zależeć będzie bezpieczeństwo na naszych drogach. Jak Państwo widzą, mamy wciąż wiele do zrobienia. Nie zabraknie nam problemów, których samo życie nie rozwiąże.

Z okazji zbliżających się świąt Bożego Narodzenia oraz Nowego Roku 2014 życzę wszystkim związanym z naszą branżą zdrowia, szczęścia i wszelkiej pomyślności oraz realizacji planów w najbliższej przyszłości.

Wojciech Szemetyłło

 

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • Brak produktów w koszyku.