Spowolnienie ruchu drogowego, utrata koncentracji, stworzenie zagrożenia, kolizja i … mandat. Takie mogą być konsekwencje gapiostwa.

Zielonogórska drogówka straciła cierpliwość i zaczęła wystawiać mandaty za… gapiostwo.
Policjanci podczas zabezpieczania wypadku drogowego, w którym uczestniczył samochód ciężarowy zauważyli, że przejeżdżający obok kierowcy, zamiast skupić się na drodze, nagrywali miejsce zdarzenia. Oczywiście nie trzymali rąk na kierownicy, odwracali wzrok w stronę wydarzenia i polowali na dobre ujęcie.
Policjanci stracili cierpliwość i postanowili uporać się z tymi, którzy stwarzali dodatkowe zagrożenie i jednocześnie spowalniali płynność ruchu.

Policja apeluje: takie zachowanie jest godne potępienia, gdyż nie tylko spowalnia ruch, ale także stwarza niepotrzebne zagrożenie w ruchu drogowym.