Polska traktuje piratów liberalnie. Mamy jedne z najniższych mandatów w Europie.

Polska jest jednym z krajów, w których piratów drogowych traktuje się łagodnie. Wysokość mandatów stawia nas na końcu stawki. Np. w Norwegii jazda pod wpływem alkoholu może nas kosztować prawie 6 tys. EUR. To jednak niewiele w porównaniu z Hiszpanią – tam za jazdę na podwójnym gazie zapłacimy nawet 70 tys. EUR.
W Szwajcarii i Finlandii kierowcy są karani zależnie od wysokości zarobków. Karani surowo. Jednak to w Holandii znany biznesmen stracił swojego Bugatti Veyrona za przekroczenie prędkości o 70 km/ godzinę. Zapłacił też mandat w wysokości 2,4 miliona EUR.
Najniższe kary są w Albanii. Za przejazd na czerwonym świetle zapłacimy 10 EUR, a za korzystanie z telefonu podczas jazdy 8 EUR. Przekroczenie prędkości na autostradzie będzie nas kosztować do 20 EUR.